Szum Elizabetki

Dec 12, 2004 12 Replies

witam! Ka¿dy, kto mia³ styczno¶æ z Elizabeth Hi-Fi wie, ¿e ma ona do¶æ wredn± tendencjê do szumienia. Patrzê sobie w³a¶nie na schemat tego¿ sprzêtu, potencjometr g³o¶no¶ci jest umieszczony przed wej¶ciem przedwzmacniacza i regulatora barwy. Próbowa³ kto¶ mo¿e prze³o¿yæ go przed koñcówkê? Mo¿e win± tego szumu nie jest koñcówka (STK-015 lub GML-ka, z tak± opini± siê spotka³em) a w³a¶nie przedwzmacniacz?


Sun, 12 Dec 2004 11:28:21 +0100, na pl.misc.elektronika, krychu (musk) napisał(a):

<pamiętniki dziadka>

To była daaaawno temu jedna z pierwszych rzeczy, którą Elizabetce zaaplikowałem - faktycznie szumi przedwzmacniacz. Druga wada to był dość mocny przydźwięk - nie umiałem tego usunąć więc chodziła na zewnętrznym zasilaczu ;-)

BTW jak na jeden z tzw. luksusowych wyrobów tamtej epoki sprawiła przez te usterki niemiłosierny zawód. </pamiętniki dziadka>

O ile pamietam tam chyba glownie szumi dekoder stereo .. UL1601 ?

A w ogole .. najprosciej bedzie chyba kupic cos 10 lat mlodszego i nie szumiacego ..

J.

Jurek Szczesiul snipped-for-privacy@wycin.ep.com.pl> napisał(a):

Na przydźwięk przy odbiorze radia była bardzo prosta metoda - ekran założony na cewki dyskryminatora, najlepiej permalojowy ekran od głowicy szpulowego magnetofonu. Wmak

jasne, wychodz±c z takiego za³o¿enia nale¿a³oby kolekcjonerom przedwojennych odbiorników poradziæ, ¿eby nie bawili siê w odnawianie tego tylko kupili co¶ o 60 lat m³odszego, podobnie z pasjonatami starych motocykli, samochodów, koleji... ;)

W mojej nie dos³ucha³em siê ¿adnego brumu, ale jest jeszcze jedna kwestia, która zaprz±ta mój umys³ - diody BYP401-100 w prostowniku. Próbujê sobie policzyæ teoretyczny pr±d wzmacniacza i nijak nie chce wyj¶æ poni¿ej 1A, tym bardziej je¶li doliczyæ moc strat. Czy te diody 1A to przypadkiem nie by³ wynik jakiej¶ oszczêdno¶ci konstruktorów?

Sun, 12 Dec 2004 12:07:26 +0000 (UTC), na pl.misc.elektronika, Wmak napisał(a):

THX , dobrze wiedzieć - chociaż chyba raczej już się nie przyda :-)

Byl, wtedy musiales robic z tego co bylo, a nie z tego co nalezalo.

Ale akurat o te diody sie nie martw - wytrzymaly 20 lat, wytrzymaja nastepne 20..

J.

Trudno - antyk przedwojenny, to i szum przedwojenny :-)

J.

Sun, 12 Dec 2004 11:28:21 +0100, "krychu \(musk\)" snipped-for-privacy@poczta.onet.pl> pisze:

O ile dobrze pamiętam moją E., to szumi przedwzmacniacz. Zdaje się, że źle dobrano wzmocnienia, korektor RIAA miał za małe, a przedwzmaczniacz za duże wzmocnienie, stąd szumy.

Chyba najprościej zrezygnować z ostatniego stopnia przedwzmaczniacza, np. podprowadzić wyjście do wzmacniacza zamiast z kolektora to z emitera ostatniego tranzystora.

Prawdę mówiąc ten odbiornik prowokuje do modyfikacji. W mojej to chyba orginalna została tylko głowica w-cz. W pewnym etapie rekonstrukcji nawet rozciąłem hybrydy wzmacniaczy i zdrapałem jeden opornik, bo mi powodował przydzwięk ;-)

prawdê mowi±c bardziej martwiê siê o ewentualne zniekszta³cenia, zwi±zane z "przysiadaniem" zasilacza przy mocy zbli¿onej do pe³nej (chocia¿ i tak pewnie nigdy nie bêdê przy takowej s³ucha³;)) ni¿ o te kolejne 20 lat w ¿yciorysie prostownika;)

Dnia 2004-12-12 13:27, Użytkownik krychu (musk) napisał:

Mostek Greatza zbudowany z diod 1A jest w stanie dać maksymalnie 2A - jest zto związane z naprzemiennym obciążeniem dwóch par diod.

Dla obciążenia rezystancyjnego. Dla obciążenia kondensatorem filtrujacym kiedyś używało się współczynnika 1.6 ale od czasu powszechnego stosowania transformatorów toroidalnych nawet współczynnik 1.0 może być za duży :-(

Join the Discussion

Have something to add? Share your thoughts — no account required.

Didn't find your answer?

Ask the community — no account required