Nie znam tych czujników, więc nie wiem, ile są wartę. Osobiście używam tylko drogich czujników znanego niemieckiego producenta. Kilka lat temu uczestniczyłem w badaniach na kompatybilność elektromagnetyczną. W układzie sterowania były wykorzystywane polskiej produkcji czujniki indukcyjne, które kupowałem osobiście u producenta (niewielka firma zatrudniająca kilka osób) w Warszawie. Bardzo się cieszyłem, że wspieram polskiego producenta. Przed badaniami rozmawiałem z właścicielem firmy na temat niezawodności ich czujników i czy przeszły badania EMC i mają oznakowanie CE. Dostałem zapewnienie, że tak. W trakcie badań w instytucie czujniki zawodziły już przy niewielkich zakłóceniach. Okazało się, że ani na produkcie, ani na opakowaniu nie ma też oznakowania CE. Zmieniłem czujniki na niemieckie, co kosztowało mnie dodatkowy przyjazd do innego miasta, gdzie były robione badania. Czujniki niemieckie przeszły badania bez problemów. Dziś stoję na stanowisku, że wolę zapłacić za dobre czujniki, niż potem jechać do maszyny pół Polski i zastanawiać się, dlaczego coś nie działa, bo na przykład sporadycznie czujniki indukcyjne kiepskiej firmy zakłócają się.
Robbo