a jak mia³em skojarzyæ wywo³ywanie takich samych wra¿eñ barwnych za pomoc± ró¿nych widm?:O) mam to rozumieæ ¿e wywo³asz wra¿enie czerwieni za pomoc± niebieskiego i zielonego, jak mam to rozumieæ?:O)
to teraz mo¿esz przet³umaczyæ to na polski i wyja¶niæ o co ci chodzi³o?:O)
:>> mam ¿arówkê, oraz ¶wietlówkê z tak dobranymi luminoforami ¿e jej widmo w
nie rozumiesz pojêcia sprawno¶ci?:O) stosunek strumienia ¶wiat³a wytwarzanego przez ¼ród³o (dla cza³ego pasma widzialnego), do mocy przez nie pobieranej:O) teraz mi odpowiesz na pytanie czy bêdziesz szuka³ troli?:O)
Didn't find your answer? Ask the community — no account required.
M
mk
Papa Smerf pisze:
Pomieszałeś kwantyfikatory. Nigdzie nie napisałem, że przy pomocy dwóch różnych barw o określonych współrzędnych chromatycznych otrzymasz _dowolną_ inną. Przy pomocy dwóch różnych barw o określonych współrzędnych chromatycznych można otrzymać inne barwy, ale nie uzyskasz dowolnej.
(umiejętny Troll mógłby wmieszać tu zjawisko Dopplera i uzyskać z zielonego, czy niebieskiego czerwony)
Słaby ze mnie tłumacz. Jeśli potrzebujesz, to zajrzyj sobie do słownika technicznego. Spotkałem się z tłumaczeniem "skorelowana temperatura barwowa".
Stwierdziłeś: <cytat>
stosowanie terminu temperatury barwowej dla żródeł nie termicznych to czysty marketing </cytat>
Chrzanisz i tyle...
Nie wystarczy rozumieć pojęcie sprawności. Pojęcie sprawności jest bardzo ogólną koncepcją i dla rozmowy o sprawności w konkretnym kontekście trzeba je ukonkretnić.
Stosunek strumienia do mocy zwie się skutecznością świetlną.
Za źródło światła weźmy dla przykładu świetlówkę kompaktową. Za moc pobieraną przez tą świetlówkę przyjmijmy moc elektryczną przepływającą w punkcie łączenia się świetlówki z oprawą oświetleniową. Skuteczność świetlna dwóch świetlówek wytwarzających światło o takim samym widmie może być różna chociażby z powodu różnic w sprawności ballastu. (niezbyt odkrywcze...)
pzdr mk
P
Papa Smerf
Órzytkownik "mk" napisa³:
po pierwsze to gmatwasz za pomoc± tych wspó³rzêdnych chromatycznych, daj sobie z tym siamna:O) ja po prostu prubujê odgadn±æ co mia³e¶ na my¶li, skoro nie mogê trafiæ to mnie naprowadz, bo to jesli mówisz o mieszaniu barw to tak czy siak, ¿adnej czestotliwo¶ci ¶wiat³a nie uzyskasz przez zmieszanie kilku innych czêstotliwo¶ci ¶wiat³a!:O)
¿e co hm.... chcesz powiedzieæ ¿e nie rozumiesz s³ów których Sam u¿ywasz?!:O)
no co to ma w temacie oznaczaæ?:O)
pewnie ¿e trzeba, ale dyskusja toczy siê w³a¶nie na ukonkretrniony temat, czyli sprawno¶ci ¼róde³ ¶wiat³a i jednostka tej sprawno¶ci ju¿ nie raz w w±tku pad³a, czyli lumen na wat, przy czym ten lumen musia³ by byæ dla ca³ego pasma widzialnego:O)
no i jednak w szczegu³ach wszystko wy³azi na wierzch:O) bo akurat lumen jest jednostk± pochodn± kendeli, a kendela jest ¶wiat³o¶ci± dla ¶wiat³a monchromatycznego o d³ugo¶ci fali jakie¶ 555nm, wiêc mierzenie luksów dla ¼róde³ ¶wiat³a nie monochromatycznych jest wielkim nieporozumieniem, zgodzisz siê ze mn±?:O)
ok, niech ci bêdzie ¿e skuteczno¶æ, ale jak wtedy nazwiesz sprawno¶æ, czy przypadkiem nie skuteczno¶æ?:O)
znowu kombinujesz jak tu wszelkimi sposobami unikn±æ odpowiedzi:O( mnie nie interesuje ró¿nica wynikaj±ca ze sprawno¶ci dwóch ¶wietlówek o ró¿nej jako¶ci luminoforach czy co¶ podobnego, mnie interesuje ró¿nica sprawno¶ci ró¿nych ¼róde³ ¶wiat³a, np: ¶wieczka, zarówka, ¶wietlówka, je¶li te ¿ród³± mia³y by identyczne widma (bo wtedy unikniemy b³êdu wynikaj±cego z faktu ¿e kendela jest mierzona dla ¶wiat³a monochromatycznego) to z jakiego faktu mia³± by wynikaæ znacz±ca ró¿noca sprawno¶ci?:O)
J
Jaroslaw Rafa
No wlasnie sek w tym, ze oko jednak widzi roznice miedzy zrodlami swiatla o roznym widmie, nawet jezeli wyliczona CCT jest taka sama... Moze nie miedzy samymi zrodlami (na cholere komu patrzenie sie w zrodlo swiatla?), ale miedzy kolorami tych samych przedmiotow oswietlonych takimi zrodlami na pewno... Pozdrowienia, Jaroslaw Rafa snipped-for-privacy@ap.krakow.pl
J
Jaroslaw Rafa
[...]
Ani w jednej ani w drugiej wypowiedzi nie bierzesz pod uwage kwestii psychofizjologicznych. W firmie liczy sie glownie efekt finansowy, a nie to zeby oswietlenie bylo przyjazne dla oka. W domu chcesz, zeby przede wszystkim ci bylo przyjemnie. Mow co chcesz, wiekszosc ludzi (moze akurat jestes wyjatkiem) odbiera swiatlo zarowe jako milsze dla oka niz fluorescencyjne. Tak po prostu funkcjonuje nasz wzrok i mozg. Podobna sprawa jest z oswietleniem punktowym - zdecydowanie przyjemniej jest przebywac w pomieszczeniu ktore jest oswietlone kilkoma ciemniejszymi punktami swietlnymi w roznych miejscach i poziom jasnosci jest zroznicowany, niz w pomieszczeniu "zalanym" jednorodnym swiatlem plynacym z jednego centralnego zrodla.
To sa wbrew pozorom bardzo wazne kwestie i oszczednosc energii nie jest wystarczajacym uzasadnieniem do tego, aby ludzi przymuszac do permanentnego dyskomfortu psychicznego w tym zakresie. Ani ekonomia, ani ekologia nie jest bozkiem, ktoremu czlowiek ma sluzyc. To czlowiek w ostatecznym rozrachunku jest najwazniejszy.