Użytkownik "ToMasz" snipped-for-privacy@news.neostrada.pl> napisał w wiadomości news:527bf5ca$0$2301$ snipped-for-privacy@news.neostrada.pl...
mierzyłem kiedyś okno domowe 2-szybowe typowe jakies - obcinało prawie równo o 50%.
b.
Użytkownik "ToMasz" snipped-for-privacy@news.neostrada.pl> napisał w wiadomości news:527bf5ca$0$2301$ snipped-for-privacy@news.neostrada.pl...
mierzyłem kiedyś okno domowe 2-szybowe typowe jakies - obcinało prawie równo o 50%.
b.
W dniu piątek, 8 listopada 2013 08:30:21 UTC+1 użytkownik snipped-for-privacy@gmail.com napisał:
Przyznaję rację. Miałem na myśli moc/jedn. pow., a nie całkowitą ilość energii w ciągu dnia.
W dniu 2013-11-08 10:27, fifak pisze:
W opisie jest:
" Dane techniczne Napięcie: 12V DC (w trybie gotowości: 16-‐25V) Prąd ładowania/wyjście: maks. 180 mA/maks. 2,4 W "
i nic więcej. Bałbym się to podłączyć bez dodatkowego zabezpieczenia, choćby jakiegoś LM. Poza tym z tak małym prądem niewiele zdziałasz.
Wejdź na jakieś fora związane z turystyką 4x4 - tam ludzie opisują różne panele. Tylko, że Ty raczej nie będziesz chciał wozić panela o powierzchni 0,5m2 ;)
W dniu 08.11.2013 11:40, snipped-for-privacy@gmail.com pisze:
[ciach wielki, niepotrzebny cytat]
A może jeszcze byś łaskawie nauczył się poprawnie cytować i zawijać wiersze?
snipped-for-privacy@gmail.com napisało:
Samo policzenie wschodów i zachodów zda się na niewiele. Zresztą fakt, że na biegunie slońce świeci bez przerwy przez pół roku, dostępny jest chłopskiemu rozumowi -- o dniach i nocach polarnych opowiada się dzieciom już w przedszkolu. Tutaj trzeba jeszcze mieć umiejętność skorzystania z funkcji cosinus wiążącej insolację z kątem padania promieni słonecznych. A nade wszystko trzeba umieć funkcje przemnożyć, a na koniec scałkować.
Przebieg funkcji określającyej energię w zależności od szerokości geograficznej (zwłaszcza dla pory letniej) jest niespodziewany nie tylko na końcu (biegun geograficzny) ale w całej swej dziedzinie. My akurat jesteśmy w pobliżu lokalnego maksimum -- i na południe od Polski, i na północ są miejsca, gdzie tej energii jest mniej. Z kolei kawałek na północ (jakaś Szwecja czy Finlandia) mamy lokalny dołek -- więcej jest słońca i na południe, i na północ od tego miejsca.
To wszystko jest konsekwencją stosunkowo dużego wychylenia osi ziemskiej. Gdyby nas skosiło mniej niż o te 23,5°, to by aż takich niespdzianek nie było.
Pan ToMasz napisał:
Nasza zima, to w ogóle jest jeden wielki psikus. Energia miedzy półroczem letnim i zimowym rozkłada się w proporcjach 4:1. Czyli od października do marca można liczyć tylko na 20% całorocznej dostawy słońca. To już z uwzględnieniem pogody (i cały czas w odniesieniu do poziomej powierzchni) -- u nas w zimie, to cały czas potrafi być pochmurno, a już zeszłoroczna zima była w tej dziedzinie rekordem. Powiedzmy sobie szczerze i otwarcie -- noc polarną mamy u nas w grudniu.
Jarek
2.4W można na stabilizatorze równoległym wytracić. Ja bym to zrobił jeszcze inaczej ale to nie dla amatora robota.
Co do mocy - tyle właśnie potrzeba, żeby nadrobić to, co zabiera samorozładowanie i typowy alarm. Ale znów - gdybym robił dla siebie - szukałbym mocy raczej 5-8W albo użyłbym dwóch takich maleństw.
[...]W dniu 2013-11-08 14:26, RoMan Mandziejewicz pisze:
Romku, pytanie, bo w elektronice już niestety od pewnego czasu nie grzebię (a przynajmniej nie codziennie), i nie zawsze jestem na bieżąco: napisałeś "wytracić" - czyli reszta idzie w ciepło? Jeśli odpowiedź jest "tak", to następne pytanie: jak zrobić, aby nadmiar nie szedł w radiator? Jakiś step-up/step-down?
Widziałem chińskie alarmy, które brały po pół ampera. Widziałem radia, które z żółtego kabla (podtrzymanie) wysysały prawie amper :(
Ogólnie trzeba step-down. Ale o charakterystyce tak dobranej, żeby nie przeciążał panela.
Ale to się nie nadaje do użytku :( W zimie, na zmęczonym akumulatorze, doby nie wytrzyma...
W dniu 2013-11-07 21:19, ToMasz pisze:
Witam,
Dobrze byłoby gdyby do tych cudownych baterii słonecznych podłączona była przetwornica dbająca o poprawny punkt pracy. Czyli przy Umpp i Impp ( maximum power point ) Można go znaleźć w danych katalogowych ogniwa.
Adam
W dniu czwartek, 7 listopada 2013 21:19:23 UTC+1 użytkownik ToMasz napisał:
fajnie Ci się udało ich wkręcić w temat "jak mając do dyspozycji mniej niż 1Ah naładować akumulator w samochodzie". Sorki ze popsułem ale nie moglem się opanować.
Pan Adam napisał:
Ale co tu wytracać, co ograniczać? Podali maksymalny prąd 180 mA, co się jakoś kupy trzyma. Mam moduły cienkowarstwowe, tyle że nie takie malutkie, a ze 20 razy większej powierzchni. Moc nominalna 120 W, czyli 1,2 A przy 100 V (99 ogniw w szeregu, tu na zdjęciu widać 29). Więc z grubsza się zgadza, choć to maleństwo ma wyraźnie mniejszą sprawność.
Charakterystyka ogniw jest taka, że mają prawie stałą wydajność prądową przy napięciu na wyjściu od zera do napięcia roboczego. Co nie dziwi, bo to po prostu jest zakład produkcji elektronów. Za maksymalne napięcie robocze należy traktowac tu wymienione w danych 25 V. Jak się podłączy wprost akumulator 12 czy 14 V, to różnica i tak wytraci się w ogniwie.
Z tym że ten prąd 180 mA, to był określany w warunkach wzorcowych, czyli przy strumieniu światła 1kW/m2. W samochodzie będzie kilka razy mniej. W słoneczny dzień. W pochmurny zimowy dzionek, to już szkoda gadać. Więc nie, nie spowoduje to wybuchu akumulatora pod maską.
Tak jak robią to "zawodowe" inwertery przeznaczone do pracy w instalacjach solarnych. Czyli ssać maksymalny prąd z ogniw przy napięciu określonym przez największą moc pobieraną. I zamieniać na to, co akurat potrzebne. W dużych instalacjach typowo moduły łączy się szeregowo w łańcuchy o napięciu około 1000 V i zamienia to na 230 V AC synchronizowane z siecią. Albo na prąd stały ładujący akumulatory, jak kto ma taką potrzebę.
fifak napisał tak:
Kilka tygodni temu widziałem takie samo ogniwo bodajże w Lidlu, w komplecie z lampą LED włączaną czujką ruchu (konstrukcja taka jak typowe halogeny). Całość była niewiele droższa od tego co na Allegro (dokładnej ceny nie pamiętam).
W dniu 2013-11-08 17:03, snipped-for-privacy@gmail.com pisze:
Chyba zdebilałem do reszty bo jeszcze do mnie nie dotarło dlaczego jest to niemożliwe...
Adam
W dniu piątek, 8 listopada 2013 18:17:07 UTC+1 użytkownik Adam Górski napisał:
Nie jest niemożliwe ale strasznie głupie. Co byś powiedział na taką sytuację. Ktoś wziął akumulator z telefonu. Ładuje go w domu. Dorobił do niego przetwornicę żeby na wyjściu było tyle ile potrzeba do ładowania akumulatora. I codziennie wtykał takie coś na przykład w gniazdo zapalniczki żeby akumulator podładować. Powiedział byś że ma małe myszki w głowie. Mnie tak powiedzieć nie wypada i postrzegany jako cham musiał bym stwierdzić że jest jebnięty. A rozwiązanie z takim akumulatorkiem jest tańsze i o pierdylion razy bardziej niezawodne. No i energetycznie dużo lepsze.
W dniu 2013-11-08 12:47, Andrzej Lawa pisze:
To fani googla, odporni na argumenty. Nie przekonasz...
nie. nie naładować. Spowodować aby zakładając jeden dzień słoneczny na tydzień, dostał 5ah. za 65zł. Taka bateria może być wykorzystywana w wielu innych sytuacjach.....
nie można na tej metodzie polegać. naładować się da, ale w idealnych warunkach.
też o tym myślałem. ale tak: akumulator 6ah, do zabawki kosztuje 40zł i wytrzyma max 2 lata, z tym ze po roku będzie miał 3ah. wielokrotnie to przerabiałem w upsach. Mogę oczywiście kupić za 100zł porządny akumulator, który ma 6, moze 7.2 ah, ale do tego muszę miec przetwornice dc-dc step-up. mało tego, bardzo mądrą przetwornice, taką która nie spowoduje przeładowania przez pierwszą godzinę, i odetnie ładowanie gdy mały akumulator zacznie zdychać. jakby były gotowce, to bym może kupił. a tak? Tak się zastanawiam czy nie poczekać na promocje akumulatorów w norauto, i nie kupić 12v36ah i "palić na kable" Tylko że znowu taki akumulator jest za ciężki żeby go żona zatargała, i padnie po 6 latach. idealny byłby generator spalinowy zrobiony ze starej piły i jakiegoś alternatorka. niestety, normalne generatory musza mieć obowiązkowo 230v i 1kW
ToMasz
Jawi napisał:
Ja też lubię googla. Ale nie przekłada się to na fanatyzm. Wczoraj zajrzałem do tej działki, co służy do pisania na grupy. I już w ogóle przestałem cokolwiek rozumieć. Jak tego można używać?! Wiem, jak się patrzy na to, co trafia z googla do serwerów NNTP, to pierwszym wytłumaczeniem, jakie przychodzi ma myśl, jest sadyzm piszących. Ale teraz widzę, że więcej w tym masochizmu.
W dniu piątek, 8 listopada 2013 22:38:13 UTC+1 użytkownik ToMasz napisał:
Już wystarczy. Nie dadzą się wkręcić. Ale i tak szacun i ukłony. Dobry jesteś. jeszcze nie raz ich zrobisz w chuja.
Zapewniam Cię, że akumulator 12V 7Ah podłączony równolegle do padliny w Lanosie w zupełności wystarczał do zakręcenia i odpalenia silnika
1.6. I jeździłem tak prawie miesiąc.Have something to add? Share your thoughts — no account required.
Ask the community — no account required