zamiana zarowek na diody LED w samochodowych lampach sygnalizacyjnych

Jan 26, 2005 32 Replies

Witam; chcialbym prosic o rady zwiazane z takim przedsiewzieciem.



Podzielilem problematyke na kilka grup.


1) Prawo. Raczej nie do przeskoczenia; zdaje sobie sprawe, ze jak mnie zlapia dociekliwi policjanci to bede mial klopoty.


2) Konstrukcja mechaniczna. W gre wchodzi modyfikacja ksztaltu soczewki diody i ulozenie diod. Myslicie, ze spilowanie/splaszczenie soczewki a potem wypolerowanie powierzchni uczyni swiatlo bardziej rozproszonym ? Czy moze sa jakies lepsze metody ? Jesli chodzi o ulozenie, to mysle ze plaska powierzchnia i jeden rzad skrajny pod eksperymentalnie dobranym katem zdadza egzamin. Planuje umiescic diody w odleglosci kilku milimetrow od klosza; tak zeby jednolicie oswietlaly powierzchnie.



Ilosc diod dobiore tak aby subiektywna jasnosc (porownanie wizualne lampy LED i zarowkowej pod roznymi katami) byla troche wieksza = delikatnie zauwazalna. Oczywiscie.



Rozwazam tez zastosowanie czegos takiego:

formatting link



3) Konstrukcja elektryczna. Mysle, ze kazda lampa powinna skladac sie z kilku niezaleznie pracujacych sekcji sterowanych tak jak zwykla zarowka. Jak najlepiej skonstruowac taka sekcje ? Bawic sie w polprzewodnikowa stabilizacje napiecia ? Jak zabezpieczac uklad przed wilgocia ? Czy obciazanie stabilizatora szeregowo-rownolegle diodami jest dobrym pomyslem ? Jak zbezpieczyc taki uklad przed konsekwencjami przepalenia sie pojedynczej diody ?


4) Koszt. Jedno slowo - wysoki. :-)



Za kazdy komentarz bede wdzieczny. Jesli okaze sie, ze pomysl jest niewart realizacji to tez bedzie dobre.


Użytkownik Mariusz Zielinski napisał:

5) Cel przedsięwzięcia. Niejasny.

Jeszcze jedno. Niedawno odbyłem długą służbową podróż samochodem, między innymi pzez Germanię. Zauważyłem, że już trochę aut takie światła posiada. A jak zauważyłem? Otóż było to bardzo dla mnie męczące, bo światła te pełniły funkcje pozycyjne + stop i regulacja jasności była zrobiona wypełnieniem. Częstotliwość wypełnienia byłą na tyle niska, że szybkie ruchy gałki ocznej obserwatora widziały zamiast przemieszczającego się czerwonego punktu, serię krótkich błysków. Powodowało to dyskomfort (mój) i coś w rodzaju niepokoju, że na drodze coś się dzieje. Nieprzyjemne.

Użytkownik "Maciek C" snipped-for-privacy@idea.net.pl> napisał w wiadomości news:41f7e18d$ snipped-for-privacy@news.vogel.pl

Przyganiał kocioł garnkowi!

Andrzej ma kodowanie ustawione poprawnie (UTF-8 -> patrz dyskusje sprzed 2 dni). Natomiast w Twoim nagłowku _brak_ jakiejkolwiek deklaracji kodowania! Połatane i poprawnie skonfigurowane OE naprawdę potrafi działać nienajgorzej. ;-P

U¿ytkownik "Maciek C" snipped-for-privacy@idea.net.pl> napisa³ w wiadomo¶ci news:41f7e18d$ snipped-for-privacy@news.vogel.pl...

Poczytaj o UTF-8 choæby na tej grupie: news:ct2vjq$lno$ snipped-for-privacy@atlantis.news.tpi.pl...

nie zapomnij:

formatting link

Fajnie, ze udalo ci sie skonfigurowac outlooka, ale zanim zaczniesz komus zwracac uwage to najpierw sprawdz czy z toba jest wszystko ok. UTF8 to normalne poprawne kodowanie, a ze twoj czytnik go nie lyka, no coz, twoj problem. Sam popelniasz o wiele gorsze wykroczenie - twoj post wogole nie ma definicji charsetu.

[...]

On miał ustawione (niesłuszne politycznie ale miał). Ty nie.

[...]

Tiaaaaaaaa...

Użytkownik "Marek Dzwonnik" <mdz@WIADOMO_PO_CO_TO.message.pl> napisał w wiadomości news:41f7e32e$ snipped-for-privacy@news.home.net.pl

BTW. Naprawdę OE okazał się mądrzejszy niż wygląda. Mimo braku deklaracji charsetu u Maćka, wykrył obecność 'ogonkowego' cytatu z postu Andrzeja i samodzielnie wybrał UTF-8. Mimo, że u siebie jako domyślne wciąż mam ISO.

Wymęczyłem wczoraj intensywnie pl.test Jedyna wpadka OE to złe wyświetlanie cyrylicy w tematach na liście postów. Temat w okienku wiadomości wyglądał Ok. Chyba jeszcze poczekam z przesiadką na inny czytnik. ;-)

To ma mniej więcej taki sam cel, jak przykręcenie do rury wydechowej chromowanej przedłużki, nawiercenie tłumika, walnięcie na szybę naklejki "Sony" i namalowanie białego pasa wzdłuż maski. Dobre są też niebieskie neonówki gdzieś w okolicy krocza kierowcy (nie wiem dokładnie gdzie oni to montują, ale po otwarciu drzwi bajerancko podświetlają paski na ortalionowych spodniach), albo takie same neonówki pod podwoziem (efekt "UFO" z napędem fotonowym). Ostatnio widuję też dwie niebieskie diody, przyklejone do maski w okolicy spryskiwaczy i skierowane do przodu, nie wiem czy ta nowinka poszła już w Polskę, czy na razie ogranicza się do Warszawy.

Paweł

Użytkownik Maciek C napisał: ...

Ustaw sobie rozkodowywanie!

Użytkownik Marek Dzwonnik napisał:

Ja po dwukrotnej utracie poczty nie czekałem dłużej ;) I nie powiem, żebym CZEGOŚ żałował ;)

Użytkownik Paweł Paroń napisał:

Ostatnio widuję też dwie niebieskie diody,

:)))))))))))) Myslę, że to zwyczaj zaczerpnięty od kierowców tirów, z których wielu ma ambicję aby jego kabina swieciła inaczej. Zapewne w myśl zasady "moje lampki świadczą o mnie" :)

potwierdzam - meczace..jakby nie mogli dac tych kilku kHz..

to jest właśnie problem, jak się wsadzi nielegalne lampy do samochodu nie mając o nim pojęcia. Nowe samochody mają żarówki jednowłóknowe do stopu i pozycyjne sterowane wypełnieniem. Żarówki mają długi czas poświaty, LEDy nie... Nie wiem, jaka jest częstotliwość PWM, ale jak będzie cieplej to sobie zmierzę.

Waldek

[...]
[...]

Dziekuję za uwagi dotyczące częstotliwości pracy przy zasilaniu PWM. Jeżdżę czterodrzwiowym Fordem Focusem z 2001 roku. Żarówki pozycyjne/stop mam dwówłóknowe więc mogę sobie pozwolić nawet na oddzielene sekcjie LED.

Szkoda, że część grupowiczów portaktowała mnie jak młodego dresiarza od blueledów. Zamiana żarówek na LED'y w zamierzeniu miała nadać samochodowi bardziej "futurystyczny" wygląd i chciałbym aby nie psuła wyglądu smochodu i nie obniżała bezpieczeństwa. Stąd pytania o najbezpieczniejsze rozwiązanie.

mimo wszystko wiesz, że to co robisz jest nielegalne, bo te lampki nie mają homologacji. Możesz mieć problemy z policją. W Niemczech za coś takiego kasują dowód rejestracyjny, jak nie wymienisz na miejscu na oficjalnie dozwoloną, a mandat i tak zapłacisz.

Waldek

Odpowiadajac ta nowinka w Szczecinie kosztuje iles tam set zloty i kilka punktow karnych - kazde podswietlenie, oswietlenie na niebiesko wywoluje zdecydowana reakcje policji...

Użytkownik Waldemar Krzok napisał:

U nas jest inaczej, cała masa pacanów jeździ z lampami ustawionymi prosto w oczy innym kierowcom. Dla policji to za skomplikowane i w łapę nie da się wziąć, więc nie zatrzymują. Zresztą nie ma żadnej podstawy do zatrzymania auta, jeśli lampy świecą tak jak powinny. Tylko w takim razie po co LED, JEŚLI NIKT TEGO NIE ROZPOZNA? ;)

Nie wiem jak to by miało "zmienić wygląd auta na bardziej futurystyczny";) Wielu swieżym nabywcom aut (szczególnie używanych) odbija mniej lub bardziej i zaczynają montowac wodotryski w samochodach, zanim przyjdzie opamiętanie i pojmą (niektórzy) że to zwykły obciach (czytaj "wiocha"). Kiedy widzę "zwykły" samochód ze spojlerami, owiewkami, samoprzylepnymi maskami na lampach, wlewie paliwa, foliami na szybach, to zdanie o właścicielu mam wyrobione i nie jest ono pochlebne :))))

Jak nie chcesz obniżać bezpieczeństwa, nic nie zmieniaj, przecieraj lampy i woź ze sobą zapasowe żarówki. Zmienisz coś, ktoś Ci "wjedzie w tyłek" i się nie wybronisz, choć to z definicji jego wina a nie Twoja.

No, pewne uzasadnienie jest. Żarówki jak wiadomo, lubią się przepalać. Dlatego muszą być wymienne. Styki korodują i zawodzą, lampy są w praktyce nieszczelne i się kurzą... masa problemów. Robisz lampę na ledach, lutujesz wszystko do kupy na stałe, zaklejasz lampe na szczelnie i masz problemy z głowy do końca eksploatacji wozu.

Join the Discussion

Have something to add? Share your thoughts — no account required.

Didn't find your answer?

Ask the community — no account required