Metoda dobra (i pomysłowa!), ale nadal inwazyjna, już po rozpięciu obwodów w puszkach... czyli jakby kolejny etap.
Metoda dobra (i pomysłowa!), ale nadal inwazyjna, już po rozpięciu obwodów w puszkach... czyli jakby kolejny etap.
A ilosc kabli w puszkach sie zgadza ? W sensie czy gdzies tam nie widac jakiegos nadmiarowego ...
Jedna rade juz dostales ... z mala modyfikacja to IMO nieglupia jest :-)
A druga ... podlacz jakies prowizoryczne oswietlenie w lazience, i wylacz bezpiecznik na stale.
A jeszcze ... podlaczyc przez diode i mierzyc prad.
A swoja droga - czy zaklad energetyczny nie pomaga namierzyc takich podlaczen ?
A tak swoja droga - 360W ... sporo. Sasiad tez ma klime ?
J.
Mógł w przeszłości być jakiś podział pierwotnego wiejszego mieszkania na mniejsze lokale. Mogło zostać tak, że fragment instalacji nie został prawidłowo rozdzielony i np. jedno gniazdko jest teraz u sąsiada....
A to jest calkiem dobre pytanie. Nie potrafie stwierdzic bez dotykania (a nie chce nawet tego dotykac)...
Ta z hallem?
Myslalem o tym, ale nie chce sploszyc zlodzieja. Jesli podpial sie na lewo to niech ma ten prad. Jak go odlacze, to on podpiecie tez odlaczy i nikomu nic nie udowodnie.
Z drugiej strony jesli to jakis uplyw lub doziemienie, to moze sie z tego nawet pozar zrobic. Eh.
Zastanawiam sie, czy zamowic miernik cegowy i pomierzyc tez powrot do zera i prady w przewodach ochronnych.
Z drugiej strony tak naprawde mnie obchodzi tylko tyle, zeby zabezpieczyc dowody na to, ze to nie ja zuzylem energie. To dlatego szukam zrodla (no i jest jeszcze taki element, ze jednak zawsze jest gdzies watpliwosc, czy ktoregos gniazdka nie przeoczylem, czy o czyms nie zapomnialem; musze miec naprawde tysiac procent pewnosci, zanim pojde z tym do wlascicielki).
Przez diode prostownicza? Czemu?
Pytanie czy to jest podlaczenie na lewo czy uplyw... czy pomaga nie mam pojecia. W sumie to wlascicielka powinna z nimi gadac ale wiem, ze ona nic nie zalatwi...
Nigdy nie widzialem rury za oknem ale to nie jest okolica, w ktorej ludzie maja klime. To patolska okolica, w ktorej kradna rowery, wlamuja sie do piwnic, a straz pozarna przyjezdza srednio raz w tygodniu, bo kogos znowu obsluga butli z gazem przerasta. Niestety nie wiedzialem o tym, jak sie tu wprowadzalem i zamierzam sie wyprowadzic, jak tylko bedzie okazja. Tylko znow pojawia sie problem, bo chcialbym juz na swoje, a nadal nie mam nic swojego :)
W sumie kradziez pradu nie jest tutaj wcale tak malo prawdopodobna.
Wiele lat temu zrobiłem sobie właśnie wykrywacz kabli z cewką. Działa świetnie! Jako wzmacniacz zastosowałem wzmacniacz operacyjny. Zasilanie z baterii 9V. Cewkę wykonałem nawijając drutem nawojowym w emalii fi=0,07 kilkaset zwojów. Taki drut odzyskałem z cewki jakiegoś małego przekaźnika. Cewkę powyginałem robiąc z niej kwadrat żeby zmieściła się w plastikowej obudowie. Zamiast głośnika zastosowałem słuchawki. Głośnik niestety wymagał większych prądów i za bardzo promieniował polem magnetycznym przez co sprzęgał się z cewką i układ się wzbudzał. Słuchawki można zasilać bezpośrednio z wyjścia wzmacniacza operacyjnego poprzez mały kondensator elektrolityczny żeby odciąć składową stałą. Aby zmniejszyć obciążenie prądowe wzmacniacza (słuchawki miały 2x30 Ohm) podłączyłem szeregowo lewą z prawą. Największa czułość tego układu jest wtedy, gdy jeden bok cewki jest blisko ułożony równolegle czyli wzdłuż kabla, a drugi jest oddalony. Układ wykrywa przepływający w kablu prąd rzędu 1 A z odległości nawet 20 cm i nawet wtedy gdy w jednym kablu są dwa przewody w których płynie prąd w przeciwnych kierunkach przez co pole magnetyczne przez nie wytwarzane częściowo się znosi.
W dniu 09.08.2018 o 22:09, jacek pisze:
W czym? W puszcze? Co to jest puszcza... aha taki wielki, niezamieszkany obszar porośnięty lasami lub borami. Ale skąd puszcza w mieszkaniu?
Kolego jacku, ma kolega zezwolenie na pisanie na usenecie?
Ile pieniedzy zapłaciłeś przez rok za te lewe 300W? Tak sumarycznie?
p.s. ile lat jeszcze planujesz tam mieszkać?
Na oko 4 kable sie lacza - teraz tylko pytanie czy pasuje to do przebiegu instalacji.
A ten bialy to idzie w znane ci miejsce ?
Nie, z autotransformatorem :-)
Ale on moze byc nieswiadomy. Choc jak piszesz o okolicy ..
Albo po kuciu scian sie zorientujesz gdzie prad plynal :-)
Bardziej z ciekawosci - nadal nie bedziesz wiedzial gdzie plynie.
360W to sporo. A sprawdzales, czy licznik dobrze wyskalowany ? Podlacz na innym obwodzie tylko jedna zarowke ...Jak to jakis silnik czy transformator, to zadymi :-)
360W w uplywie ?Dzwonisz, zglaszasz, moze przyjda. To w koncu ich licznik zle liczy :-) Ale pewnie stwierdza, ze instaalacja w mieszkaniu juz ich nie interesuje.
J.
Mozesz mierzyc spadki napiecia miedzy puszkami. Tylko uwaga - tanie mierniki moga ulamkow V AC nie mierzyc.
J.
W dniu 2018-08-10 o 07:35, J.F. pisze:
Na 100% tak będzie. Skoro wiadomo, że licznik staje po odłączeniu to niemal pewne, że jest odbiornik gdzieś włączony a licznik sprawny.
Robert
W dniu 2018-08-10 o 07:35, J.F. pisze:
Pewnie to jego do routera.
Robert
W dniu 2018-08-09 o 23:05, Queequeg pisze:
Niestety dalsze szukanie wymaga rozłączenia obwodów. Nawet jak byś chciał użyć kleszczy Dietza to musisz wyciągnąć z puszek poszczególne przewodu, aby je objąć kleszczami.
Jedną z dobrych metod jest zrobienie detektora jaki zaproponował kolega "kilokitu". Wystarczy cewka wyciągnięta z jakiegoś przekaźnika, scalak np. LM386 lub TDA2822 lub gotowy KIT małego wzmacniacza słuchawkowego. Zbliżając taką cewkę do obciążonego przewodu będzie słychać wyraźne buczenie.
W dniu 10.08.2018 o 08:31, Uzytkownik pisze:
Czy mieszkasz na parterze? Może do piwnicy jest pociągnięty kabel? Mój sąsiad sobie pociągnął i ma tam 3 zamrażarki.
Ciężko powiedzieć. Mieszkam rok i co miesiąc płacę zaliczkę na media. Rozliczenia prądu miały być co pół roku. Było do tej pory jedno, wyszła niedopłata (600zł za pół roku), stwierdziłem że to możliwe (klima, komputery) i zapłaciłem oraz zwiększyliśmy zaliczkę o 100zł/mc.
Mam umowę na kolejny rok, raczej nie planuję dłużej.
W dniu 9 sierpnia 2018 19:37:54 użytkownik Queequeg napisał:
Ładnych kilka lat temu zetknąłem się z podobną sytuacją. Wykorzystując do tego celu licznik energii, sporadycznie dokonywałem pomiarów zużycia energii elektr. różnych urządzeń: lodówka - kilkudniowy wyjazd i wystarczyło odjąć wskazania, komputer lub telewizor - mierzyłem stoperem czas pełnego obrotu tarczy licznika. Zawsze upewniałem się, że wyłączenie wszystkich odbiorników powoduje zatrzymanie tarczy. W pewnym momencie zakład energet. wymienił licznik. Po paru miesiącach postanowiłem sprawdzić, jaką moc pobiera nowy komputer i wtedy zauważyłem, że tarcza nie zatrzymuje się. Nie pamiętam dokładnie, na ile byłem naciągany - chyba jednak trochę mniej niż 362W. Przyjechali eksperci z zakł. energet. i z wielkim zdziwieniem stwierdzili, że licznik był niewłaściwie podłączony
- zamienione zero z fazą. Trudno było im przyjąć do wiadomości, że ich kolega popełnił tak oczywisty błąd - dwa razy pytali się mnie, czy w tablicy na klatce schodowej przypadkiem nie zamieniłem przewodów…
W dniu 09.08.2018 o 19:37, Queequeg pisze:
A jakby tak założyć mostek prostowniczy i puścić na podejrzany przewód prąd wyprostowany? Jak obciążenie będzie indukcyjne, albo z transformatorem, to od razu wyjdzie. Jak jest upływ gdzieś przez brak izolacji do murów, to prąd stały z powodu elektrolizy będzie zmieniał swoją wartość, a może nawet ujawni się miejsce. Jacek
Szkoda, że nie podlaczyl tak by licznik kręcił się wstecz :)
W dniu 9 sierpnia 2018 23:52:15 użytkownik Marek napisał:
Jest to prawdopodobna hipoteza. Mój znajomy ma mieszkanie w bloku z wczesnych lat 50-tych. Odkąd lokatorzy zaczęli sobie zakładać liczniki na wodę, znajomy płacił coraz większy ryczałt. Zlecił założenie wodomierza i ze zdziwieniem stwierdził, że wiatraczek czasem kręci się, pomimo że wszystkie krany są zakręcone. Zaczął więc zamykać na stałe główny zawór. Po kilku dniach przybiegli z administracji i co się okazało? W łazience był pion z jednym tylko odejściem (tam założono wodomierz), do którego podłączono w jakimś mało widocznym miejscu także przylegającą łazienkę z sąsiedniej klatki schodowej i wodomierz opomiarowywał od razu obydwa mieszkania. Tak budowano za Bieruta - jeden pion na dwie klatki schodowe…
W dniu 2018-08-09 o 23:52, Marek pisze:
I to jest chyba najbardziej prawidłowa diagnoza. A co do cęgów pomiarowych, to mogę Ci Queequeg wysłać takie w koszcie wysyłki. Same cęgi, podłącza się do nich miernik, acz nawet nie wiem jak (pewnie mierzy się napięcie?)
inna sprawa: policz ile dokładasz, i może jednak te puszki rozdzielające rozsupłać, i dać tam porządne wyposażenie "puszkowe"? Wszak to i pożar mogą takie kłębowiska wywołać!
W dniu 2018-08-10 o 00:19, kilokitu pisze:
A czy wiesz, że upubliczniając opis tegoż, tym samym pozbawiasz się możliwości opatentowania urządzonka?
Have something to add? Share your thoughts — no account required.
Ask the community — no account required