I jeszcze jedno pytanie zwiazane z obwodami drukowanymi. Wykonalem kilkanascie plytek "za jednym zamachem". Teraz bede lutowal w roznych odstepach czasu. Czym najlepiej zabezpieczyc sciezki przed pokrywajacymi je tlenkami tak aby na ostatnich egzemplazach ktore bed± montowane za pare miesiecy nie bylo pokrywaj±cej je warstwy tlenkow. Czy mozna cala plytke po wytrawieniu pokryc ciêk± warstwa rozpuszczonej w spirytusie kalafonii nanosz±c j± delikatnie pêdzelkiem na ca³ej powierzchni? Mo¿e jest jakis preparat w aerozolu?
Zabezpieczenie PCB przed utlenianiem
Jun 30, 2009
8 Replies
roxy pisze:
Plastik 70, zmywa się ławo acetonem.
Może pocynuj. BISAN LB-3 sprawdza się całkiem nieźle (pokrywasz ścieżki pastą, dmuchasz opalarka, zmywasz wodą). Do dostania w castoramie - drogi ale wydajny. Płytka po takim cynowaniu leżała mi miesiąc i nic się z nią nie działo złego.
Wed, 01 Jul 2009 00:24:35 +0200 Sebastian Biały snipped-for-privacy@poczta.onet.pl>
napisał:
Prawie jak HAL normalnie :-) Będę musiał spróbować.
Jeszcze jest cynowanie chemiczne. Ja używam SENO3211 i jestem zadowolony. Co prawda dostaje się wówczas płytkę z pokryciem tylko Sn, ale z dobrym topnikiem (RMA7) i spoiwem LC60 nie ma problemów z lutowaniem.
Kalafonia sprawdza siê bardzo dobrze. Kilka dni temu znalaz³em w swoich "zbiorach" p³ytkê wykonana 12 lat temu jak±¶ metod± i pokryt± kalafoni±. Mied¼ jest taka jak 12 lat temu :)
Nie pamiêtam proporcji ale by³a to kalafonia taka z kamienia a nie pasta lutownicza rozpuszczona w denatuacie. Konsystencja do¶æ wodnista. Pamiêtam ¿e tamte p³ytni k³ad³em na kaloryferze celem dosuszenia. A rozpuszcza³em we fiolce po lekach. Po lutowaniu takich p³ytek zmywa³em denaturatem ca³o¶æ od strny ¶cie¿ek a potem malowa³em jeszcze raz.
Polecam ten sposób :)
W przypadku past lutowniczych do rurek miedzianych całość jest idiotoodporna i sprowadzona do użycia opalarki + wody. Warto spróbować, do chemii nie ma już po co wracać skoro dostaje to samo 10x szybciej.
jest cos takiego firmy contact chemie (czy jakos tak) i nie jest to plastik 70 (Tego sie nie da lutowac). Flux 10 chyba , nie chce mi sie isc do piwnicy i sprawdzac ;)
Ale lutuje sie pozniej to dosc opornie, bez przesady moze ale myslalem ze bedzie sie lutowac jak po masle ale jednak trzeba przygrzac mocniej pole lutownicze by cyna zlapala.
Flux SK10 oczywiście, polecam, a żeby się gorzej lutowało... jakoś nie pamiętam. Z niefajnych rzeczy - to w zasadzie kalafonia w alkoholu, więc klei się długo, chyba że podgrzeje się ją trochę, wtedy jakoś szybko i na twardo krzepnie.
Irek.N.
Nie robiłem tym Bisanem LB-3, tylko "bardziej markowy" ROTHENBERGER ROSOL (chyba 3, albo 5? w każdym razie ciężko go teraz dostać, bo z ołowiem coś ma). I miało to taką samą przykrą przypadłość jak SENO - tzn płytka pocynowana była piękna i śliczna i lutowała się jak marzenie, ale tylko tak do tygodnia-dwóch po pocynowaniu. Jeśli nie pokryje się dodatkowo kalafonią, to płytki leżące parę miesięcy trzeba dobrze potrzeć szmatką "ścierną" by w ogóle coś łapało. Bez tego - lutowanie gorsze niż mocno zaśniedziała miedź.
BTW - kto robi cokolwiek z płytkami, to nie wyobrażam sobie by nie posiadał i nie używał czyścików-szmatek
formatting link
dostania w dowolnym sklepie gdzie jest coś "do instalacji z rur miedzianych" ale też w sklepach narzędziowych (można pytać o włókninę ścierną do matowania powierzchni metali/lakierów)
Join the Discussion
Have something to add? Share your thoughts — no account required.
Didn't find your answer?
Ask the community — no account required