potwierdzam, to w³asnie ten scalaczek !!
potwierdzam, to w³asnie ten scalaczek !!
U¿ytkownik "xhk" snipped-for-privacy@spam.pl napisa³ w wiadomo¶ci news:4ckc8t4v5iw2$.17sum6qhcjg6x$. snipped-for-privacy@40tude.net...
¯eby¶ siê nie zdziwi³ :-) Kontaktrony bywaj± niezawodne, ale bywaj± te¿ baaaardzo zawodne, wiele zale¿y od charakteru obci±¿enia, przy "iskrz±cym" np. potrafi± siê sklejaæ i wcale nie trzeba do tego du¿ych pr±dów. Poza tym ¿eby napêdziæ kontaktron musia³by¶ zrobiæ przek³adnik pr±dowy, robi³em próby z przewodem pr±dowym nawiniêtym wprost na kontaktron, nawet przy kilkunastu zwojach kontaktron ani drgn±³ przy puszczaniu pr±du 10A, wiêcej ni¿ te na¶cie nie wchodzi³o na kontaktron z powodu grubo¶ci drutu, to ju¿ by³o w 3 warstwach.Schemat mogê podes³aæ albo w eaglu, albo w formie obrazka zrzuconego z ekranu, ale to dopiero w weekend, na delegacji teraz jestem.
Opis by³ skrócony, tam oczywi¶cie by³ i opornik, co¶ w koñcu musia³o ten kondensator roz³adowywaæ.
J.
ja miałem w domu zrobiony licznik "motogodzin" gramofonu (jak go jeszcze używałem). Składało się toto z przekaźnika 1.2V, opornika na wszelki wypadek, diody i kondensatora (by nie bucało). Reszta to licznik, który liczył godziny (z dziesiętnymi, a pamiętał z dokładnością do 1/50 sekundy ;-)). Ale to było nastawione na jedno obciążenie i to nie duże (jakieś 40W). Teraz są listwy master-slave gotowe do kupienia za nieduże pieniądze i można to z nich wyszarpać.
Waldek
Dnia Thu, 24 Nov 2005 16:46:29 +0100, Jarek P. napisał(a):
jesli mozesz - byloby super :-) wolalbym chyba ten obrazek bo eagla (cokolowiek to jest) nie mam moj email: newsnews[TUTAJ 4 zera]@poczta.onet.pl
z gory dzieki :-)
Dnia Thu, 24 Nov 2005 00:49:27 +0100, Marek Lewandowski napisał(a):
dlaczego ? moze sie nie rozumiemy ? :(((( Cewka nawinieta na koraliku/toroidzie (albo po prostu wokol drutu zasilania
- tak chyba najlepiej), w srodek przelozony jeden przewod z instalacji 220 (nie kabel tylko drut), jeden drut (z dwoma oczywiscie nie ma to sensu bo pole magnetyczne z obu sie zniesie) cewka nawinieta stosunkowo cienkim drutem okol 100 zwoi
jako ze jest to napiecie zmienne w jednej polowce bedzie ladowal jeden kondensator, w drugiej drugi, suma sumarum miedzy kondensatorami bedzie dwa razy wieksze napiecie niz na jednym z nich. Przy rozlaczaniu stykow przekaznika prad wsteczny przejdzie przez dwie diody w szeregu nad nim. na obrazku brakuje jeszcze jakiegos malego opornika ok.10ohm w szeregu z cewka ...
napisz prosze cos wiecej.. wydaje mi sie ze powinno to dzialac ...
Dnia Wed, 23 Nov 2005 23:53:09 +0100, J.F. napisał(a):
ale zauwaz ze napiecie na przekazniku bedzie stale :-)
btw. sa przekazniki ac ? o czyms nei wiem ? ile toto kosztuje i czy sa na malutkie napiecia ?
Dnia Thu, 24 Nov 2005 17:26:33 +0100, Waldemar Krzok napisał(a):
hmm, przyznam ze nie rozumiem zwiazku ... jaki schemacik ? tez podobnie robiles ?
a w moim przypadku - myslisz ze wieksze moga powodowac przepalenia elementow ? hmm....
ok 50 szt ... ? troche drogie to bedzie ...
Wiem, ale mogloby sie obyc bez tego ukladu. Ktory nawiasem mowiac nie jest tak trywialny jak ci sie wydaje :-)
zreszta nie musisz tak robic - uzyj kontraktronu, troche sobie podrga.
Co najmniej byly. Sa:
J.
From: "J.F." <jfox snipped-for-privacy@poczta.onet.pl>
To: snipped-for-privacy@newsgate.pl Sent: Thursday, November 24, 2005 11:42 PM Subject: Re: czujnik wlaczonego odbiornika - potrzebny pomysl
Są nawet przekaźniki prądowe. Rozebrałem taki ostatnio. Konstrukcja R15 z 50zwojami drutu chyba
1,5mm Napis na przekaźniku głosił 1,5A.Władysław
---------------------------------------------------------------------- Kobiece strony... >>>
nie chciałem rozbierać gramofonu, więc dałem w szereg z zasilaniem mały opornik, równolegle do niego ten przekaźnik z diodą i kondensatorem. Opornik dobrałem tak, by na przekaźniku było ok. 1V. A licznik liczył sobie, jak przekaźnik był załączony. Więc dość podobne do twojego ustrojstwa.
ten układ działa, jak obciążenie jest w miarę stałe. Dlatego te "lepszejsze" mają komparator na tym oporniku szeregowym.
myślałem, że sztuka. Przy 50 to warto własne coś wystrugać. Możesz też wziąć maluśki transformator, a właściwie zrobić przekładnik.
Waldek
Dnia Fri, 25 Nov 2005 16:08:51 +0100, Waldemar Krzok napisał(a):
na poczatku bralem pod uwage mozliwosc podlaczania czegos w szereg, ale rodzi to olbrzymie problemy gdy obciazenie jest niezdefiniowane (a takie u mnie jest) od 40 W - 2k W jesli zastosuje opornik dla jednej mocy to dla innej mocy obciazenia bedzie zupelnie inna impedancja urzadzenia, zatem inny poplynie prad i inny spadek napiecia na tym oporniku. Zastosowanie: jest sobie gniazdko w scianie. Co do niego podlaczasz ? nie wiesz co bedziesz potrzebowal w przyszlosci. Chcialem zrobic czujniki wlaczenia "czegos" do gniazdek.
ano :-) policz wszystkie kontakty, gniazdka w domu jednorodzinnym. Wyjdzie ci mniej wiecej ilosc :)
kombinowalem juz z roznymi schematami (narazie teoretycznie bo nie mam sie jak dostac do sprzetu ktory zostwilem w domu rodzinnym)
innym rozwiazaniem ktory tez jest ciekawe jest po prostu pociagniecie zasilania 220V do ukladu, a do tego cewka nawinieta na danym "sprawdzanym" kablu - problem: potrzebne 2 dodatkowe kable i to z 220, do tego mozliwosci przebicia itp...
uklad ktory mysle uzyc (www) jest prosty, urzekł mnie swoja prostota, ale faktycznie jak sie dobrze zastanowic rowniez i on powoduje serie problemow :(
Wiec szukam dalej ...
a co Wy na to ? ...
lub inne rozwiazanie:
bardziej to drugie wydaje mi sie realne...
Dnia Thu, 24 Nov 2005 23:42:27 +0100, J.F. napisał(a):
nie moge znalezc zadnego AC ... :(
hmmm, nie widze tego jakos, mozesz to jakos dokladniej opisac ? naciecia = szczelina w rdzeniu ? ale jakis zwarty zwoj ... jak to ma dzialac ?
skoro napisali: zakres napiec cewek: od 5 do 220 V DC oraz od 6 do 380VAC to chyba sa :-)
RM87
Nie szczelina w rdzeniowym sensie. Cewka nawinieta na okraglym rdzeniu, trzpien na koncu naciety jak leb srubki [pod plaski srubokret].
Obraczka o ksztalcie litery D obejmuje pol rdzenia.
Obraczka tworzy zwarty zwoj. Przy AC w nim sie indukuje napiecie i plynie prad "przeciwstawiajacy" sie zmianom pola magnetycznego [w obejmowanej polowce rdzenia] i w rezultacie strumien magnetyczny jest sinusoidalny ale opozniony w fazie. W efekcie koncowym kotwica jest przyciagana co najmniej przez jedna polowke [koncowki] rdzenia
J.
A to czerwone to rdzen magnetyczny ? Nie zadziala :-)
J.
Dnia Sat, 26 Nov 2005 11:33:18 +0100, J.F. napisał(a):
tak ... :( nawet gdyby zwojow bylo b.duzo i zewrzec kondensator ? dlaczego ? co ew. zmienic ?
Dnia Sat, 26 Nov 2005 21:58:21 +0100, xhk napisał(a):
fakt nie zadziala, strumien magnetyczny skupi sie w rdzeniu a nie w kontraktonie ...zatem ... co gdyby: ?
Przyczyna niedzia³ania tego uk³adu tkwi na samym jego pocz±tku: cewka L1 nie mo¿e byæ nawiniêta naoko³o przewodu, poniewa¿ przy takim jej u³o¿eniu pole wytwarzane przez ten przewód nic w niej nie spowoduje (nie bêdzie przecinaæ zwojów cewki), pisa³em o tym ju¿ parê postów wy¿ej.
J.
Dnia Sun, 27 Nov 2005 13:50:40 +0100, Jarek P. napisał(a):
fakt, zle ten watek zrozumialem :( no i zapomnialem nieco z elektromagnetyki :(
hmm a przekaznik 1V ?
a jak to: ?
dzieki za schemat :) niestety w moim przypadku jednak raczej nie przydatny.
Tez nie.
J.
Have something to add? Share your thoughts — no account required.
Ask the community — no account required