I pomy¶leæ ¿e dawniej ludzie ciekawsze rzeczy wozili w samochodzie:
I pomy¶leæ ¿e dawniej ludzie ciekawsze rzeczy wozili w samochodzie:
W dniu 2010-04-08 05:44, Pszemol pisze:
Nie wiem jak długo jeszcze można tego słuchać. Długo używałem Palmów, brak multitaskingu ani trochę mi nie przeszkadzał za wyjątkiem jednej sytuacji - niemożliwością opuszczenia komunikatora internetowego bez rozłączenia się z serwerem. W iPhone AFAIK tego problemu nie ma. Flash? Także przez jakiś czas powtarzałem, że ten internet na urządzeniach przenośnych jest biedny, bo nie ma na nim flasha. Pewnego pięknego dnia dotarła do mnie przesyłka z Nokią N800. Włączyłem ją, zacząłem przeglądać strony. Flash po prostu wszystko knocił. Nawet po zainstalowaniu AdBlocka i wyeliminowaniu reklam było czuć mulenie - w końcu to 400 MHz procesor na bazie ARM, a nadmiar flasha potrafi skutecznie zamulić P3 1Ghz. Bardzo szybko wyłączyłem obsługę tej wtyczki w przeglądarce i od tej pory cieszę się sprawnie i szybko działającym WWW w moim tableciku. ;)
Spece z Apple dobrze wiedzieli co robią. Lepiej mieć paru niezadowolonych malkontentów, którzy i tak nie kupią urządzenia (a narzekają na brak flasha szukając dziury w całym) niż dziesiątki tysięcy wkurzonych klientów, którym urządzenie nie działa tak komfortowo jak powinno - mrozi i muli co parę sekund.
Wiesz co? Bez obrazy, ale teraz sięgasz po argumenty jakimi posługują się ignorancji. Kiedyś jeden taki widząc moją Nokię n800 z cynicznym uśmiechem na ustach zapytał po co mi taki wielki telefon. Mniejsza to to, że to nawet nie ma modułu GSM. Jest napis Nokia, jest srebrna obudowa, to musi być telefon. ;) To samo często działo się odnośnie HTC Universala - z niego co prawda da się dzwonić, ale to nie jest pierwszorzędna funkcja do któej byłby projektowany. Moduł GSM to miły bonus, ułatwiający chociażby łączenie się z Internetem, tak jak to ma miejsce w HTC Athena. Znajomi kiedyś opowiadali mi, jak to jakiś ignorant nabijał się z nich zobaczywszy HP iPAQ albo PALMa Tungstena T3, bo on oczywiście nie wyobrażał sobie korzystania z "tak wielkiej komórki". ;)
Przywyknij do tego, że w obecnej chwili nie tylko telefony są wyposażone w łączność GSM/UMTS, a infrastruktura może służyć nie tylko do komunikacji głosowej. Dziwię się, że Amazon Kindle nie jest krytykowany za bycie bezużytecznym jako telefon komórkowy. ;)
Śmieszą mnie te całe flamewary. Także przez jakiś czas dałem się nabrać propagandzie "iPhone SUXX". Zmieniłem zdanie, gdy miałem okazję z niego skorzystać. To zwyczajnie urządzenie dla trochę innego klienta niż urządzenia z Windowsem Mobile (szczególnie te starsze). Tak samo iPad to nie to samo co UMPC albo mały tablecik. Jeśli potrzebujesz tego drugiego
- to w czym problem? Jest tego cała masa na rynku.
W dniu 2010-04-08 10:12, Qwinto pisze:
Tego typu rozwiązania nie są niczym nowym. Już przeróżne platformy były wykorzystywane w podobnym celu. Słynny Aximizer chociażby, albo jeszcze słynniejsze CarPC. ;) Chociaż faktycznie iPad ładnie się prezentuje w desce rozdzielczej, nie ma tutaj kombinowania z żadnym ustrojstwem w bagażniku albo schowku.
W dniu 2010-04-08 21:39, Adam Dybkowski pisze:
To jest jeden z tych aspektów polityki Apple, który mnie drażni. Ich niczym nieuzasadniony minimalizm w kwestiach hardware'u. Nie zabolałoby ich, gdyby tak dodali do iPhone'a/iPoda Touch/iPada kilka dodatkowych funkcji: host USB, radio FM, slot na kartę pamięci. Tymczasem specjalnie zaczynają od najbardziej minimalistycznego urządzenia, a potem powoli w kolejnych edycjach dodają kolejne funkcje, w kampanii reklamowej krzycząc o "rewolucji". Co z tego, że konkurencja już dawno miała to w standardzie? ;)
Oczywiście cel takiego zagrania jest jasny - najwięksi fanboy'e zaraz rzucą się do sklepów, żeby wymienić 2G na 3G a potem 3G na 3GS. ;)
W dniu 2010-04-09 07:08, Pszemol pisze:
To coś mówi o stanie ich dróg. ;) Bo albo były dużo lepsze niż te, które współcześnie mamy w Polsce, albo urządzenie było kompletnie bezużyteczne. No chyba, że jako niszczarka płyt winylowych. ;)
In the darkest hour on Tue, 6 Apr 2010 19:15:36 -0500, Pszemol snipped-for-privacy@PolBox.com screamed:
Żeby to się jeszcze nie świeciło (no, odbijało wszystko) jak wiadomo co wiadomo komu...
U¿ytkownik "Atlantis" snipped-for-privacy@wp.pl napisa³ w wiadomo¶ci news:hpmpus$d8v$ snipped-for-privacy@nemesis.news.neostrada.pl...
Raczej o sposobie randkowania.
W dniu 2010-04-09 10:18, Atlantis pisze:
No ale jeśli dzięki Apple flash zostanie wyparty przez HTML5 to reklamy też będą na siłę wpychały video przy pomocy tego protokołu. Tak czy inaczej procek będzie musiał te strumienie obsłużyć albo trzeba będzie włączać adbloka.
Ale to rozwi±zanie ³adnie podsumowa³ kto¶ w komentarzach: "days to fit and perfect, seconds for some moron to? break in and steal it ... " :-) Ludzie wyci±gaj± z kieszeni radio za 200z³, a tu masz iPada wartego 15x tyle.
Stan dróg + resorowanie. Amerykañskie auta tamtych czasów to miêkkie ³ajby ko³ysaj±ce siê na zakrêtach. Zachowanie siê takiego auta na drodze nie mia³o NIC WSPÓLNEGO z zachowaniem siê na drodze dzi¶ takiej np. Hondy Accord. Tak czy inaczej chcia³bym popytaæ kogo¶ z tamtych lat czy uzywa³o siê tego podczas jazdy czy jak to zauwa¿y³ Ghost, na auto-piknikach...
Klientela Appla nigdy do jakich¶ najm±drzejszych nie nale¿a³a... Wychowa³ sobie Jobs klienta bardzo dobrze wieloletni± tresur±.
Pan Pszemol napisał:
Nie żebym ja był z tamtej generacji, ale takich co byli i używali, to jeszcze pamiętam. Samo urządzenie (podobne) też widziałem na żywo, choć już wymontowane z samochodu. Dało się tego słuchać w czasie jazdy. Ale nacisk igły na płyte też był niczego sobie.
Ja pamiętam tylko lampowe radia w amerykańskich samochodach. Takie na zakres AM, ze strojeniem indukcyjnym i mechaniczną pamięcią programatora stacji.
Nacisk by³ pewnie wiêkszy aby utrzymaæ ramiê w rowku i ramiê pewnie by³o l¿ejsze bo jako¶æ przenoszenia basów nie by³a chyba a¿ tak istotna - w koñcu to nie sprzêt studyjny a i g³o¶niki ma³e, nie do basów :-) Wiêc jak kto¶ przyhamowa³ ostro to takie lekkie ramiê mog³o z rowka nie wyskoczyæ ³atwo, zw³aszcza je¶li by³oby u³o¿one odpowiednio do osi pojazdu...
Mia³em takie radio dawno temu kupione na tandecie, z tym ¿e ju¿ by³o tranzystorowe, ale t± pamiêæ stacji mechaniczn± pamiêtam... Cud techniki :-)
Pan Pszemol napisał:
Przypomniały mi się jeszcze zabawki-gadżety z tamtych lat. Miałem taki worek, który się śmiał przeraźliwie i zaraźliwe gdy pociągnęło się za jakiś sznureczek. Nagranie było na małej plastikowej płycie, dość szybko się obracającej. Też można było tym śmiejącym się worem wymachiwać i ustawiać go w dowolnej pozycji, bo nacisk igły był spory. Tak samo zresztą było w mówiących i płaczących lalkach.
Normalnie High-Tech. :-)
Pan Pszemol napisał:
Sondy kosmiczne Voyager 1 i 2, jedyne które opuściły Układ Słoneczny, mają na pokładach płyty z nagraniami dźwięków Ziemi i z przesłaniem dla obcych cywilizacji. Płyta, to zwyczajny dwunastocalowy longlpay, tyle że nie winylowy, a z pozłacanej miedzi. Poniekąd słusznie, bo jak nagranie szczęśliwie trafi w ręc^Wmacki jakiegoś ufoka, to ten nie będzie musiał kombinować z wyszukanymi kosmicznymi technologiami, wystrczy mu zwykły stary gramofon ze strychu.
W dniu 2010-04-09 12:01, Mario pisze:
No ale co to zmienia? Myślisz, że jest realne, aby taka zawartość została uciągnięta przez urządzenie tego typu? Dodaj więcej flasha, a Pentium III zamuli. Mój ThinkPad T23 dla przykładu zaczyna się dławić przy odtwarzaniu filmów YT na pełnym ekranie. Małe urządzenie na ARM ma ograniczone możliwości. I tak powinniśmy być pod wrażeniem, że tyle to potrafi. Jeszcze parę lat temu "mobilny internet" oznaczał tekst + parę obrazków na krzyż. A teraz jeden z drugim biadoli, że flasha nie ma. :)
W dniu 2010-04-09 19:17, Atlantis pisze:
No ale spece od Apple wywierają nacisk na portale żeby serwowały HTML5 a nie flasza. Jak się upowszechni to i tak przez HTML5 media strumieniowe będą ci się wciskać na siłę zamulając procka. Tak więc nie jest troska o klienta tylko wymuszanie swoich standardów.
No i za dwa lata będzie się sprzedawać mobilny sprzęt z prockiem 2GHz a dzisiejsze wyrzucisz na śmietnik bo nie obsłuży Ci tego co proponują dostawcy treści.
W dniu 2010-04-10 00:46, Mario pisze:
Najważniejsza jest standardyzacja. Wiele rzeczy da się zrobić na takim małym urządzeniu o ograniczonych możliwościach sprzętowych. Zobacz na przykład jak rozwiązano odtwarzanie filmów YouTube na iPhoneOSie albo Androidzie. Tam wyświetla Ci się na stronie obrazek oznaczający film, gdy go dotkniesz uruchamia się zewnętrzny program w którym ładuje się ten filmik. Działa to o wiele wydajniej, niż gdyby kazać wykonać tę operację przeglądarce.
Idealnie byłoby, gdyby istniał z góry ustalony standard zawartości multimedialnej umieszczanej na stronach internetowych, umożliwiający w łatwy sposób jej "przerzucenie" do osobnego programu.
To i tak niewiele da, jeśli równocześnie będzie postępowało zaśmiecanie stron WWW rozmaitymi niepotrzebnymi, a tylko zużywającymi zasoby elementami. Może się okazać, że za dwa lata takie MIDy i tebleciki będą miały procki 2GHz, ale i tak nie wystarczy im mocy do udźwignięcia animowanych, trójwymiarowych stron internetowych. Po prostu wciąż będzie istniała potężna dysproporcja między możliwościami urządzeń kieszonkowych a tych większych, z myślą o których będzie się projektowało witryny. Pamiętaj, że w tym przypadku "gigaherce" nie są zbyt dobrym wyznacznikiem mocy obliczeniowej.
W dniu 2010-04-09 18:57, Jarosław Sokołowski pisze:
Nie da rady. Jego wnuk wyrzucił wszystkie gramofony żeby zrobić miejsce dla starych odtwarzaczy CD.
Have something to add? Share your thoughts — no account required.
Ask the community — no account required