Beznadziejna kontrola jakości w GM/Chevrolecie i u jego

Jun 16, 2014 13 Replies

Naprawiam dzisiaj koledze samochód, Chevrolet Malibu. Problemy z klimatyzacją, konkretnie: nie włącza się wcale.



Ucinając długą historię krótko, w procesie eliminacji otwieram panel z guzikami i pokrętłami aby sprawdzić co tam w środku dali...



W środku mamy przykład "ciekawej" kontroli jakości :-)))



Znajduję tam scalak SC541824CDW 16 nóżkowy krzywo do płytki przylutowany. Tak krzywo, że nóżki ledwie w pady trafiają. Piny numer 13, 14, 15 i 16 nie są wcale przylutowane, ledwie dotykają płytki drukowanej - poruszane skalpelem ruszają się bez żadnych oporów :-)) Piny 1, 2, 3, 4 nie dają się poruszyć skalpelem ale trzymają się dosłownie na włosku cyny... jeden większy wertep i nawet cały scalak mógł odpaść od płytki!



Zobaczcie sami zjęcia:

formatting link
Wybaczcie jakość - w domu nie mam mikroskopu z aparatem, więc zdjęcia robiłem trzymając lupę filatelistyczną przed obiektywem aparatu foto :-) Ale widać dokładnie o co chodzi.



Rozumiem, że Chevy tej płytki nie zrobił, rozumiem że nawet jej w fabryce Cheviego nie widzieli, bo dostali ją wewnątrz panelu sterowania robionego przez kooperanta ale kurcze czy tenże kooperant nie jest obligowany przez GM do lepszej kontroli jakości niż puszczenie do klienta płytki z krzywo przylutowanym scalakiem??? Aż cud, że to wytrzymało parę lat!



Ludzie zwalają na ROHS, na wąsy cyny, nawet domyślają się jakichś celowych działań postarzania produktów przez precyzyjne wprogramowanie daty uszkodzenia a tymczasem mamy tu całkiem prozaiczny przykład zwykłego odwalania fuszerki po amerykańsku lub po chinsku...



Mam nadzieję, że w Waszych samochodach nie ma aż tak beznadziejnie przylutowanych scalaków...


W dniu 2014-06-16 05:25, Pszemol pisze:

Ale naprawiłeś? Co było przyczyną?

W dniu 2014-06-16 05:25, Pszemol pisze:

No nie, to ładnie jeszcze wykonane... jakby ci wpadła w ręce jakaś elektronika z Seata - to byś się zdziwił ;) Tam jest tak mądrze zrobione, że płytki drukowane dwu/wielostronne nie mają niczym chronionych metalizowanych przelotek. Wilgoć z powietrza i ze zmian temperatury + stałe znajdowanie się pod napięciem = po paru latach nagle coś nie działa. Wszystko pozornie sprawne, a jak miernikiem zaczynasz macać pcb - przelotki mają 100ohm - 10kohm i lekki białawy nalot wokół na 1-2mm, jak po zalaniu. Po prostu metal odparował z przelotek. Jeśli masz wolne dwa miliony roboczogodzin, szczęście że pcb jest tylko

2stronne, to siedzisz i robisz ręcznie przelotki z drucików - a i tak się okaże że jest jeszcze jakaś przelotka która jest ukryta z obu stron pod elementami...

Użytkownik "Pszemol" napisał w Zobaczcie sami zjęcia:

formatting link
Rozumiem, że Chevy tej płytki nie zrobił, rozumiem że nawet

GM sie nie chce kontrolowac kooperanta, to czemu kooperant ma sie sam kontrolowac ? :-) A to pewnie kooperant kooperanta kooperanta ..

Czyli plytka byla dobrze zrobiona ! :-)

po meksykansku ?

na pewno sa :-)

J.

Nie ma, rozbierałem :) (ecu Denso)

No wylutowałem scalaka, oczyściłem pady, wlutowałem go spowrotem, tym razem dobrze i dziś po robocie może wpadnę do kolegi przetestować panel czy teraz działa.

On na razie jeździ z panelem kupionym ze szrotu i ten też ma problemy, tylko inne (klima nie działa na ustawieniu

1 i 2 wiatraka) Tragedia - ja się zniechęciłem do wyrobów GM.

Użytkownik "Pszemol" snipped-for-privacy@PolBox.com napisał w wiadomości news:lnlo44$ps6$ snipped-for-privacy@dont-email.me...

żona ma laceciaka i też, raz się włącza, raz nie... podejrzewam że pewnie ta sama historia.

Aygul

W dniu 2014-06-16 21:37, Ajgul pisze:

Wszystko co nas otacza jest na tanim z Chin albo Korei. Co się podniecać;/

Człowieku, co ty znowu pier... Nie ma znaczenia gdzie jest robione. Chodzi o kontrole jakosci, nadzor !!!

Pan Czesław Wiśniak napisał:

Kontrolowanie i nadzorowanie tak, by jakość nie przewyższyła tej z góry założonej, doprowadzono ostatnimi czasy do perfskcji.

No właśnie tak jest u niego na tym panelu ze szrotu... Na ustawieniu 1, 2 dmuchawy czasem działa czasem nie - trzeba pokrętło dopychać... Oprócz mocno-prądowych styków do rezystora dmuchawy jest na tym samym pokrętle styk małej mocy, takie dwa miedziane wąsy zamykające obwód kompresora pod warunkiem że pokrętło dmuchawy jest w innym położeniu niż "0", czyli jak włączona dmuchawa to zezwala na klimę, jak włączysz klimę a dmuchawa na "0" to wyłącza kompresor - i te dwa miedziane wąsy muszą w tym panelu ze szrotu nie kontaktować lub grafit na płytce po którym te wąsy miedziane jeżdzą się już starł i nie kontaktuje.

W tym panelu oryginalnym co naprawiałem po prostu nie działał i kropka - no ale 4 z 16 pinów odczepione to rzadko który scalak wytrzyma takie traktowanie ;-)

Użytkownik "Czesław Wiśniak" snipped-for-privacy@nima.pl napisał w wiadomości news:lnnmtu$jnp$ snipped-for-privacy@node1.news.atman.pl...

W Korei jest ten nadzór pewnie lepszy niż w Chinach... Nadzór również kosztuje... Kontrola jakości i braki też...

A.

W dniu 2014-06-16 23:18, Czesław Wiśniak pisze:

Czesiek ty się uspokój. Jak produkcja w Chinach to przecież dobry biały inżynier z doświadczeniem musi kosztować, dużo kosztować. Tnie się koszty.

Join the Discussion

Have something to add? Share your thoughts — no account required.

Didn't find your answer?

Ask the community — no account required