Zasilanie lamp LED, dziwe odkrycie:)

Oct 01, 2007 7 Replies

Witam! Oststnio zapragnalem zrobic oswietlenie na lampach LED w domciu. Mam bardzo ciekawy objaw. Lampy sa modulowe (maja juz w sobie 15 diod led oraz do zasilania kondensator i opornik) Zasilanie oczywiscie 220V. Uklad jest rownolegly, wiec kilka lamp wisi na tym samym kablu zasilajacym. Wlacznikiem jest wlacznik sznurkowy (taki od wentylatora w lazience:) Teraz zauwazylem pewna ciekawa rzecz. Jak odwroce wtyczke w gniazdku, tak aby na lapmy caly czas byla L (faza), a wylacznik jest wylaczony, to lampki lekko swieca. Na oko to jakies 5% jasnosci, ale jednak je w nocy widac i to dobrze. Przy zasilaniu poprawnym (odcinal L) efekt znika. Teraz pytanie, przez co zamyka sie obwod lamp?



Pozdrawiam



Użytkownik wchpikus napisał:

Przez "eter" ;-)

Pozdrawiam Grzegorz

Witam!

Tez tak pomyslalem.. Ale czyzby takie uklady byly tak czule na pojemnosci miedzy blaszkami wlacznika? Oczywiscie uklad zasilania jest na mostku pojemnosciowo-rezystancyjnym, wiec moze faktycznie... Troche mnie to dziwi:)

Użytkownik wchpikus napisał:

Kabel zasilający te lampy jest "wmurowany", czy dynda sobie swobodnie ?

Witam!

Lezy na polce, poprowadzony od jednej do nastepnej...na koncu oczywiscie ostatnia lampa

Pozdrawiam

Użytkownik wchpikus napisał:

Jakaś niewielka pojemność względem ziemi zawsze będzie. Ewentualnie Ojciec Dyrektor się detekuje na złączach ;-)

Pozdrawiam Grzegorz

Grzegorz Kurczyk napisał(a):

nie ociec dyrektor i nie detektuje ino ceboś i podsluchuje

Join the Discussion

Have something to add? Share your thoughts — no account required.

Didn't find your answer?

Ask the community — no account required