O tych lampach krąży sporo prawd trzeciego rodzaju.
- Warunki brzegowe: lampa ma zbiornik 1L diesla starczający na około 4-6h pracy. Dokładnie ile, to zależy, jak się napompuje, jaka się dysza trafi i jak zimno jest na dworze i czy pingwinice mają aktualnie okres. Udało mi się tank spalić w 3h, a i udało mi się przesiedzieć przy nim prawie całą noc - przy minimalnym ciśnieniu w zbiorniku.
- Z warunków brzegowych wynika, że w lampie idzie średnio w palnik ca.
- Lampa teoretycznie daje światło równoważne 500 świec (500HK stoi za 500 Hefnerkerzen). 1HK = 0.9cd, czyli 500HK = 450cd.
- Lampa nie jest promiennikiem izotropowym, świeci wprawdzie dookólnie, ale w pionie daje jakieś 60°. 1cd = 12lm w sferę, przy wycięciu 2x120° zostaje (1-cos60°) = 0.5 sfery. 450 * 12 * 0.5 = 2700lm, czyli porównywalnie do żarówki 150W / halogena 100W.
W praktyce ta lampa nie osiąga 500 HK, a już na pewno nie z chińską koszulką żarową za minimalną cenę na eBayu. Ale jest to dość silne i mało śmierdzące (jak lać olej do lamp, a nie nieoczyszczoną naftę) źródło światła, które długo pracuje na jednym "ładowaniu", niestraszna mu wilgoć, zimno i długie przechowywanie, a 100W światła to i tak dość dużo na generalne oświetlenie garażu.
Marek