Elektryczna "usterka"

Jun 19, 2015 23 Replies

Wczoraj w tvn turbo w "usterce" było zadanie p.t. znaleźć przyczynę wyłączania bezpiecznika przy zapalaniu oświetlenia w pokoju (nie widziałem programu od początku ale w komentarzu wspominali o jakimś wkręcie w jednej z bocznych lamp zwierającym przewód fazowy). Oprócz akcentów humorystycznych (jeden z fachowców przez 4 godz. pije kawę/herbatę dumając o ewentualnej przyczynie zwarcia a drugi się podaje ze szczerym wyznaniem "tym musi się zająć ktoś, kto się na tym zna...") jeden "fachura" mnie kompletnie zszokował - rozwiązał problem przez odłączenie przewodu pe przez co lampa zaświeciła ale na jej obudowie była faza... Skąd się tacy biorą?



A teraz tochę NTG..., wizerunek fachowca był pokazany, zgodził się na publikację mimo, że zostawił po sobie taką (na szczęście kontrolowaną) minę?? Czy to już tylko kolejny program z ustawionymi fachowcami-aktorami? Dialogi nie były drętwe w stylu "trudne sprawy", fachowcy grali swoje "role" bardzo naturalnie. Jeśli to faktycznie była "ukryta kamera" jakim cudem fachowiec od "miny" zgodził się na publikację swojego wizerunku po takiej ftopie?


Oczywiście że ustawka. Kiedyś było o oszukujących taksówkarzach. Czy któremus włos z głowy spadł po programie? Kominiarze lewe kwity wystawiali, to też przestępstwo. Jaki motłoch takie programy dla niego robią.

Użytkownik "Marek" snipped-for-privacy@fakeemail.com napisał w wiadomości news: snipped-for-privacy@news.neostrada.pl...

Takich fachowców produkują sami klienci i szefowie. Klient (albo szef) chce, żeby pracownik robił szybko i tanio i nie chce płacić za czas poświęcony na diagnozę. Oczekuje natychmiastowego wyniku, żeby lampka się jak najszybciej zaświeciła. Rozmawiałem z takimi fachowcami, ale nie można ich przekonać. Nie trafia nawet argument, że jak komuś stanie się krzywda, to będa karnie odpowiadać. Muszą pracować szybko, bo jakby pracowali dobrze, to by na chleb nie zarobili. :)

Chyba na Elektrodzie czytałem czyjś opis jak został "bohaterem" tego programu. Naprawił usterkę (coś z magnetowidem i TV), która była tak spreparowana, że nie miała szansy wystąpić samoistnie. Po zakończeniu naprawy wyskoczyła do niego cała ekipa TV i człowiek był tak zdezorientowany, że podpisał zgodę na publikację wizerunku.

W dniu 2015-06-19 o 10:44, Marek pisze:

Żona wzywała do firmy fachowca od zamków. Przyznał się, że wziął udział w "fachowcach" i reżyser nie chciał żeby forsował zamek, tylko kazał mu rozbić szybę. Tyle w tym prawdy co w "Ukrytej prawdzie" czy Rozmowach w Toku"

zakończeniu

O kur...

Marek pisze tak:

Nie wierzę w fachowca, który zostawia fazę na obudowie. Każdy boi się że po wizycie prąd utłucze klienta lub dojdzie do pożaru i buda sie sfajczy.

A wiadomo, jak pan elektryk był to następuje w głowach reset. Wszystko sprawdził, wszystko naprawił a że kable w ruinie i nie inwestujemy w nowe to nie szkodzi. Hulaj dusza, trzy czajniki i dwie farelki ON. W razie czego będzie na niego.

Am 19.06.2015 um 15:04 schrieb PiteR:> Marek pisze tak: >

Byś się zdziwił. Jak chodziłem do liceum, to fachowcy robili nową instalację w kilku klasach w czasie wakacji. Ja siedziałem wtedy w radiowęźle, mieliśmy głośniki na korytarzach i do tego wzmacniacz liniowy na 100V out. Oprócz tego mieliśmy interkoma do sekretariatu, jakby trzeba było kogoś wywołać na dywanik, albo co. No i po wakacjach interkom zaczął się grzać i rozpływać w oczach (bo plastik), w końcu go szlag trafił. Nikomu nic nie podpadło, dopóki dyrcio na jakąś tam akademię na świeżym powietrzu nie stanął z mikrofonem w ręku na kratce ściekowej. Jebnęło go zdrowo, ale strat w ludziach nie było. Okazało się, że (instalacja dwuprzewodowa) śzpece podłączyli zero do drugiej fazy. W efekcie mieliśmy w radiowęźle dwie fazy w gniazdku, a na obudowie wzmacniacza też. Mikrofon był dobry, w obudowie metalowej ;-). Wzmacniacz lampowy przeżył bez problemu, ale interkom na tranzystorach jakoś tych 380V nie polubił. Nawet wiem, jakie przedsiębiorstwo (wtedy państwowe) to robiło.

Waldek

Szkoda pisac, fake jak wszystko na TVNie. Fake (ang.) = ściema.

to samo było w odcinku o naprawie elektrycznej bramy. Jedną z "usterek" był podłączony ODWROTNIE kondensator.

Ciekawe, jakim cudem się by taka "usterka" miała wydarzyć, zakładając, że brama wcześniej działała.

No to jest delikatnie mówiąc "nie fair". Jeszcze gdyby "klient" powiedział "wie pan, popsuło się, grzebał w tym wujek, ale mu nie wyszło" - no to jeszcze, ale tak ?

Ale moi drodzy - w dobie programów w rodzaju "splash" albo "gogglbox" ta "usterka" to i tak można powiedzieć - program popularnonaukowy wysokich lotów.

Użytkownik Mario napisał:

Niedawno widziałem w moim mieście ogłoszenia o castingach do programów Polsatu. Chodzi o te ich paradokumenty. Twarze nie mogą być ciągle te same a ludzie za minutę sławy dadzą ze sobą zrobić cokolwiek. Nawet publicznie mogą wyjść na durniów. Będą podziwiani.

Użytkownik Marek napisał:

To się nazywa psychologia. Tak jak policjanci są szkoleni w wyciąganiu zeznań.

Użytkownik yabba napisał:

O ile dobrze pamiętam ten program, to pokręcili mocowaniem rolki prowadzącej taśmę. Przesunęli ją góra - dół, tym samym spowodowali złe prowadzenie taśmy. To się nie ma prawa stać w ramach jakiejkolwiek normalnej eksploatacji ale polewę za to mieli i o to im chodziło. Dziwię się, że naprawiacz bierze się za naprawę magnetowidu u klienta. Był jakiś gość, który prosił o "perfumę" do czyszczenia głowic. Ten faktycznie przegiął. Inna usterka, to rezystor w układzie wzmacniaczy RGB na płytce kineskopu. Akurat to się trafia i facet zlokalizował ale przyczepili się do ceny. Ichni "fachowiec" mówił, że to nie może kosztować więcej niż

30zł. U klienta oczywiście, z dojazdem... Wymiękłem i odpuściłem sobie ich twórczość po programie o komputerowcach. Obrócili podłączenie taśmy do złącza centronix. Oczywiście samo się zepsuło.

U¿ytkownik "PiteR" snipped-for-privacy@fauszywy.pl napisa³ w wiadomo¶ci news: snipped-for-privacy@localhost.net...

Wystarczy luz na ¶rubce w gniazdku. Ju¿ gasi³em dymi±ce gniazdko. Wod±. Po oczywi¶cie uprzednim od³±czeniu pr±du. Skwiercza³o dobre kilka minut, na szczê¶cie uszkodzenia nie by³y wielkie, po osuszeniu i wyczyszczeniu, styków te¿, gniazdko uda³o siê przywróciæ do ¿ycia z przykazaniem, ¿e nie w³±czaæ mocnych odbiorników i wymieniæ w najbli¿szym czasie... jako¶ tak. Chyba zosta³o wymienione, bo nie s³ysza³em p pó¼niejszych sensacjach. Ale minutê pó¼niej to ju¿ ga¶nica prawdopodobnie.

Kiedy¶ pewna znajoma, skar¿y³a mi siê, ¿e cu¶ w³±cza, farelki, czy inne piecyki, bezpieczniki wywalaj±. Wyczu³em pismo nosem i porada moja by³a banalna - na urz±dzeniu jest tabliczka znamionowa, na której podano napiêcie i moc. Poda³em, jak rozpoznaæ co jest co (podpowiedzia³em te¿, jak oszacowaæ moc na urz±dzeniach, które takiej tabliczki nie maj±). Nastêpnie moc podzieliæ przez napiêcie, to samo dla pozosta³ych urz±dzeñ, wyniki podsumowaæ, na bezpiecznikach jest liczba z literk± A, suma z urz±dzeñ (tak¿e pozosta³ych w domu) nie mo¿e przekraczaæ liczby z A na bezpieczniku. Osoba kompletnie nietechniczna, ale bystra i szybko zajarzy³a, co ma zrobiæ, wa¿ne te¿, ¿e nie kombinowa³a z gwo¼dziami, grubymi drutami i innymi takimi "wynalazkami". Policzy³a co trzeba SAMA!, zastosowa³a do rady o nieprzekraczaniu liczby z bezpiecznika - i jego wywa³ka skoñczy³a siê. Naprawdê, mimo, ¿e kompletnie nietechniczna, mi³o jej siê wyja¶nia³o, co i jak, i najwa¿niejsze, da³a znaæ, czy rada pomog³a.

Ale to nie wiem, czy nie chlubny wyj±tek...

U¿ytkownik "Waldemar" snipped-for-privacy@zedat.fu-berlin.de> napisa³ w wiadomo¶ci news: snipped-for-privacy@mid.uni-berlin.de...

Lampy to odporne s±, s³ysza³em o przypadkach, ¿e ¿y³owana lampa zaczê³a siê delikatnie nadtapiaæ, szk³o bañki znaczy siê, a lampa nadal pracowa³a. O powytapianych anodach nie mówiê, bo te te¿ nadal chodzi³y, je¶li nie wytopi³o za wiele.

No, tranzystory to potrafi± "pufn±æ", jak im co¶ nie podpasuje

W sumie, czy to przedsiêbiorstwo winne, ¿e ich fachura okaza³ siê zwyk³± pizd±, który nawet kibli czy¶ciæ nie powinien? Choæ pewnie o nadzór szefostwa nad prac± podw³adnych, to ktu¶ móg³by bekn±æ?

Użytkownik "Maciek" snipped-for-privacy@polobox.com napisał w wiadomości news:55844915$0$2201$ snipped-for-privacy@news.neostrada.pl...

Wiesz, gimbaza chętnie zgłosi się do "pamiętników z wakacji", bo raz że wyjazd na rajaskie plaże gdziestam za darmo, opłacą pobyt i żarcie, a i wieczorem do klubu wyskoczyć na clubbing można. No i ten "szacun na dzielni" jak pokażą go w telewizji. Oczywiście najlepiej w odcinku z mięsnym jeżem czy klockiem w bidecie, bo wtedy większa oglądalnośc i "beka" jest.... :)

Pozdr. TC

Użytkownik "Maciek" snipped-for-privacy@polobox.com napisał w wiadomości news:558449c3$0$2201$ snipped-for-privacy@news.neostrada.pl...

OIDP to było tylko pomieszane z ustawieniami PAL - SECAM - NTSC w magnetowidzie i telewizorze i cos jeszcze co nie miało prawa samo się przestawić. Nie trzeba było rozbierać sprzętu. Bohater wyszedł zwycięsko, bo miał swoją kasetę, a u klientki wszystkie kasety były spreparowane.

Ich fachowcy są śmieszni z preparowaniem usterek i z tymi wycenami kosztów. Aż się wtedy chciało im odpisać, że ich ówczesna platforma N-ka nie jest warta więcej niż 5 zł miesięcznie.

Użytkownik "Marek" snipped-for-privacy@fakeemail.com napisał w wiadomości news: snipped-for-privacy@news.neostrada.pl...

Ale, że co nie tak? Ja się nie dziwię człowiekowi, że dał się wkręcić. Nagle obskakuje Cię kilkanaście osób, ktoś świeci reflektorem w twarz jak na przesłuchaniu na gestapo, ktoś cos mówi, inny podsuwa Ci papier i wkłada do ręki długopis, to można coś podpisać.

U¿ytkownik "PiteR" snipped-for-privacy@fauszywy.pl napisa³ w wiadomo¶ci news: snipped-for-privacy@localhost.net...

Niestety znam takich elektryków co zostawiali fazê na obudowie. Sytuacja analogiczna jak w "Usterce" - od³±czenie PE i ju¿ "naprawione", bo ró¿nicówka nie wywala. T³umaczy³, ¿e szefa nie obchodzi jak to naprawi, ma tylko 45 minut na naprawê w³±cznie z dojazdem do klienta. Inna sytuacja, to elektrycy wymieniali tablicê z bezpiecznikami w remontowanym budynku i zaczê³o im wywalaæ ró¿nicówkê. OIDP to by³o zwarcie PE z N. Wiêc, ¿eby uzyskaæ podpis na protokole odbioru od³±czyli PE od zasilania urz±dzeñ na zewn±trz budynku i ominêli problem. Na PE pojawi³o siê

115V z podzia³u 230 V w filtrach przeciwzak³óceniowych w zasilaczach urz±dzeñ. Nie by³o przyjemnie dotykaæ metalowych obudów tych urz±dzeñ. :)

O puszczaniu fazy przewodem koloru niebieskiego czy zielono-¿ó³tego nie piszê, bo to jest tak powszechne, ¿e a¿ oczywiste.

Statystyczny Kowalski nie wie co to przekrój kabla, moc urz±dzenia i pr±d bezpiecznika. Wiec niezale¿nie czy by³ elektryk czy nie, pod³±cza farelek ile tylko mo¿e.

Użytkownik yabba napisał:

A to w takim razie oglądałem inny odcinek. Dobrze pamiętam kręcenie śrubą wewnątrz rolki. W ogóle mało ich programów widziałem, zainteresowałem sie tylko, gdy poszły reklamy, informujące z jakiej dziedziny będą trzepali. Po paru wpadkach, które sam potrafię zweryfikować, nie oglądałem reszty, na której i tak się nie znam. Zrozumiałem że tak samo tendencyjnie prowokują inne usterki. Show, cała sensacyjna otoczka, głupek z podnieceniem komentujący to co i tak widać na ekranie. Jestem już za stary na takie g...

Dnia Fri, 19 Jun 2015 10:44:45 +0200, Marek napisał(a):

Było ich chyba nawet dwóch.

Tu jest ten odcinek:

formatting link

Join the Discussion

Have something to add? Share your thoughts — no account required.

Didn't find your answer?

Ask the community — no account required