Kłopot z diodą

Sep 13, 2004 7 Replies

Witam



ma problem ze wzmacniaczem NADa. W jednym z kanałów poleciały tranzystory mocy, tranzystory sterujące, etc .. normalka - nic nadzwyczajnego. Połatałem, powymieniałem wszystko wyglądało na ok. Włączyłem (na szczęście bez tranzystorów mocy) i okazało się, że NAD tak łatwo nie podda się .. że jeszcze chce powalczyć ze mną. I muszę przyznać, że przeciwnik z Niego nie byle jaki i wszelkie schematy przy tego typu naprawach zawodzą (wyglądało tak jakby wzmacniacz wzbudzał się)



W końcu dorłem do przyczyny powstania uszkodzenia ... dioda w stabilizacji temperaturowej. Wszystko byłoby dobrze gdyby nie to że dioda ta ma oznaczenie :*SV04* i napięcie progowe 1863 mV (tzn. dioda z drugiego kanału tak ma)



I teraz pytanie-prośba. Co to za dioda i czym to zastąpić? ElNota odsyła do warikapu (tylko po co dioda pojemnościowa w stabilizacji temperaturowej?).



Jeżeli ktoś ma jakiś pomysł to byłbym bardzo wdzięczny za wszelkie porady. Utknąłęm w miejscu i nie bardzo wiem jak z nego wybrnąć.


[...]

BAP812 ?

[...]
[...]

[...]

Byłem bardzo blisko z BAP812 :-)

Użytkownik Filug napisał:

Moje źródła mówią że znajdziesz pdf wpisując w wyszukiwarce SV4 na stronie

formatting link
Górski Adam

Górski Adam popełnił(a):

dziękuję za linka .. tak to ta dioda teraz tylko czym ją zastąpić ... sprawdzę czy BAP812 nada się

RoMan Mandziejewicz popełnił(a):

dzięki za nakierowanie na zamiennik ... sprawdzę czy będzie dobrze działać

Jeśli SV4 stabilizował punkt pracy tranzystorów końcowych, to na pewno się nada. Tyle, że siakoś ciężko mi wyobrazić sobie, w jaki sposób doszło do uszkodzenia tego elementu.

RoMan Mandziejewicz popełnił(a):

Na mierniku dioda jest sprawna (tzn. ma prawidłowe napięcie progowe, przewodzi w jedną stronę). Ale po włączeniu zasilania we wzmacniaczu dzieją się cuda ... wygląda tak jakby wzmacniacz się wzbudzał (i to też nie od razu ... dopiero po kilkudziesięciu sekundach). Myślałem że może jeszcze jakieś tranzystory, kondensatory, etc. Obmierzałem, podmieniałem (drugi kanał jest sprawny) i nic. Jednakże to, że usterka występuje dopiero po chwili od włączenia zasilania sugerowało, że to któryś z półprzewodników.

I znalazłem wystarczyło zmrozić diodę i wszystko wracało do normalności.

Dla pewności jeszcze zamieniłem diody w obu kanałach i okazło się, że trafilem .. teraz drugi kanał wariował, a ten zły był dobry.

Swierdziłem więc, że coś jest nie tak ze strukturą złącza pn i pod wpływem temperatury szlag je trafia. Innego bardziej racjonalnego wytłúmaczenia nie znalazłem.

Join the Discussion

Have something to add? Share your thoughts — no account required.

Didn't find your answer?

Ask the community — no account required