Pszemol napisał(a):
Dokładnie tak jest. Rozwiązanie z włączaniem i wyłączaniem klimy nie wchodzi w rachubę, bo zbyt szybko zajechałbyś sprzęgło. W ogóle klimę powinno się włączać tylko na obrotach jałowych, żeby nie męczyć sprzęgła. U mnie w samochodzie włączenie klimy przy obrotach 2000-3000 tys. powoduje powstanie odgłosu uuuuuuuuuuuuuuuuuuuuu...... to jest poślizg sprzęgła klimy trwający 3-4 sek. Przy włączaniu na biegu jałowym tego nie ma.
Tak naprawdę klima automatyczna różni się od manualnej tylko tym, że w manualnej ty kręcisz zaworem ciepła, zaś w automatycznej termostat nim kręci, a ty kręcisz termostatem. "Półautomatyczna" się różni od automatycznej tym, że nie steruje samoczynnie wentylatorem i nie wybiera sama kierunku nadmuchu. Dowcip mówi, że w manualnej ustawiasz sobie jak chcesz, a w automatycznej komputer ustawia jak chce.
Ja jeżdżę na klimie cały rok, ale przy temperaturach mniejszych niż 0 st. C, klima załącza się dopiero, kiedy silnik się rozgrzeje - takie jest zabezpieczenie termiczne.
Przy okazji, słyszałem, że w benzyniakach zaleca się wyłączenie klimy przed rozruchem silnika - czyżby typowy rozrzusznik był aż tak słaby, że miał kłopoty z zakręceniem kompresorem? U mnie w dieslu jest taki rozrusznik, że mogę odpalić silnik na włączonym 1. biegu, więc mu nie robi to różnicy, czy klima jest włączona czy nie.