Cześć.
Obecnie "zaciskam" takie złacza jak JST HX za pomocą precyzyjnych kombinerek... to upierdliwe i ze względu na kiepską technikę dodatkowo je lutuję bo niestety można je wyrwać.
Rozgladam się za jakąs zaciskarką i widze że tanie są nieużytecznie, konektory nie zaciskają się, wyskakują itd itp. Ogólnie jakośc chińska.
Jest jakaś interesująca zaciskarka, przydatna amatorsko? Taka że ciśnie się na usta "ale fajnie to działa"? Powiedzmy że mogę wydać 100zł, to nie ma być profesjonalne narzędzie, ale mam zaciskać tym końcówki lepiej niż 2min na pin ;) Gdyby nie wymagała obrabiania przewodu z izolacji to jeszcze lepiej (ponoć HX i podobne nie wymagają tego, izolacja jest rozcinana przez zawijane blaszki środkowego zacisku).
Dla wzrokowców: chodzi o miniaturowe złacza w których piny mają dwie pary listków, jedne do trzymania izolacji, drugie zapewniają przewodność.
PS. Mam zaciskarkę z zawijaniem blaszek, ale jest zbyt szeroka. Prawie wszystkie dostępne od reki są za szerokie, a listki w tych złaczach mają poniże 1mm szerokości...