Kitajska elektronika :)

Apr 15, 2012 23 Replies

Ale to chyba spełnia specufikację, w dodatku stosuje wzorce projektowe z ponownym wykorzystaniem gotowych rozwiązań, więc jak dla mnie OK.

Z tym już gorzej;

formatting link
pozdr. w.

ted pisze tak:

jak wrzucasz link to skomentuj o co chodzi

Bo ja tu widzę gniazdo Canon szt 1 i gniazdo BNC, także jest to topowy sprzęt z wsadem najwyższej klasy drogich elementów, za 4zł

Oj chyba polecą głowy w dziale projektowym :)

"Jeśli coś jest głupie i działa, to nie jest głupie" ;)

Stare. Znajomi sobie na wizycie w kitajlandzie kupili pendrive niby Sony Viao (czy jak się ten komputerek nazywa). To, że nadruki fałszywe to oczywiste, ale myk z pojemnością był dokładnie taki sam.

Generalnie to straszni oszuści. Głupio tzw. "zachód" zrobił otwierając rynek na chińskie gówna :(

To to juz jes skur....wysynizm.

I nie tylko o elektronikê mi chodzi. Je¿eli to siê upowszechni, to celnicy bêd± otwieraæ kondensatory w poszukiwaniu kontrabandy. Albo narkotyków.

U¿ytkownik "kk" snipped-for-privacy@a.pl napisa³ w wiadomo¶ci news:jmhaib$m42$ snipped-for-privacy@news.vectranet.pl...

Tak jest ju¿ od dawna we wszystkich dziedzinach handlu. W przypadku elektroniki oszustwo jest wzglêdnie ³atwe w weryfikacji - mierzysz i wiesz. Ale np. kupujesz wêdlinê, w której jest 50% miêsa, a sprzedawca zarzeka siê, ¿e jest "palce lizaæ" - pewnym wyznacznikiem mo¿e byæ cena. Kupujesz ubranie, które zmniejsza sie o 2 rozmiary po pierwszym praniu, kupujesz klocki dla dziecka, które nie pasuj± do siebie itd. itp. Ch³am otacza nas z ka¿dej strony.

Użytkownik Andrzej Lawa napisał:

Chiński wyrób jest warty tyle ile jego kontrola techniczna. Jak zlecić kitajcom zrobienie czegoś i zaznaczyć że zapłaci się po pozytywnym odbiorze jakościowym dostawy to można mieć dowolnie wysoka jakość. Jak kupować w ciemno - cóż, dla Chińczyka zawarta umowa ma wartość mniejszą od papieru na którą ją spisano, ot, taka kultura, tam nie istnieje pojęcie "pacta sunt servanda"

zachód otworzył się na własne wyroby które wytwarzał w Chinach i nie da się niestety odcedzić chińskiego z Chin od zachodniego z Chin ogólnie koncepcja była dobra, my trzymamy know how a biedaki w Chinach nam to przekuwają w realny wyrób.

z tym, że know how jednak trudno otrzymać pod kluczem.

Kontrabanda jest, ten maly Rubycon pewnie jest warty 3 razy wiecej niz ten duzy nieznanej marki kondensator. Produkcja tego by sie nie oplacala...

Z drugiej strony iPhony i iPady produkuja w Chinach i nikt na jakosc nie narzeka, trzeba sie z nimi umiec dogadac.

Tomek

Am 16.04.2012 13:55, schrieb Albercik:

He, za komuny tak przeszmuglowałem dolce za granicę. Wbudowałem mały kondensator (ale o takiej samej pojemności i napięciu) do dużego i owinąłem dolcami. Zasilacz działał i dolce wyszły za granicę. A na granicy naprawdę sprawdzili, czy ustrojstwo działa ;-)

Waldek

Użytkownik "Tom" snipped-for-privacy@no.spam.invalid> napisał w wiadomości news:jmjk5l$pln$ snipped-for-privacy@dont-email.me...

iPhone...a może SCiPhone? Niby może tak, ale próbowałem, wszystko ponad 320x240 rwie niemożebnie, nawet sobie filmów z domu nie obejrzę w autobusie. Działa, telefon w swej podstawowej funkcji nie stwarza problemów, ale reszta jest taka jakaś... a ja nie mam do tego zdrowia... Aż wkurwiony kiedyś stłuklem szybkę (bo dotyk działał, jak zapałką w psiej kupie grzebać) i jakoś mi się nie chce jej naprawiać (można kupić i wymienić), korzystam z Eryka R320s, wystarcza mi z zapasem. Ale on nie z Chin... (choć Sferiowy C161c nawet nieźle się sprawuje, a to Chończyk...)

A w którą stronę ty je przewoziłeś? Wydawał mi się, że ich nie wolno było PRZYwozić, a nie WYwozić.

Michoo <michoo snipped-for-privacy@vp.pl napisał(a):

Wydawało ci się. Komuna to nie tylko do śmierci Stalina. Jak wykitował też była komuna. To były dwie różne komuny.

U¿ytkownik "Michoo" <michoo snipped-for-privacy@vp.pl napisa³ w wiadomo¶ci news:jmouv0$a7f$ snipped-for-privacy@mx1.internetia.pl...

Przywoziæ wolno by³o, by³o to nawet wskazane, tylko pó¼niej powniene¶ je wymieniaæ na z³otówki wg kursu pañstwowego, który by³ bardzo ró¿ny od ceny czarnorynkowej. Ba nawet mo¿na je by³o oficjalnie kupowaæ z okazji wyjazdu, na podstawie ksi±¿eczki walutowej, tylko limity zakupu by³y ¶mieszne.

Dnia pięknego Tue, 17 Apr 2012 21:30:08 +1000 osobnik zwany Tom wystukał:

o ROTFLu

Mo¿na jeszcze tak:

formatting link

Wywozić można było jeszcze to, co się miało na rachunku PeKaO SA. A w przypadku wyjazdu na prawdziwą zagranicę można było kupić chyba 23$. Straszna suma, ale darowanemu się do pupy nie zagląda, bo wymiana była też wg kursu państwowego. Ja miałem chyba 1000DM, na czarno zarobionych i przywiezionych i na równie czarno wywiezionych :-).

Waldek

W dniu 19.04.2012 18:16, Włodzimierz Wojtiuk pisze:

Jesteś pewien, że nie jest to "legenda Urbana"?

W sumie dużo prościej byłoby to przesłać pocztą dyplomatyczną.

Join the Discussion

Have something to add? Share your thoughts — no account required.

Didn't find your answer?

Ask the community — no account required