Feedback z głośników (laptop)

Aug 24, 2016 8 Replies

Hej,



Cross z pl.misc.elektronika, bo może ktoś coś podpowie? :)



Laptop to Lenovo Z51, wbudowana karta dźwiękowa:


00:1b.0 Audio device: Intel Corporation Wildcat Point-LP High Definition Audio Controller (rev 03)

Jest jeszcze taki, ale on jest chyba tylko do wyjścia HDMI:


00:03.0 Audio device: Intel Corporation Broadwell-U Audio Controller (rev 09)

Na obudowie chwalą się, że głośniki JBL. Gra to ładnie oprócz tego, że jakiś czas temu zaczął się dziwny objaw - muzyka z laptopa co jakiś czas przerywała. Najpierw myślałem że po prostu Internet mi pada, ale szybko to wykluczyłem, odtwarzając z dysku. Zauważyłem że dzieje się to tylko jak ustawiona jest na max głośności, tylko w głośnych fragmentach i tylko na wbudowanych głośnikach (gdy przerywało, podłączyłem słuchawki i przestało przerywać).



Żeby namierzyć problem, zrobiłem głośny plik dźwiękowy, zapętliłem go i zacząłem kombinować z nastawami. Na maksymalnej głośności nic nie grało, tylko pykało równo co sekundę. Przy lekkim zmniejszeniu głośności lewego kanału dźwięk się pojawiał, przy zwiększeniu z powrotem znikał i tylko pykało. Zmiana głośności prawego kanału nic nie zmieniała (tzn. zmieniała się głośność, ale czy dźwięk był czy nie było, zależało tylko od lewego kanału).



I teraz najlepsze. Jak kombinując, co to może być, przyłożyłem usta do lewego głośnika i lekko go zassałem - dźwięk był. Puściłem - nie było. Przy czym dźwięk pojawiał się zawsze po sekundzie od wyłączenia.



Przyjrzałem się i coś między głośnikiem a kratką obudowy lata. Zdmuchnąłem to z kompresora i naprawiło się (pewnie tylko na trochę, trzeba będzie to rozebrać i wyciągnąć).



Konkluzja jest taka, że karta dźwiękowa sprawdza coś na głośnikach podczas odtwarzania i jeżeli ten test się nie uda, to na sekundę wyłącza dźwięk, a potem przywraca i znowu sprawdza.



Tylko co to może być? Co ona sprawdza, w jaki sposób i dlaczego? Back EMF? Napięcie względem prądu (czyli rezystancję)? Po co? Ktoś wie?


Wysmarknięta mebrana bo amituda za duża? Dmuchając wepchnąleś ją z powrotem w zasięg.nagnesu?

W dniu 24.08.2016 o 22:45, Adam Wysocki pisze:

Ja to widzę tak: syf przyklejony do membrany -> zmiana charakterystyk T-S głośnika (mały głośniczek, mała membrana to i mały syf wystarczy) i/lub pojawienie się dziwnych rezonansów -> zmiana ch-ki impedancji, duży spadek dla jakiegoś zakresu częstotliwości -> zadziałanie zabezpieczenia zwarciowego końcówki mocy.

Dnia Wed, 24 Aug 2016 20:45:30 +0000 (UTC), Adam Wysocki napisał(a):

No co ty, posądzasz programistów o takie zberezieństwa? Tak mi przyszło jeszcze na myśl że może nie kontaktować elastyczny przewodzik do membrany. Jak możesz to zamień głośniki miejscami, od razu się dowiesz czy to głośnik czy inna cholera.

Przypuszczam że jest tam wzmacniasz w klasie D i 'leniwa' membrana wyzwala jedno z jego zabezpieczeń.

c.

W dniu 2016-08-25 o 16:36, Jacek Maciejewski pisze:

Porada pewne podstawy, czy nawet dość istotne, ma. Ale gdy zacznie się szarpać z przewodami doprowadzającymi, to może się okazać "samospełniającą się hipotezą", bo manipulując łatwo uszkodzić. No ale to zależy od umiejętności operatora. Chyba spróbować warto, i przygotować się na konieczność wymiany uszkodzonego głośniczka, jeśli to

*nie* kabel.

Jak świat światem, a człowiek człowiekiem, tak zawsze dzieliło się innych na tych swoich, i tych obcych. i chyba jest zrozumiałe, że większą ufność pokłada się w tych, którzy mają taki jak my - system wartości, zwyczaje, odruchy, i przywary. A co do sedna, to jest i takie powiedzenie: "Kto za wszelką cenę chce się przyjaźnić ze wszystkimi, ten prędzej czy później popadnie - w złe towarzystwo"

Ale oba głośniki przestawały wtedy grać i pykały równiutko co sekundę.

Może programistów, a może projektantów hardware :)

To nie głośnik, bo oba przestawały grać.

To miałoby sens... ale aż tak "na granicy" byłby skalibrowany?

Join the Discussion

Have something to add? Share your thoughts — no account required.

Didn't find your answer?

Ask the community — no account required