Czujnik zalania ?

Jan 29, 2011 32 Replies

Witam

[...] U¿ytkownik "badworm" snipped-for-privacy@post.pl napisa³ w wiadomo¶ci news: snipped-for-privacy@badworm.pl...
[...]

Tytu³em wyja¶nienia - odcinam jedynie dop³yw wody & gazu. Gaz - z sieci miejskiej. Nie zauwa¿y³em, aby odciêcie odbiorów gazu nawet na kilkana¶cie dni (urlop) rozszczelnia³o instalacjê. Nawet po kilkunastodniowym odciêciu instalacja nie jest pusta. Je¿eli masz jakie¶ materia³y, opisuj±ce prawid³owe warunki eksploatacji _domowej_ instalacji gazowej, to chêtnie siê z nimi zapoznam. W koñcu uczymy siê przez ca³e ¿ycie ;-). Na pewno masz racjê w odniesieniu do przemys³owych, wysokoci¶nieniowych instalacji gazowych. Ale w stosunku do niskocisnieniowych instalacji domowych? Nie wiem & w±tpiê.

Co do instalacji elektrycznej - tej nie ruszam. Mam ma³y "ba³agan" - nieuporz±dkowane obwody i odbiory. Niektóre z nich (ch³odziarka, zamra¿arka, routery itp. bajery) raczej powinny byæ zasilane non-stop.

Instalacja wodna by³a pierwsz±, za któr± siê zabra³em. Jestem w tej szczê¶liwej sytuacji, ¿e wystarczy³ tylko jeden zawór na dolocie do lokalu. W tej chwili jeden ruch rêk± i instalacja ociêta.

Na koniec - uwaga natury ogólniejszej. Otó¿ uwa¿am (byæ mo¿e mylnie), ¿e znacznie bardziej sensowne jest zapobieganie i minimalizacja skutków ewentualnych awarii ni¿ najbardziej nawet wyrafinowane technologiczne metody informowaniu o takich¿e post factum. W takim rozumieniu wolê stare, niemodne rozwi±zania typu zawory odcinaj±ce, od³±czniki itp. ni¿ super-hiper-duper uk³ady automatyki z czujnikami wycieku, wyp³ywu czy po¿aru. Nawet, o zgrozo!, oparte o uC ;-)

Serdecznie pozdrawiam - Krzysztof Kucharski

no... ja jeśli myślę o zapobieganiu, to raczej w ten sposób, że instalacja ma być zrobiona z porządnych (czyt. nienajtańszych, niemarketowych, z atestami) materiałów, unikając miejsc potencjalnych awarii (dupne wężyki, zaworki za 2 zł, chińskie pexy, jakieś klejone glutem rurki), serwisowanie (czyli zgodne z instrukcja co jakiś czas poruszanie zaworkiem, wymiany, czyszczenia ewentualnych filtrów, wymiana starych uszczelek ZANIM zaczną kapać), a elektronika to druga linia frontu, w zasadzie nie powinna nigdy zadziałać i im bardziej bezobsługowa tym lepiej, tu mój czujnik jest ok i daje mi psychiczny komfort, bez wsłuchiwania się w szmery instalacji przed snem... a co do codziennego zakręcania zaworków... to fobia... utrudniająca życie, poza biciem się z myślami w pracy "zakręciłem, czy nie...", uniemożliwia korzystanie z pralki czy zmywarki, kiedy nas nie ma... a to w naszym domu norma, taką fobię miałem z gazem (teraz z powodu fobii nie mam gazu)... ale to po wylądowaniu na oiom po zatruciu czadem i spalinami z piecyka gazowego... więc usprawiedliwione...

pozdrawiam s_13

Witam, myślę że zawór podobny do VSO 84 - 084002, DN 1/2", 230 V AC

formatting link
w miejsce standardowego mechanicznego zaworu kulowego będzie najbezpieczniejszy. Mam taki zainstalowany po pęknięciu węża elastycznego. Podłączony pod wyłącznik pralki ewentualnie kontrolkę jej włączenia jeśli nie ma mechanicznego wyłącznika zasilania tylko programatorem się włącza. Schowany za pralką idealnie działa od 3 lat. Jedyne ryzyko wiąże się z nastawieniem prania z opóźnieniem pod nieobecność domowników ale tak się nie robi wyjeżdzając na dłużej.

Hej

U¿ytkownik "s_13" <s snipped-for-privacy@interia.pl napisa³ w wiadomo¶ci news: snipped-for-privacy@f2g2000yqf.googlegroups.com...

a co do codziennego zakrêcania zaworków... to fobia... utrudniaj±ca ¿ycie, poza biciem siê z my¶lami w pracy "zakrêci³em, czy nie...", uniemo¿liwia korzystanie z pralki czy zmywarki, kiedy nas nie ma... a to w naszym domu norma, tak± fobiê mia³em z gazem (teraz z powodu fobii nie mam gazu)... ale to po wyl±dowaniu na oiom po zatruciu czadem i spalinami z piecyka gazowego... wiêc usprawiedliwione... [...]

Dla Ciebie to fobia, dla mnie to zachowanie zdroworozs±dkowe ;-) BTW - nie wyobra¿am sobie pozostawienia pracuj±cej pralki na d³u¿szy czas bez dozoru. Uzasadnienie - j. w. ;-)

Kwestia rodzaju pieca gazowego. Mój stary, archaiczny PG-4 zakoñczy³ swoj± karierê g³o¶no, "z przytupem" :-/ Przy akompaniamencie k³êbów pary rozerwanej wê¿ownicy. Od tej pory, powiedzia³em sobie, nigdy wiêcej ¿adnego urz±dzenia przep³ywowego. Zafundowa³em sobie bojler gazowy. Kultura pracy jest o niebo wy¿sza na korzy¶æ tego ostatniego. Pracuje cicho, oszczêdnie i stabilnie. Ciep³a woda o _¿±danej_ temperaturze pojawia siê natychmiast po otwarciu którego¶ z zaworów w jakiejkolwiek baterii.

Na koniec w kwestii bli¿szej tematu w±tku: dla mnie, podkre¶lam: dla _mnie_ zamkniêcie 3 zaworów przed opuszczeniem mieszkania nie stanowi ¿adnego problemu. Ot, nawyk. Podobny do sprawdzenia okien. Oczywi¶cie, takie postêpowanie ma sens w przypadku d³u¿szej nieobecno¶ci. W razie kilkunastominutowego wyskoku "po zapa³ki" dajê odpór fobii ;-)

Pozdrawiam - Krzysztof Kucharski

W dniu 2011-01-30 11:57, s_13 pisze:

Nie wiem czy szkoda. Przeciętny hydraulik czy dekarz zarabia dużo lepiej niż przeciętny elektronik :) Jeśli klient jest tego rodzaju, że nie dostrzega różnicy między HP czy nawet Tektronixem a Owonem czy Attenem, to nikt nic na to nie poradzi.

Ja nie jestem hydraulikiem, ale kilka budów i remontów przeżyłem. Pękniętych wężyków pamiętam kilka i za każdym razem było to samo miejsce. Pęknięcie zajmowało wężykowi co najmniej rok. Któregoś razu wymieniłem wszystkie wężyki na połączenia stałe i sprawdziłem to co zdemontowałem. W kilku przypadkach wężyki były "na krawędzi" awarii.

To jest taki sam pomysł jak napisanie który samochód jest dobry na podstawie tego co jeździ po polskich drogach i ma średnio 6 lat oraz jeden pobyt na niemieckim złomowisku za sobą. Kiedyś Valvex robił świetne zawory kulowe, a potem przestał. Kiedyś baterie z Krakowskiej KFA były wysokiej jakości, a kilka lat temu nawet chiński szajs był lepszy.

Owszem, ale ja nie jestem fachowcem. Ale nie przypominam sobie, żeby jakaś instalacja wodna lub jej fragment, który sam robiłem (czytaj: poprawiałem po fachowcach), wymagał kiedykolwiek powtórnej naprawy.

Chodzi o właściwą wysokość nad planowana wylewką, wypoziomowanie podejść, ich odpowiednie zagłębienie w tynku, solidne umocowanie do ściany, nie zamienienie stronami ciepłej i zimnej wody, względem tego odpowiednie umiejscowienie odpływu i zapewnienie mu odpowiedniego spadku, żeby się rury nie zatykały, odpowiednią izolacje termiczną rur. A gdzie ma być umywalka DOKŁADNIE to ma wiedzieć i wskazać tzw inwestor a nie instalator. :) Pex lub miękką miedź stosuje się w miejscach niewidocznych. Czyli w przypadku stelaży zabudowanych płytami g-k. Estetyczne chromowane rurki stosuje się przede wszystkim w wolno wiszących umywalkach.

Jestem elektronikiem a nie elektrykiem.

Dobrze wykonana instalacja z bardzo dobrych materiałów ma taką niezawodność, że nie starczy Ci życia żeby doczekać pierwszej awarii. W każdym innym przypadku albo materiały były złe, albo (częściej) ich użycie. Wymienia się tylko elementy podlegające naturalnemu zużyciu. Nie ma potrzeby ani sensu stosowania zabezpieczenia, którego zawodność jest nieporównanie większa niż urządzenia które ma być zabezpieczane.

U¿ytkownik "J.F." <jfox snipped-for-privacy@poczta.onet.pl> napisa³ w wiadomo¶ci news: snipped-for-privacy@4ax.com...

Ja bym rzek³ ¿e chyba baaardzo dawno ;P Pozdrawiam FJ

ale kiedy nastąpi to naturalne zużycie, tzn. kiedy nalezy np. wymieniac uszczelki w dośc pewnym przyłączu kibelka wykonanym z chromowanych rurek, tak profilaktycznie co dwa lata? czy też o zużyciu przekonujesz się po zużycia (awarii)...? sam pisałeś wyżej, że ktoś robił dobre zawory, a teraz się skiepścił, itp. ale o tym dowiadujemy się po serii awarii, które wykluczają przypadek, więc zawsze można znaleźć się w grupie tych "zmieniających statystykę", więc z tą niezawodnością pewnych materiałów może być różnie, miałem raz awarię wężyka dość nietypową, pękł praktycznie zaraz po montażu, a był porządny, dołączony do drogiej baterii, a pękł nie gumowy wkład, ale ułamała się mosiężna rurka wkręcana w baterię, tuż przy gwincie, wada fabryczna, maszyna za głęboko nacięła gwint i pękło... a teoretycznie zajrzałbym do niej po kilku latach, czy uszczelki nie sparciały, inna sprawa, mam kominek wodny, pożyje może z 15 lat... ale kiedy się o tym dowiem...? jak wrócę do domu i wody będzie po kolana... czy może profilaktycznie wymienić go na nowy... więc jeszcze raz powtórzę nie znasz dnia, ani godziny... a co do zawodności elektroniki, rozumiem, że jako elektronik, widziałeś sporo awarii elektroniki, ale podobnie o hydraulice powie hydraulik, o autach mechanik, o chorobach lekarz... ja z racji zawodu, nie lubię chodzić do teatru, bo jestem aktorem :-)... i nie rozstrzygam już co bardziej niezawodne, porządna instalacja, czy porządne zabezpieczenie... te dwa elementy razem zwiększają bezpieczeństwo po wielokroć... :-)

pozdrawiam s_13

No a ile normalny czlowiek moze miec pralek ? Jedna, i trzyma poki sie nie zepsuje :-)

J.

Powtarzam po raz kolejny - połączenie stałe, a nie wężyk. I problem przestaje istnieć. Tam ne ma gumowych uszczelek, które parcieją. Albo jest zasisk z wiecznego niemal tworzywa, albo wkreca się gwint na teflonowany sznurek. Systemów jest sporo. Niezniszczalne. Nigdy się do tego nie zagląda, żeby sprawdzić. Zapewnia się aby rurka mogłą pracować bez obciążania połączenia i KONIEC na tym. Wężyki elastyczne niemal nigdy nie pękają na gumie. Chyba że są "skręcone". Pękają właśnie te metalowe końcówki z powodu korozji wgłębnej mikroszczelin powstałych podczas nieprawidłowej obróbki mechanicznej. Dobre zawory / kiepskie zawory - tu nie ma problemu wycieku jeśli nie ruszasz zaworu. Dobre baterie / kiepskie baterie - sprawa estetyki, grubości powłoki chromowej, odkładania się kamienia na częściach ruchomych. Tez nie ma problemu zalania. Ja się nie odważyłem zamontować kominka z płaszczem wodnym. Między nami mówiąc w ogóle żałuję, że zamontowałem kominek. Więcej z tym roboty niż pożytku. No, chyba że będzie wojna... :) To jest moje zdanie. Oczywiście łatwiej jest zamontowac jakiegos wyjca który sie uruchomi kiedy mleko się juz rozleje. Masz koncepcję rozwiązania elektronicznego, to ja sobie realizuj ;) Ja jestem inżynierem i zawsze poszukuje rozwiązania optymalnego, niekoniecznie elektronicznego.

a ja powtarzam, nie znasz dnia ani godziny...:-) problem może się pojawić tam, gdzie się go nie spodziewasz... zrobisz rurkę, pęknie zaworek, rozwali się rurka na zgrzewie, no i pokaz pralkę podłączaną na stałe wężyki, tam zawsze masz kawał gumy... zabezpieczeń nigdy dosyć :-) choć nie popadajmy w paranoję...

pozdrawiam s_13

Dnia Sun, 30 Jan 2011 14:07:41 +0100, Krzysztof Kucharski napisał(a):

Nie mówię, że takie zakręcanie gazu powoduje rozszczelnianie instalacji ale, że może powodować. Jest jakiś powód tego, że większość prac w okolicy licznika w budynkach wielorodzinnych wykonuje się bez zakręcania głównego zaworu. Swego czasu ktoś tutaj pisał właśnie na temat tego rozszczelniania się instalacji. A u mnie w bloku, gdy był pożar dwie klatki dalej, to zakręcono główny zawór gazu na cały budynek. Następnie poproszono wszystkich o zamknięcie zaworów przed licznikami. Kilka dni później, po otwarciu głównego zaworu po kolei otwierano zawory w mieszkaniach i sprawdzano szczelność instalacji w każdym mieszkaniu.

Raczej z powodu upierdliwosci calej procedury. Trzeba kogos poprosic o dostep do klucza, ten sie zapyta po co, potem zapyta gdzie projekt i zezwolenie - to juz prosciej odpilowac rure pod cisnieniem :-)

A przeciez jeszcze trzeba ze dwa dni wczesniej stosowne ogloszenie, potem sie przespacerowac po wszystkich mieszkaniach i dla pewnosci uprzedzic, bo moze zostawili cos na gazie, zgasl, a po wlaczeniu zacznie wyplywac. I moze jeszcze jakos instalacje spejalnie traktowac, zeby w miedzyczasie nie naplynelo powietrze do rur.

Cisnienie jest znikome, zero zero nic, na szczelnosc nie wplywa.

Bo moze nie dopelnili obowiazkow - ostatnio powinna byc chyba sprawdzana co roku ..

J.

Dnia Thu, 03 Feb 2011 17:28:00 +0100, J.F. napisał(a):

Tak postępowali również ludzie z zakładu gazowego w trakcie wymiany głównego zaworu przed licznikiem.

To raczej nie to. ZTCP to instalacja jest u mnie "od zawsze" sprawdzana raz w roku.

Join the Discussion

Have something to add? Share your thoughts — no account required.

Didn't find your answer?

Ask the community — no account required