Hi!
Chciałbym się zwrócić do bardziej doświadczonych o poradę... ;P Mam problem z szumiącym wzmacniaczem z zestawu głośnikowego Teac PM1200 (2+1). Szum nie jest jednostajny, przypomina szum morza :) (modulowany jakoś losowo różną wysokością szumu) słychać go od razu po podłączeniu zestawu do zasilania. Nie jest to wina potencjometrów - szum jest cały czas tej samej głośności - nie zmienia sie mimo podgłaśniania/ ściszania. Wzmacniacz jakotaki działa OK, po ustawieniu dość dużego poziomu głośności oczywiście sam szum jest zagłuszany przez muzykę (sam szum nie ulega wzmocnieniu). Gdyby to był jakiś mały szumek machąłbym na to ręką - niestety szum jest słyszalny nawet z pokoju obok :(
Sam wzmacniacz oparty jest na mostku TDA2030A, układzie LM1036N i SJ4558. Nie mam pomysłu za co na początku się zabrać, elementów regulacji na płytce brak. Dla przykładu obrazek jak to wygląda: