Zasychanie past, topnikow itp. - jak sobie z tym radzic ?

Feb 24, 2005 6 Replies

Wlasnie musialem przylutowac kwarc (SMD) i siegnalem po paste firmy Koki - pasty tej uzywam rzadko bo wiekszosc elementow ma latwo dostepne wyprowadzenia i lutuje je po prostu zwyklym spoiwem w drucie. Nakladajac paste zauwazylem ze przy wylocie tubki jes ona calkiem niezle zaschnieta i smaruje sie kiepsko :-( Jeszcze gorzej jest z topnikiem RMA7. Uzywam go czesciej niz pasty, ale wyparowuje przy wylocie bardzo mocno i rowniez tworzy "skorupe". Poniewaz do jednego scalaka zuzywam doslownie kilka kropli tego swietnego topnika, nie podoba i sie ze duzo wiecej topnika idzie "w powietrze" niz jest faktycznie zuzyte do lutowania (przypominam ze tubka kosztuje ok 40 zl !). Niestety zakretki i zatyczki w jakie wyposazone sa tubki sa beznadziejnie nieszczelne a w dodatku ta w RMA7 ma "swietne rozwiazanie" w postaci bolca ktory wchodzi do wnetrza wylotu i wypycha znajdujacy sie tam topnik pod zatyczke :-( W sumie moznaby ten bolec wyrwac ale to chyba jeszcze pogorszy szczelnosc :-(



Macie jakies pomysly ? Jak Wy sobie z tym radzicie ?


BLE_Maciek napisał(a):

Hmmm.... Taką zakrętkę z metalowym sztyftem posiadają kleje n. Super Attak i ani razu jeszcze mi się nie zdarzyło by się zapchał - owszem, czasami wokół wylotu jest troszkę zaschniętego kleju ale nic poza tym. Może przechowywanie wylotem w dół by w jakiś sposób pomogło?

Uzytkownik "BLE_Maciek" <i80c586@cyberspace_NO_SPAM_.org> napisal w wiadomosci news: snipped-for-privacy@4ax.com

1) Na strzykawkach mam na stale zalozone igly. Typowe Nr 9 czy 10, ale skrócone do ok 2cm. Iglom trzeba rozwiercic gniazda, bo zamorskie strzykawki uzywane do past maja koncówki ciut grubsze od tubylczych. Na to zakladam typowe oslonki do igiel z wcisnietym kawalkiem gumy silikonowej. Koniec igly wgniata sie w gume co w praktyce calkowicie ja uszczelnia. 2) Zarówno paste jak i RMA7 przechowuje w lodówce (dolna pólka na drzwiczkach, czyli +kilka st.C)

Uzytkownik "BLE_Maciek" <i80c586@cyberspace_NO_SPAM_.org> napisal w wiadomosci news: snipped-for-privacy@4ax.com...

Jedna strzykawka tej pasty jest u mnie w uzyciu juz ponad 2 lata po uplywie daty waznosci i nadal jest w swietnym stanie. Bez zadnych objawów zasychania przy wylocie itp. Jedyne co robie to dokladnie zakrecam oryginalna zatyczke ( usuwam wczesniej cale powietrze z koncówki ) i chowam do lodówki. Poniewaz oryginalna strzykawka ( bardzo wygodna w uzyciu bo ma rodzaj gwintu do wkrecenia igly czego brak zwyklym ) rozszczelnila sie przy tloczku, przelalem zawartosc do zwyklej strzykawki i jeszcze troche posluzy.... Tak przy okazji jakie sa wasze doswiadczenia z lutowaniem pasta KOKI przy uzyciu goracego powietrza ? Mimo wielu prób z dobraniem parametrów ( temperatury, cisnienia, odleglosci, koncówki itd. ) czesto pasta, juz roztopiona, jest wydmuchiwana poza pole lutownicze. Uzycie zwyklej lutownicy ( ze standardowym grotem ) daje o wiele lepsze efekty.

Szkoda czasu.

Dokladnie. Zreszta jesli nogi elementow sa dostepne to wygodniej jest lutowac zwykla cyna.

Użytkownik Milosz Klosowicz napisał:

Kiedyś, kiedy mi się jeszcze chciało takie rzeczy robić, podgrzewałem od spodu płytki a nie od strony elementów.

Thu, 24 Feb 2005 21:30:52 +0100 jednostka biologiczna o nazwie "Marek Dzwonnik" <mdz@WIADOMO_PO_CO_TO.message.pl> wyslala do portu 119 jednego z serwerow news nastepujace dane:

Dzieki, sprobuje

A to odpada, nie mam w warsztacie lodowki. Pryzdalaby sie do przechowywania brow... eee ... roznych rzeczy ;-)

Join the Discussion

Have something to add? Share your thoughts — no account required.

Didn't find your answer?

Ask the community — no account required