witam przyszedł do mnie stary kolega i zadał ciekawe pytanie. Na warsztacie zawsze coś prototypowego się podłącza, pod napięcie sieciowe, przemywa się spirytusem.... ogólnie warunki sprzyjające powstaniu pożaru. Czym ewentualny pożar gasić? Oczywiście mówimy o ogniu nie rozprzestrzeniającym się poza biurko! Wodą - na pewno nie. Proszkowa - po użyciu wymusi remont mieszkania. Macie jakieś sposoby?
ToMasz