Waldemar Krzok napisał(a):
W krajach "starej Europy" wystarczy im z zasiłków. A u nas to jest inaczej? Pojedź na ścianę wschodnią w niedzielę po mszy, a poczujesz się jak dziad wśród dobrze ubranych obywateli :) A jakie fury! Wszystkie wyprodukowane w ubiegłym wieku, walone do poziomu wsadu hutniczego i połowa na gaz, ale chrom i lakier na tytch Audi, merolach i Passatach połyskuje jak psu jajka na wielkanoc. "Pokazać się" to główna siła napędowa.
Kilka dni temu spotkałem kolegę od dawna nie widzianego. Popadłem w konsternację, bo najbardziej ze wszystkiego interesowała go moja komórka na której zapisywałem sobie nowy telefon do niego (nic nadzwyczajnego, zapłaciłem za nią 1.22zł w ramach wymiany aparatu na nowszy). I na ten temat zeszła rozmowa. I teraz nie wiem, czy z tego kontaktu skorzystać, czy będę miał o czym z nim gadać, czy nie zacznie zaraz nudzić o tak ważnym dla niego sprzęcie...