Zegar pózni si? o 12 sek/min

Mar 12, 2007 44 Replies

W dniu 12-03-2007 12:11, pirx napisał:

Prawne to nie wiem, ale zdaje się kupujemy i sprzedajemy energię, więc chyba lepiej/łatwiej to robić, jak się sieci zsynchronizuje.

regulacje prawne znajdziesz tu:

formatting link
parametrów nie znalazłem. W każdym razie częstotliwość jest stabilizowana z użyciem zegarów atomowych i ewentualne spadki częstotliwości są kompensowane w czasie 24h. Zegarki często są synchronizowane z siecią, a generator kwarcowy pracuje tylko jako rezerwa.

Waldek

[...]

Mylisz się - czasy, gdy zegarki synchronizowane częstotliwoscią sieci spóźniały sie 10 minut na dobę minęły z włączeniem polskiej sieci energetycznej w europejska. I zegary chodza dokładnie.

Nawet w tamtych czasach bylo to rzadkie. Znacznie czesciej sie spieszyly ..

J.

ZTCP to czestotliwośc (za komuny) raczej obniżano, w "niecnych celach" no to powinny sie późnic IMO

Włodek

Za komuny? Późniły.

Włodzimierz Wojtiuk schrieb:

spóźniały się. Rekordowo miałem w domu 5 minut na godzinę, czyli częstotliwość sieci była rzędu 46Hz. Dziwne, ze się generatory nie porozlatywały, właściwie poniżej 48Hz powinny się wyłączać (zostać wyłączone). Ale to było sporadyczne, w okolicach 20 stopnia zasilania. Ale minuta na godzinę i 20 minut na dobę to standart.

Waldek

Byc moze automatyka nie byla jeszcze taka dobra i nie wylaczala :-)

Moze to bylo daleko za glebokiej komuny, ja mam taki radiobudzik od lat 80-tych, dwa razy przestrajany, owszem - 20 minut na dobe sie zdarzalo z rzadka, ale znacznie czesciej sie spieszyl.

Co denerwujace bylo, bo dodac pare minut do wskazania to bylo latwo, ale cofnac juz nie ..

J.

myślę, że automatyka piła kartkowe wspomagając samogonem.

może w twoich rejonach zobowiązali się wykonać ponad plan na 22 lipca, 1 milion okresów ponad plan! I premia w kabzie ;-)

Waldek

Kiedy to było? Może dwa lata po wojnie ;-))). Czytasz swoje teksty zanim je wyślesz? Tak się składa że będąc jeszcze w technikum (ponad 20 lat temu, a więc za komuny ;-) ) miałem kilka razy praktyki w Krajniku Dolnym (przy Dolnej Odrze). I jakoś nigdy na przyrządach nie widziałem żeby odchyłka od

50 Hz była większa niż kilka dziesiątych Hz...

Robert J. schrieb:

w zimie 1978-1979 roku w Opolu. Napięcie ok 200V.

Waldek

[...]

Zima stulecia, wszyscy się grzejnikami dogrzewali. System energetyczny w Polsce porozłączany, żeby efektu domina nie powodować... Ale to pojedynczy przypadek a nie reguła. Poza tym w Opolu była lekka zima - ja w tym czasie siedziałem w Sopocie - w ciagu doby z +8 na

-40...

Akurat ta to podejrzewam ze miala scisle wytyczne - absolutnie nie wylaczac.

Nawiasem mowiac - czy to takie szkodliwe ? Jest tam gdzies rezonans walu, ale mysle ze duzo nizej..

J.

Albo znasz sprawę tylko ze słyszenia albo Ci się pomyliło. W latach 60-tych i 70-tych zegary synchronizowane siecią regularnie się późniły - w dni powszednie bardziej, w niedzielę, gdy nie pracował przemysł trochę mniej - w lato czasem częstotliwośc dochodziła do 50Hz, w zimę nigdy. Obowiązkową czynnością "człowieka pracy" przed zaśnięciem było popchnięcie klapkowego zegara w radiu Adam o 10 minut, by nie spóźnić się rano do roboty. Wmak

W tamtych czasach regula bylo zanizanie 'sie' czestotliwosci o okolo 0,5 Hz. Mysle, ze powodem bylo swoiste oszczedzanie paliwa. Gdy elektrownie pracowaly w sieci to ta, ktora "nie nadazala" z czestotliwoscia, zuzywala mniej paliwa, kosztem innych. Teoretycznie generator w ogole nie napedzany, musial sie krecic jak silnik, nie tylko nie dostarczajac do sieci mocy lecz wrecz ja konsumujac. Brak, czy prymitywne urzadzenia automatyki lub ich "rasowanie" powodowaly, ze proceder ten byl stosowany a winnych trudno bylo znalesc. Korzysci osobiste w postaci premii za oszczednosc wegla i bezawaryjnosc urzadzen zapewne byly wazniejsze od tego czy komus zegar sie spoznia. A w ogole, w tym przypadku moc rzeczywista, przy zmniejszaniu czestotliwosci spadala a nieswiadomy oszustwa klient i tak zaplacil. I wszyscy byli zadowolnieni...

ten radiobudzik mam do tej pory.

A to byc moze, ten zegarek mialem dopiero w latach 80-tych.

J.

Po raz pierwszy zegarki zaczęły się spieszyć w czasie strajków 80 roku i potem w stanie wojennym, gdy elektrownie z rozpędu się kręciły a przemysł nie pobierał energii. Pamiętam, że w czasach gdy telewizja i radio udawały, że nikt nie strajkuje, dokładnym częstościomierzem sprawdzaliśmy w robocie, jak jest naprawdę - częstościomierz nie kłamał - wieczorem Wolna Europa potwierdzała nasze obserwacje. Wmak

Mysle ze sie mylisz - gdzies tam byl miernik mocy czynnej i szybko wychodzilo czy dany generator/elektrownia produkowaly prad czy udawaly. Zreszta podobny efekt mozna uzyskac redukujac napiecie i prad.

A w przeciazonym systemie jak moc pobierana z turbin jest za duza, to ta zwalnia .. a moze po prostu nie bylo zapotrzebowania to nie bylo dokladnych regulatorow ..

J.

Użytkownik Krzysiek napisał:

Ale jak sieci sa zsynchronizowane to chyba lepiej nie korygowac "do zgodnej ilosci cykli na godzine" tylko do drugiej sieci bo sie duze bum zrobi :)

AlexY schrieb:

cała sieć jest korygowana. A jak jakiś kawałek sieci odpadł na dłużej, to po załączeniu nie jest nadganiane, bo przy paru godzinach przerwy trzeba by było podkręcić częstotliwość do 100Hz albo wyżej ;-)

Waldek

Join the Discussion

Have something to add? Share your thoughts — no account required.

Didn't find your answer?

Ask the community — no account required