Jak sie robi wiazki kablowe ?

May 25, 2004 17 Replies

Witam



Pytanie moze nieco dziwne ale interesuje mnie w jaki sposob robi sie wiazki na wieksza skale.



Np. takie jak w samochodach, czy jakichkolwiek urzadzeniach ?



Pewnie sa jakies maszyny do tego celu . Jakie moga byc kszty ?



Czy ktos swiadczy takie uslugi ?



U¿ytkownik "Andy" snipped-for-privacy@ceti.pl napisa³ w wiadomo¶ci news:c8vr6q$2ne$ snipped-for-privacy@inews.gazeta.pl...

Milion sztuk rocznie czy miliard ?

A jak sobie wyobra¿asz maszynê ? Jako zbiór neuronowych biologicznych robotów ? Je¶li tak to dobrze. Te "roboty" dosta³y narzêdzia w ³apy i robi±:-)

Z tego co widzialem - tablica z plyty perforowanej, wstawione kolki w krancowych miejscach .. a dalej reczna robota.

Ponoc opanowalismy spora czesc europejskiego rynku i wiele pojazdow jezdzi z polskimi wiazkami.

google wynajduje:

formatting link
formatting link

i wiele innych.

Czy beda chcieli rozmawiac ponizej 10 tys sztuk to nie wiem :)

J.

:-) no tak to ja sam robilem w szkole na praktykach ale to bylo jakies 15 lat temu

myslalem, ze moze technologia robienia wiazek poszla nieco do przodu choc przyznam, ze nie bardzo sobie wyobrazam taka maszyne

Andy snipped-for-privacy@ceti.pl napisał:

Znane mi rozwiazania - fabryka w Mielcu (robiaca wiazki dla jakiejs znanej firmy samochodzowej) - nazwa lokalna "wiazki" :) - "Maszyny" na dwoch nogach plci najczesciej zenskiej. Drugi przyklad - zaklad skladajacy maszyny dla kasyn (w srodku sporo okablowania) - ten sam typ "maszyn". Jako pomocy uzywaja szablonow w postaci plyty ze sklejki z powbijanymi gwozdziami (w miejscu rozgalezienia wiazki przewodow). Koszty - sam chyba potrafisz oszacowac :) (Byc moze ktos uzywa automatow - ale to chyba gdzies gdzie sila robocza jest zdecydowanie drozsza...) GRG

Te roboty sa na ogol koloru zoltego...

Przedmowcy juz sporo napisali i w sporej mierze jest to prawda. Jest w Polsce kilka sporych wytworni wiazek, jedna z najwiekszych to ZEM w Elku, produkujacy m.in wiazki do Forda. Rozwija sie preznie Delphi (produkuje m.in. dla Vlvo). Montaz jest faktycznie reczny ale oczywiscie tylko w koncowej fazie i tak sie robi wiazki na calym swiecie; powiedzmy

10 osob sklada wiazke w kolejnych 10 etapach poruszajaca sie na przesuwanej tablicy... Najpierw nastepuje ciecie przewodow i zarabianie koncowek a to jest juz znacznie zautomatyzowane. Poniewaz jest to w sporej mierze moja branza moge przeslac na priv. kilka fotek z poczatkowej fazy produkcji wiazek..... pozdr. darek

a móglbys gdzies na www wystawic? z czystej ciekawosci bym obejrzal... pzdr, Piotrek.

Użytkownik e napisał:

Postaram sie aczkolwiek nie obiecuje, nie pracuje w firmie wytwarzajacej wiazki a jedynie przewody do nich. pzdr., darek

U¿ytkownik "dx" snipped-for-privacy@fkz.com.pl> napisa³ w wiadomo¶ci news:c91j1v$8dk$ snipped-for-privacy@poczta.fkz.com.pl...

wyslij mi na priv jesli mozesz tylko wytnij fragment z mojego adresu email

W tej chwili najwiêksze w Polsce jest LEoni. Robi± kilkadziesi±t typów wi±zek dla Opla, VW i innych (ciê¿arowe te¿). Maj± oddzia³y w kobierzycach i Ostrzeszowie na pewno. Zatrudniaj± w sumie w polsce kilka ty¶ osób. A robi siê to prawie wy³±cznie rêcznie na tablicach z ko³kami. Jedynie przewody docina i zarabia czê¶ciowo maszyna ale przeciskanie przez rurki i kolanka oraz mocowanie koñcówek robi± rêcznie ludzie z regu³y kobiety. W Leoni w Ostrzeszowie pracuje rodzinka moja i znam to z obdukcji.

Po co maszyna skoro wystarczy przyuczyæ bezrobotnych i p³aciæ im grosze i to pó³ na pó³ z Urzêdem pracy :( . Polska rzeczywisto¶æ.

Pozdrawiam CODI

Nie tylko polska. Jak samochody beda robic roboty, to kto je kupi ? :-)

A w kolejce czekaja robotnicy chinscy..

J.

U¿ytkownik "J.F." <jfox snipped-for-privacy@poczta.onet.pl> napisa³ w wiadomo¶ci news: snipped-for-privacy@4ax.com...

I to jest co¶ z czego sporo ludzi nie zdaje sobie sprawy. Ka¿dy chcia³by zarabiaæ du¿o, a kupowaæ tanio. Wielu nie raczy przyj±æ do wiadomo¶æ, ¿e wysokie zarobki= wysoka cena wyrobu Wyprodukowanie automatu jest kosztowne i zwróci siê po wielu latach, mo¿e nigdy. Taki zak³ad bankrutuje kosztem dostawców, którzy te¿ chc± wyp³atê, a z czego, skoro klient upad³ ??

Po drodze Ukraina i Bia³oru¶ stoj±. W³asnie nowe wi±zki tam Leoni przenosi. W Polsce zaczyna siê im nie op³acaæ.

Pozdrawiam CODI

U¿ytkownik "CODI" <codico_NO_SPAM_AT snipped-for-privacy@poczta.onet.pl> napisa³ w wiadomo¶ci news:c96le9$qp6$ snipped-for-privacy@atlantis.news.tpi.pl...

W Polsce nie ma ani zbyt du¿o m±drych i uczciwych mened¿erów, ani tanich solidnych robotników. Ka¿dy za ma³o zarabia i nikomu(?) siê nie op³aca nic innego jak kombinacje.

No nie wiem - mam przyklad gdy menedzerowie przyjezdzali z niemiec. Kiepsko na tym firma wyszla, polscy w ogolnosci chyba byli bardziej fachowi i czasem nawet mniej kradli. Niestety - stalinowska prawda sie potwierdza - "zaufanie jest dobre, ale kontrola lepsza" ..

Tez prawda. Zawsze mnie ciekawil stad tych pare % reklamacji jakosciowych. Ze robotnik na akord cos sp* - sie zdarza. Ale czemu kontrola jakosciowa tego nie wychwyci ?

J.

U¿ytkownik "J.F." <jfox snipped-for-privacy@poczta.onet.pl> napisa³ w wiadomo¶ci news: snipped-for-privacy@4ax.com...

No có¿.... Wszêdzie zdarzaj± siê lenie... ~65 lat temu na ¦l±sku leñ mia³ przes*ane. Dostawa³ "wczasy" w którym¶ oddziale KL Auschwitz lub Dachau, zatem reszta sie stara³a pracowaæ dobrze. I tak im zosta³o zanim nie wymarli. Wnukom siê ju¿ nie chce

Azjaci bêd± gór±. Naucz± siê pracowaæ bardzo dobrze i tanio.

Join the Discussion

Have something to add? Share your thoughts — no account required.

Didn't find your answer?

Ask the community — no account required