cyna z kalafonią

Jul 10, 2017 28 Replies

czy cyna (ołowiowa) z kalafonią ma jakiś termin ważności? jeśli tak to ile ten okres ważności typowo wynosi?


W dniu 2017-07-10 o 19:20, wół, wół roboczy, wół dojno roboczo obronny 'POPIS/EU pisze:

Tak, ma. Dlatego warto trzymać ją w lodówce.

no nie wiem, żarty se urządzasz z niesklasyfikowanego przez kc-ue na poparcie?

Pan Jawi napisał:

Akurat w przypadku cyny (bezołowiowej) nie jest to najlepszy pomysł na przedłużenie jej żywotu.

W dniu 2017-07-10 o 19:40, Jarosław Sokołowski pisze:

No przecież nie w zamrażalniku, tylko w lodówce, czyli w temperaturze około 4-6 stopni.

Jawi pisze:

Cyna rekrystalizuje do odmiany alfa w temeraturze 13 stopni Celsjusza. Po prostu rozpada się na szary proszek, co zwie się zarazą cynową.

przepraszam za śmiałość, że się wtrącam, ale prosiłbym na temat...

P.S. i zapraszam do wątku o GPS

użytkownik Jarosław Sokołowski napisał:

cyt. Równocześnie wiadomo, że dodatek ołowiu rzędu 5% w stopie lutowniczym zapobiega zjawisku zarazy cynowej

Dnia Mon, 10 Jul 2017 12:23:27 -0700 (PDT), Bytomir Kwasigroch napisał(a):

mowa byla o bezolowiowej.

Ale a) jestescie pewni, ze cyna-lutowie bezolowiowe sie tak rozpadnie? Toz przeciez rozpadlo by sie sporo urzadzen na mrozie - inne dodatki stopowe mialy temu zapobiegac.

b) przetopienie przy lutowaniu chyba zlikwiduje rekrystalizacje? No tak, ale musi byc co przetapiac, a nie szary proszek :-) Tzn szary proszek tez sie dobrze przetapia, ale topnika troche brakuje :-)

J.

Pan J.F. napisał:

Jeśli o mnie chodzi, to niczego mie jestem pewien. Wieść gminna niesie, że wojskom Napoleona rozpadały się guziki. Nie w czasie wiosennej parady na Polach Marsowych w Paryżu, ale gdzieś pod Moskwą, zimą. I tak sobie kombinuję, że im tych guzików nie robili z cyny cz.d.a. Doświadczewnia też pokazują, że zaraza cynowa jest zaraźliwa. To znaczy nie wystarczy ochłodzić cynę poniżej 13,2°C. Ale jak taką chłodną cynę potrzeć czymś zarażonym, to już nie ma ratunku. W takich stopach, co mają budowę polikrystaliczną, to w ogóle trudno coś przewidzieć.

Jarek

Dnia Mon, 10 Jul 2017 23:50:20 +0200, Jarosław Sokołowski napisał(a):

Ja tego nie neguje, tylko chodzi o nowoczesne wyroby, ktore moga byc uzywane na mrozie, czy chocby transportowane ... i myslicie, ze sie rozpadna ?

Moze wystarczy te 2% miedzi ...

J.

Pan J.F. napisał:

Już napisałem, co myślę: nie wiem. Wieść gminna niesie, że padają. Tak jak guziki tych od Napoleona.

Jarek

I tak nie mieli źle, co najwyżej latali z gołą d... trzymając gacie w "ręcach", w każdym razie lepiej niż zamarznąć z braku paliwa, bo się baniaki z paliwem "rozlutowały".

Dla bezołowiowej to zabójstwo - musi mieć powyżej 13.2°C

[...]

^^^^^^^^^^^^

Bezołowiowa to bezołowiowa

W dniu 10.07.2017 o 19:20, wół, wół roboczy, wół dojno roboczo obronny 'POPIS/EU pisze:

Może i ma, ale ja mam szpulke bardzo cienkiej cyny (ułąmek mm, skrecam z

8 drucikóe do wlutowania opornika) i ta szpulka ma ze 20 lat, a lutuje się dalkej rewelacyjnie.

Użytkownik "RoMan Mandziejewicz" napisał w wiadomości grup dyskusyjnych: snipped-for-privacy@pik-net.pl.invalid... Hello Jawi,

Zaraz RoManie - o jakim czasie mowimy ? Jak zostawie telefon w samochodzie na noc w zimie przy -10, to sie rozpadnie ?

Az mam ochote zapakowac cyne do zamrazalnika ... ale jaki konkretnie produkt lutowniczy polecacie, zeby sie szybko rozpadlo ?

Bo az nie chce mi sie wierzyc, ze nam UE takie postarzanie zafundowalo :-)

J.

W swoim czasie chcą sprawdzić podobną informację, w zamrażalniku (-10°C) umieściłem czystą cynę - taką która skrzypi przy zginaniu. I nic, po miesiącu leżenia cyna bez zmian. Chętnie się dowiem _od_praktyka_ jak przekształcić postać krystaliczną cyny w postać szarą. K.

Praktykiem w przypadku cyny nie jestem, ale wiele razy indukowałem przemianę fazową "zaszczepką", czyli dodatkiem bardzo małej ilości pożądanej formy. Koledzy nazwali to zarażeniem.

P.P.

I chyba nawet potocznie nazywalo sie to zaraza ... ale skad ten zarazek wziac, jesli nawet miesiac w zamrazalniku nie wystarcza ? :-) Kupowanie w Aldrichu za grube pieniadze odrzucam :-)

No ale zalozmy, ze sie ladnie zarazi ... spodziewam sie, ze bedziemy miec w woreczku troche pylu cynowo-topnikowego. Nadaje sie do lutowania ? Nie jest to piekny tinol z kalafonia w srodku, ale zawsze cos - mozna na grot nabrac i przylutowac. W sumie - jak pasta cynowa.

Czy lepiej wyrzucic, bo raz zarazonej nawet przetopienie nie pomoze ?

J.

P.S. no chyba, ze ktos bez woreczka wsadzil szpulke luzem i teraz ma proszek na pólce.

Join the Discussion

Have something to add? Share your thoughts — no account required.

Didn't find your answer?

Ask the community — no account required