Witam
Zakupi³em na Allegro zasilacz ATX troche wyzszej klasy ( 400W, aluminiowa obudowa, dwa wiatraki , aktywne PFC itd). Jako ze lubie wiedziec "co jest w srodku" a zadnych plomb nie by³o, rozkreci³em go wcelu dokonania ogledzin... Ogólnie konstrukcja solidna starannie wykonana , dwuwarstwowa PCB , sa filtry sieciowe i jest nawet bezpiecznik.... Jest tez porzadne zabezpieczenie na uk³adzie TPS3510. Niestety jest wykonany w technologi bezo³owiowej wiec luty nie wygladaja najlepiej... Po ogledzinach przyst±pi³em do pomiarów i tu by³o moje zdziwenie zasilacz mia³ znacznie gorsza sprawnosæ niz stary. Pobór pradu mierzy³em "licznikiem energii" kupionym kiedys w Lidlu. Licznik ten sprawdza³em pzry róznych rodzajach obciazeñ i jego wkazania sa wiarygodne (porównywa³em ze zwyk³ym licznikiem mechanicznym). Pod obciazeniem zarówka halogenowa 12V/35W stary zasilacz pobiera 41W a NOWY az 70W !. Pomysla³em ¿e to wina aktywnego PFC który tam jest , aby sprawdziæ wy³aczy³em ten uk³ad i rzeczywiscie jakby sprawnosc wzros³a przy tej samej zarówce pobiera³ 58W.
Moje pytanie w³anie dotyczy tej sprawnosci - dlaczego jest taka niska i jak ja ewentualnie poprawiæ.
Czy uk³ad PFC mozna od³aczyc na sta³e bez szkody dla reszty zasilacza ( z PFC cos fi=0,98 po od³aczeniu cos fi=0,57 przy tym samym obciazeniu)? Wzgledy ekologiczne, przepisy UE itd nie interesuja mnie tak bardzo jak w³asny rachunek za pr±d... Dodatkowo, podobno przy niskim cos fi i duzej zawarto¶ci harmonicznych stare mechaniczne liczniki potrafia nieco zanizaæ zuzycie energii.