Zabezpieczenie twardziela w PC przed spaleniem po awarii zasilacza

Jan 17, 2004 7 Replies

Witam!



Guglalem, ale nie wyguglalem, wiec oto pytanie:



Poszukuje jakiegos rozwiazania do zabezpieczenia twardego dysku w pececie przed spaleniem po awarii pecetowego zasilacza. Bardzo czesto sie zdarza, ze gdy padnie zasilacz w kompie, pali sie wiekszosc bebechow



- plyta, grafika, pamiec, napedy. To wszystko mozna sobie odkupic, ale danych na twardzielu - nie. Stad pragnienie posiadania jakiegos filtra/bezpiecznika, ktory pozwolilby ocalic HD. Nie wiem czy powinien byc w kablu zasilajacym dysk, czy tez moze lepiej to dodatkowe, wlasne zabezpieczenie posadzic na wyjsciu zasilacza... - spekuluje. Ale przydatnosc takiego urzadzenia oceniam na spora :) Czy ktos ma, uzywa, slyszal, ma pomysl albo jakis patent na cos takiego?



Oczywiscie NIE chodzi mi o "rozwiazania" typu uzywanie UPSa, listwy zasilajacej z filtrami wszelakimi, "markowego" zasilacza i obudowy czy tez cogodzinnych backupow zawartosci dysku ;-)



Pozdrawiam serdecznie, L.


----------------- Odpowiadajac na priv POPRAW ADRES!!! Usun "NOSPAM". Dziekuje!



-----------------


Mam taki zasilacz w swoim pececie (AT ma z 8 lat) Wystarczy zaiskrzyc kolo niego (ja zrobilem to odkurzaczem) i komputer ulegl wylaczeniu. Wystarczylo pstryknac wylacznik i pecet odpalil normalnie. A teraz jak to zrealizowac: po pierwsze sa w sprzedazy zasilacze komputerowe zabezpieczone przed niekontrolowanym wzrostem napiecia na wyjsciu. Mozna tez cos takiego zrobic. Typowo w takim przypadku daje sie tyrystor (10A min) który zwiera zasilanie do masy w przypadku przepiecia (dioda zenera w bramce). Mozna to jeszcze uzupelnic o bezpiecznik, ale czesto zasilacze impulsowe zmniejszaja moc przy zwarciu na wyjsciu.

Wladyslaw

Uzytkownik "Lookie" <the snipped-for-privacy@medianet.NOSPAM.pl> napisal w wiadomosci news:bubesa$9rc$ snipped-for-privacy@SunSITE.icm.edu.pl...

Moze transile ?

kiedyś widziałem <LOL> (ale wersję mocarna 3 fazowa) zasilaczo-izolatora (nie wiem w zasadzie jak to się nazywa) zasada prosta: silnik, kolosalne koło zamachowe, prądnica; to wszystko po 3 fazy z przodu i z tyłu, oczywiście dużo się energii traci ale bezwładność koła zabezpiecza na kilkanaście sekund przez spadkami/przepięciami, może by coś takiego w skali mikroskopowej zrealizować?? :D

Bezpiecznik+tyrystor z malutkim ukladem, ktory go wlacza przy przekroczeniu zadanego napiecia. Jesli eliminujesz mozliwosc uszkodzenia sterowania przetwornicy to mozesz to zrobic prosciej wykorzystujac wejscie blokowania na scalaku przetwornicy. Problem w tym, ze szkoda zachodu. Dobre zasilacze juz maja stosowne zabezpieczenia. Przerobka zasilacza za 70 zl jest zupelnie nieoplacalna, lepiej od razu zainwestowac te pareset zl wiecej.

Zasilacze dobrej jakosci maja to wbodowane - ale nawet one potrafia narobic bigosu (niema czegos takiego jak 100% zabezpieczenie) - dlatego najlepszym sposobem jest regularne robienie backupu GRG

Jezeli kolo zamachowe to byl chyba silnik synchroniczny

zasilacza ATX padaja glownie z powodu uszkodzenia przetworniczki STBY, gdzie jej wysycha kond. elektrolityczny na przyklad... Wtedy nap na jej wyjsciu wzrasta z kilkuanstu na ponad 50 V usmazajac TL494 wtedy on ostatnim tchnieniem daja pelne wysterowanie na przetwornice glowna... i zamaist 5 mamy 10V zamiast 12...20V zabezpieczenie jest proste - wystarczy dac Zenerke ok 20V na wyjscie zasilacza STBY (zasilanie TL494), tuz za dioda prostownicza- wtedy jak padnie zasialcz dioda spali sie zwierajac jego wyjscie. Jedyna rzecz jaka padnie wtedy, bedzie 1 tranzystor i kilka groszowych elementow... Pozdr Greg

Join the Discussion

Have something to add? Share your thoughts — no account required.

Didn't find your answer?

Ask the community — no account required