Ja mam w samochodzie proszkową. Gasiłem kiedyś proszkową pożar innego samochodu (zanim się na dobre rozprzestrzenił). Wnętrze było do odkurzania, ale lepsze to niż spalony samochód.
Tylko trzeba pamiętać o ważnej rzeczy - najpierw na chwilę nacisnąć na spust, żeby przebić nabój z gazem i żeby zbudowało się ciśnienie, a dopiero po paru sekundach gasić.