Mnie sie tych 80% tez sie wtedy obilo o uszy, wiec moze to nie taka bzdura.
Oj, byla byla.
Nie - przegieli z zarobkami. Przychodzil wtedy urzednik i wymierzal domiar. Po pierwszym domiarze prywatna inicjatywa juz wiedziala ze _musi_ kantowac i nie wychylac sie. Ma wykazywac umiarkowane zarobki i nie chwalic sie bogactwem.
Ot taki socjalizm z ludzka twarza - kazdemu wolno miec samochod, ale co najwyzej poloneza i tylko jednego ..
I nie ma sie co dziwic - prywatna inicjatywa godzila w podstawy ustroju przeciez.
Niemozliwy. Trudno eksportowac bez paszportu, bez telefonu.
No i tak, tylko ze nie mogles zarobic za duzo, i nie mogles kupic tych prawdziwych pieniedzy - dolarow, marek ..
I wykazywal sie wielkim osiagnieciem, bo przywiozl z targow walizke katalogow. Niestety - szary czlowiek nie bardzo mial do tego dostep.
Elektronika Praktyczna jest dzis podobna. Ale glownie czasy sie zmienily i juz sie nie robi elektroniki w domu.
Eeee - papieru brakowalo jak wszystkiego. Na Misiurewicza trzeba bylo troche polowac. Tylko dziela zebrane Lenina byly :-)
Do ksiazek. Bo teraz to na calym swiecie masz dostep przez internet. Ksiazki .. po co komu ksiazki. No, ciagle sa, ale jakies takie przestarzale. Tzn o elektronice pisze.
A ja ci powiem dlaczego - a w zasadzie powtorze. Teoretycznie socjalizm moze dzialac dlugo i szczesliwie. W praktyce .. jak pozwolisz to prywatna inicjatywa zje socjalizm. Wiec musisz pilnowac zeby nie zjadla. I wymierzac domiary.
No wlasnie - komu dali ten nie wrocil :-) Przemysl krajowy nie byl w stanie wyprodukowac 35mln ksiazeczek paszportowych i dlatego niektorzy zostali :-)
Przesadzam - ale wielu zostalo bo sie bali ze drugiej szansy nie bedzie. Poza tym cala procedura z tym paszportem zwiazana - wniosek, sprawdzenia, wydanie .. i prowadz tu eksport i pojedz pogadac z kontrahentem. Albo co gorsza naprawic mu sprzedana maszyne ..
J.