Kłopot z metodą fotochemiczną

Apr 28, 2017 35 Replies

znalazłem taki opis :

INSTRUKCJA WYKONYWANIA PIECZĄTEK FOTOPOLIMEROWYCH Ver. 2014.II Numer ISBN: 978-83-926829-0-5

( ciach )

........ WERSJA Z FILMEM WODNYM ..............

3) naświetlanie filmu UV wodnego AQ :

- docinamy z arkusza filmu UV kawałek odpowiadający powierzchni wydruku. Uwaga: film jest, jak sama nazwa wskazuje światłoczuły. Wprawdzie jest czuły na spektrum UV, ale w świetle normalnej żarówki i słonecznym znajduje się owo spektrum. Więc nie konieczne są tak rygorystyczne środki ostrożności jak przy ciemni fotograficznej, lecz nie należy trzymać filmu pow. 2 min. narażonego na dzienne lub sztuczne oświetlenie. Dotyczy to zarówno fazy przed jak i po naświetleniu. Odporny na światło staje się dopiero po zaktywowaniu.

- sprawdzamy, która strona filmu pokryta jest emulsją światłoczułą; w tym celu zarysowujemy ostrym narzędziem jeden z brzegów filmu po obu stronach, ze strony pokrytej emulsją usuwając jej część. Po uzyskaniu większej wprawy przy rozpoznaniu powierzchni światłoczułej, rozpoznawać ją będzie można na podstawie różnicy w połysku – powierzchnia z emulsją jest całkiem gładka, bez rysek.

- otwieramy naświetlarkę i odchylamy szybę dociskową do góry. Na szybie z magnesikami odwróconej do góry nogami kładziemy film z warstwą światłoczułą do góry (gładką powierzchnią do góry) i na nią kładziemy wydruk tak aby był prawoczytelny. Dociskamy szybę dociskową

- zamykamy naświetlarkę i naświetlamy film ok. 1 minuty (czas poglądowy zależny od wielu czynników i indywidualny dla każdej naświetlarki). Podczas naświetlania zakładamy już rękawiczki. Po naświetleniu wyjmujemy film zapamiętując stronę z emulsją (górną), aby potem tak samo położyć ją w kuwecie. Spryskujemy ją aktywatorem i po odczekaniu 1 minuty przecieramy delikatnie wilgotnym wacikiem powierzchnię filmu ścierając resztki nie naświetlonej emulsji. Jeśli czcionki nie są jeszcze całkiem białe, to należy parę sekund poczekać. Jeśli w trakcie minuty aktywacji któraś część filmu nie będzie pokryta aktywatorem, nie dojdzie już w tym miejscu do wywołania filmu. Po wytarciu nienaświetlonej emulsji, natychmiast należy przemyć film zimną bieżącą wodą, aby zatrzymać proces wywoływania filmu. Po tym etapie możemy sprawdzić pod światło czy film jest prawidłowo naświetlony i wymyty. W przypadku zaczernień w miejscu w którym ich być nie powinno, można docelowo posłużyć się ostrym skalpelem w celu zretuszowania obrazu.

_________________

no czyli jest coś takiego. Ale coś piszą o jakimś aktywatorze... Ale piszą , że wszystkie materiały mają w hurtowni

formatting link
trzeba sprawdzić.

To bedzie ten film UV. Przez dwadziescia lat moglo sie sporo zmienic i mogli zrobic lepsza emulsje wymagajaca wywolywacza. Zadzwon i sie dowiedz czy on po wywolaniu jest czerwony, a moze czarny zrobili. W poligrafi uzywalo sie kliszy wprostpozytywowej ale ona wymagala ciemni i obrobki takiej jak papier fotograficzny. Ale i czulosc miala jak film do aparatu fotograficznego. Krycie takie ze jak przez naswietlona sie patrzylo na zarowke setke to ledwo wlokno bylo widac. Ale taki material dzisiaj to epoka dinozaurow.

Użytkownik "Marek S" snipped-for-privacy@spamowi.com napisał w wiadomości news:oe0bd8$ru4$ snipped-for-privacy@node1.news.atman.pl...

Pomyślałem sobie, że można by dać płyty rozpraszające światło, z jakiejś stłuczonej matrycy (nie są sklejone z resztą), miało by chyba szansę być równomierne? I pozostaje mieć nadzieję, że nie tłumią naszego UV...?

W dniu piątek, 28 kwietnia 2017 20:30:29 UTC+2 użytkownik Marek S napisał:

Gdy na płytce są ścieżki szersze niż 20 mils to w celu uzyskania większego kontrastu pokrycia czernią proponuję wydrukować dwie maski i nałożyć je na siebie. Oczywiście drukarka musi zachowywać wymiary co dla małych płytek jest łatwiejsze zwłaszcza gdy na jednym arkuszu folii można maski ułożyć obok siebie. Wtedy jeden wymiar będzie zachowany w 100%. Oczywiście druga maska nie będzie przylegać do emulsji gdyż będzie odsunięta od niej o grubość folii ale gdy naświetlamy punktową rtęciówką z większej odległości to efektów podświetlenia nie widać. Od wielu lat zamiast płyt dociskowych maski do laminatu stosuję szczelną kopertę foliową podłączoną do vacumpompy. Maska idealnie przylega nawet do powyginanego podczas cięcia laminatu.

W dniu 2017-04-29 o 12:58, kilokitu pisze:

Sprytne! Ze ścieżkami na PCB radzę sobie już dość dobrze ale właśnie rozpracowuję temat soldermaski, gdzie taka metoda może okazać się ciekawą. Czy możesz podpowiedzieć jak wygląda konkretnie ten proces i jakiego urządzenia używasz?

W dniu 29.04.2017 o 03:13, Zenek Kapelinder pisze:

Tu już cię ponosi fantazja. "Normalne" naświetlarki UV mają możliwie równomiernie rozłożone źródła światła. Blisko laminatu. Tak samo jak kopioramy do "normalnej fotografii".

Przy dobrej masce, dobrze dociśniętej do laminatu to się sprawdza bezproblemowo. Wielkość podświetlenia krawędzi jest pomijalna, nawet dla wąskich ścieżek.

Z tym "na odwal się" to przesada, ale faktycznie - trzeba zostawiać margines 15-20mm.

W przypadku prostych PCB może być. Ale w tych bardziej skomplikowanych, dwustronnych z drobnym drukiem to już raczej nie.

W metodzie foto nie ma nic upierdliwego - warunkiem jest dobra klisza (czy inna dobra alternatywa dla kliszy). Cała reszta to drobiazg.

Przy laminacie z TME i dobrej kliszy wywoływanie nie wymaga żadnej kosmicznej precyzji. Stosuję 8-10g kreta na litr wody. Rozpuszczam w 50 st. używam w pokojowej. Nie przechowuję, wylewam po użyciu.

Ale powtarzam - dobra klisza i porządne naświetlenie.

Największa wada to chyba konieczność kupienia laminatu (droższy jest i nie wszędzie leży w sklepie). Ale zamawiając w TME ma się następnego dnia...

Ponadto ten laminat nie wymaga czyszczenia, szlifowania itp. Czysta robota. Jakoś foto z natury rzeczy jest nie do pobicia przez transfer.

Mówie o tym że na całej powierzchni jest gradient grubości. Odkryłem to przez przypadek robiąc zdjęcie zwykłym aparatem. Jak bym płytka nie kręcił względem oboektywu zawsze jeden koniec ciemniejszy. Potem wziąłem jeszcze kilka i każda miała lekki gradient grubości. Nie pamiętam producenta, dawno to było, moze teraz jest lepiej.

Termotranferem robie płytki pod TQFP. O rozdzielczośc bym się nia bał, przy takich rozmiarach ścieżek kluczowe zaczyna być wytrawiane: jak najszybsze a więc wysoka temperatura.

Zrobienie płytki dwustronnej jest imho takim samym problemem jak w termotransferze. Umiejętnośc ustawienia klisz/kartek.

Termo jest tańszy w przypadku pomyłki, wydaje mi się również szybszy, płytka do wytrawiacza trafia w mniej niż 5 minut od kliknięcia w print.

Co kto lubi. Ja foto porzuciłem jako brudne, niewygone, czasochłonne. Trudniejsze płytki i tak idą do firmy, termotranfer zostaiwm do prototypowania.

Nie znam normalnych znam poligraficzne. I w nich w zaleznosci od tego czy klisza jest negatywem czy pozytywem stosuje sie rozne zrodla swiatla. Jest jeszcze zaleznosc czy plyta ofsetowa czy plyta do typografii czy walec do wkleslodruku, i jeszcze kilka innych technik. Najblizszy naswietlaniu plytek ze wzgledu na stosunkowo grube warstwy emulsji jest sitodruk i w sitodruku uzywa sie punktowych zrodel swiatla. Mozesz podyskutowac z ksiazka co jest normalna naswietlarka a co jest nienormalna naswietlarka. Ze mna sie nie da bo wiem jaki typ naswietlarki jest potrzebny.

Robie płytki już dosyć długo używając folii Ulano do druku klisz. Drukuje się drukarką atramentową najlepiej z tuszem barwnikowym. Można dłużej naświetlać nic się nie prześwietli.

formatting link

W dniu sobota, 29 kwietnia 2017 15:47:03 UTC+2 użytkownik Marek S napisał:

Trudno tu mówić o "urządzeniu". Jest to folia zgięta w pół i sklejona na dwóch krawędziach za pomocą dwustronnego przylepca. Ostatnia krawędź zamykana jest przez zagięcie i ściśnięcie odpowiednio wyprofilowaną plastikową listwą. Vacumpompa to jakaś złomowa pompka membranowa zasilana z 12V.

W dniu sobota, 29 kwietnia 2017 20:18:20 UTC+2 użytkownik sundayman napisał:

Ja używam "nienormalnej" naświetlarki kwarcowej o mocy 250W. Sądzę, że to jest produkcja sprzed ćwierć wieku. Sam żarnik ma wymiary średnica około 12 mm a długość około 4 cm. Naświetlam z odległości 60 cm przez około 3 minuty. Używam POSITIV20.

I takie zrodlo swiatla w takiej odleglosci jak podales spelnia warunek punktowego zrodla swiatla. Gdzies po glowie kolacze mi sie wzor na obliczanie odleglosci i ze punktowe zrodlo swiatla powinno byc w odleglosci wiekszej niz poltorej przekatnej tego co sie naswietla. Inna sprawa ze dotyczy on kliszy fotograficznej o wzorcowym zaczernieniu. Przy kliszy o gorszym zaczernieniu uwazam ze odleglosc powinna byc wieksza. Poza tym im dalej tym lepiej.

W dniu 2017-04-29 o 02:46, Zenek Kapelinder pisze:

Ok, spodziewałem się czegoś bardziej wyuzdanego :-)

W dniu 2017-04-29 o 04:53, HF5BS pisze:

Przekombinowane pomysły :-)

Zwykła folia aluminiowa bardzo dobrze rozprasza UV. Musi być z każdej strony w sensie nad płytka i z każdego boku (zakładając, że z góry świecisz).

Przy równomiernym dociśnięciu maski do PCB płytki wychodzą idealnie - pod warunkiem, że folia zostanie polakierowana (czytaj wyżej dlaczego).

Użytkownik "Marek S" snipped-for-privacy@spamowi.com napisał w wiadomości news:oe5s20$fbd$ snipped-for-privacy@node1.news.atman.pl...

No ja wiem, ale mi się przez nieuwagę stłukła matryca i wyłuskałem z niej takie ładne rozpraszacze... mają się zmarnować? :))

A ja już myślałem, że sobie pokombinuję... :D Jasne, zapoznam się ze sposobami, przed działaniem.

Join the Discussion

Have something to add? Share your thoughts — no account required.

Didn't find your answer?

Ask the community — no account required