Zegary DCF

Dec 30, 2025 Last reply: 6 miesięcy temu 38 Replies

W dniu 31.12.2025 o 12:46, J.F pisze:

Na tyle, że nie da się go używać.

Raczej nie. Niby DCF aktywny, a zegar się spieszy. Kiedyś zepsute zegarki trafiały pod pociag, a dziś do kosza na elektrośmieci :)

W dniu 31.12.2025 o 14:38, PeJot pisze:

Można komuś podarować, żeby się wkurwiał :)

Czyli ile - 10miin na dobę, 20, godzinę?

Czyli chyba kwarc zegarkowy ... fajnie by było oscyloskopem i częstosciomierzem zobaczyć, co się tam generuje.

No ale żeby drugi, dobry kwarc przeciągnąć znacząco ... to się chyba nie da. A zablokuj jakoś odbiornik, zobaczysz, czy sam zegar w miarę dobrze chodzi.

Zakładam, że jakoś inaczej niz "gdzies w nocy przyspiesza o godzinę" .

Mam coraz wiecej pudel na takie rzeczy. Na emeryturze może się pobawię odbiorem DCF :-)

J.

Pan J.F napisał:

Miałem taki budzik ze wskazówkami, który dało się ustawić, żeby dzwonił tylko rano. Albo tylko wieczoram. Jakaś klapka tam się przestawiała, i wskazywała, czy chodzi o tę siódmą godzinę, co zaraz będzie, czy o kolejną. Konstrukcja całkiem mechaniczna, to dawno temu było. Z elektronicznym nie powinno być gorzej.

To nie była jedyna zmyślna konstrukcja w tym zegarze. Budzenie zaczynał od delikatnego "puk... puk...". Po kilkunastu sekundach robił nieco bardziej słyszalne "dzyń... dzyń...". Jak się i to zignowowało, wszyczynał taki raban, że umarłego by obudził. Powodowany strachem przed tym cholernikiem budziłem się przy pierwszym "puk".

Jarek

Niecała minuta na dobę. Nie do użytku.

To jest 0.07%, 0.7 promila lub 700ppm.

Jak na odchyłkę kwarcu ... trochę dużo.

Odpadł jakiś kondensatorek przy kwarcu, napięcie zasilania za duże?

No ale skoro DCF odbiera ... to powinien się sam korygować każdej doby ..

J.

Zwykły mechaniczny nie ma problemu - trzeba nakręcic, a kto nie nakręci, temu nie zadzwoni, albo stanie ... i też nie zadzwoni. Trzeba mieć nawyka nakręcania przed snem, czy wieczorem.

Więc mu i klapka mało potrzebna, a potem ... bateryjne też klapki nie mają :-)

J.

W dniu 31.12.2025 o 16:15, J.F pisze:

Z baterii ?

I to jest ta ciekawostka. Chyba że ikonka DCF miga dla picu, bo i to jest możliwe.

W dniu 31.12.2025 o 16:42, PeJot pisze:

Albo w ogóle DCF-a nie ma, tak jak kiedyś były zegarki kwarcowe niby z PV czy kalkulatorem a to tylko napisy były :)

W dniu 31.12.2025 o 16:20, J.F pisze:

Ale po co klapka, ja dzwonił to się naciskało dzyndzel na górze i się wyłączał, wieczór przy nakręcaniu dzyndzel sam się podnosił i odblokowywał dzwonienie.

Dzyndzel inaczej guzik na szczycie budzika.

Ale pisałem o bateryjnym. Nie nakręcasz, dzyndzel nie wyskakuje, więc nie ma dzyndzla, jest jakis wyłącznik, który trzeba potem włączyć, a jak będzie chwilowy, to budzik zacznie wyć po 12h.

Paranoja :-)

J.

Dobra, zdążyłem zapomnieć zanim zacząłem pisać odpowiedź :(

SKS k#źwa.

...

Będzie jeszcze nadajnik?

W dniu 31.12.2025 o 09:05, pytający pisze:

I wskoczył 1 tydzień roku na zegarku Hama.

W dniu 31.12.2025 o 16:42, PeJot pisze:

Nie, przy kwarcu. Kilkadziesiąt pikofaradów.

P.P.

Koledze chodziło pewnie o zasialanie z baterii. Istotnie - napięcie nie zwiększy się istotnie :-)

Stabilizatora jakiegoś pewnie też tam nie ma, żeby się zepsuł.

To może za niskie? :-)

J.

"PeJot"

Podejrzewam, że kwarc mocno na zezie częstotliwościowym pracuje. Nie pracuje na przewidywanej dla siebie CL (Load Capacitance) i drgania są w przysłowiowych burakach. A że go już wymieniałeś, to awarię obecnego kwarca póki co wykluczam. Chyba, że też jakiś z odpadów nabieranych łopatą wstawiłeś ;-) Jeżeli obsada pojemności po obu stronach kwarca jest bez większych uwag i masz tam realnie np. 2x ~22pF jeżeli to kwarc z dedykowanym CL=12pF i częstotliwość 32768,00Hz generująca wynikowy takt 1,000000sek bez uwag, żadna ścieżka tam nie pękła przez co jeden z kondensatorów miałby realnie wisieć w powietrzu i nie zamykać swoją pojemnością obwodu drgań, to rzeczywiście tamtejszy chip ubity i śmietnik. Piszesz, że zegarek się spieszy. Może oryginalnie był kwarc 32768Hz dedykowany do CL=6pF który się zepsuł, a wstawiłeś kwarc dedykowany dla CL=12pF i trzeba obsadę od nowa pojemności zrealizować (zwiększyć) przy kwarcu? Licząc się oczywiście z ciut większym poborem prądu z baterii dla CL=12pF.

Pozostałe dwa kwarce to często dwusystemowa wersja odbiornika jeden kwarc jako filtr pasmowy dla odbioru DCF 77,5kHz a drugi kwarc to filtr pasmowy 60 kHz gdy korzysta się np. z amerykańskiego wzorca WWVB gdy zegarek przewiduje pracę za oceanem i gdy zegarek klepany jako uniwersalny dwustystemowy odbiornik. Albo masz odbiornik z chipem podobnym do kości odbiornika U4224B która przewiduje 2x kwarc 77,5kHz by uzyskać jeszcze większą selektywność odbioru sygnału w trudnych warunkach eterowych. Czyli coś w tym stylu

formatting link
na płytce odbiornika dwa rezonatory siedzą - co widać na zdjęciu odbiornika.

I te 2 kwarce nie mają żadnego związku z tym jak dokładnie chodzi sobie sam zegarek przy braku synchronizacji chociaż raz na dobę z DCF-em. Stąd tamtych kwarców bym nie ruszał.

W naściennych lidlowskich zegarkach czyli takie coś jak to

formatting link
łucze to jak widać jedna firma a potem pod różnymi markami sprzedają różne sieci handlowe

Można tam sobie wydłubać wzorcowy takt, jak dobrze pamiętam było tam 512Hz. przy jednym kodensatorku SMD obok chipa, wygląda to na przetworniczkę wytwarzająca ujemne napięcie dla LCD by potem z tego formować symetryczny przebieg względem masy do napędzania LCD. I z tego taktu uformować podziałem impulsy 1Hz i zmierzyć okres, by przez fizyczne wpinanie się na kwarc sondą nie rozstrajać częstotliwości drgań i nie fałszować pomiaru częstotliwości. Ledwo 1pF dodane do generatora i już takt ucieka ostro. A mierząc z takiego taktu odseparowanego od generatora dostajemy najbardziej wiarygodny odczyt (jak nie mamy cewki sprzęgającej kilkadziesiąt mH, którą sobie przez zbliżenie do rezonatora złapiemy stabilny sygnał umożliwiający pomiar jego okresu).

Zapewne twój zegarek to jakiś taki mały kwadracik o bok10cm do postawienia na meblu?

Jak zmierzony takt się zgadza i jest chociaż w granicach

0,99995sek-1,00005sek to chip zgłupiał. Raz z lidla trafił mi się egzemplarz, w którym widocznie ktoś wstawił błędnie płytkę z chipem który miał wsad przewidziany dla innej strefy czasowej niż ta typowa "niemiecka" dla większej części Europy, bo mimo że w ustawieniach miał tam domyślą korektę czasu ustawioną na 0 (program przewidywał przesuwanie czasu berlińskiego jak dobrze pamiętam o +/- kilka godzin w zależności gdzie go się będzie używać poza typową strefą "niemiecką". Wskazany model zawsze się ustawiał z przesunięciem o 1h względem czasu berlińskiego mimo, że miał takie samo ustawienie korekty strefy jak w innych egzemplarzach, które pokazywały czas prawidłowo "polski" jako latem GMT+02.

Ten zegarek od pewnego momentu złapał ci taki rozjazd 1min na dobę? Czy od zawsze tak kulawo chodził? W jednej marketowej mikrofalówce, chip był napędzany kwarcem 4,194304MHz a że nikt tam nie zestrajał tego generatora, to na dobę zegarek w mikrofali uciekał kilkanaście sekund. Po zestrojeniu pojemnościami przy kwarcu, dostaje nie więcej niż 0,5sek rozjazdu na miesiąc, mimo że kwarc tam pracuje w nieprzyjaznych warunkach, bo raz wychłodzony zimową nocą, a za chwilę grzejnictwo od pracującej mikrofali i pływa sobie częstotliwość wraz z temperaturami.

W dniu 02.01.2026 o 13:08, jedrek pisze:

Wzięty z *działającego* prawidłowo zegarka naręcznego.

Tak.

Od zawsze tak chodził.

Czyli kombinować ewentualnie z pojemnościami wokoło kwarcu 2^15 ?

W dniu 02.01.2026 o 19:30, PeJot pisze:

Mimo wszystko to jest zegar DCF i powinien się okresowo synchronizować.

Join the Discussion

Have something to add? Share your thoughts — no account required.

Didn't find your answer?

Ask the community — no account required