Wyczaiłem już jakie to są lampy (te wskaźnikowe) wydłubałem jedną i jest na niej napisane: LC-531 a opis jej znalazłem na stronie:
1) Jak najprościej stabilizować takie napięcie - czy wystarczy z ~230, gretz, kondzior np 47uF 400V co da ok 325V i potem dzielnik na dwóch oporach odpowiedniej mocy do masy tak je dobierając, aby napięcie wynosiło 180V? Choć ten dzielnik STRASZNIE mi się nie podoba, ale nie znam stabilizatorów na takie napięcia... może ktoś podpowie...?
2) Zakładając, że już mam owe 180V na anodzie (nie może być większe?) przez opornik Rx to: jakie napięcie będzie na katodach? Czy - zakładając że zdobędę 47141 - mogę go podłączyć bezpośrednio? Dzięki M.Dz. wygrzebałem coś na temat 60V " Vo(off) Off-state output voltage for input counts 0 - 9"... Jak policzyć Rx (nie znam się niestety na lampach...)?
3) Jeżeli nie zdobędę 74141 to zostają mi tranzystorki... z pewnych względów niestety odpada multipleksowanie a będzie 10 cyfr.... to jest albo 10 wspomnianych scalaków albo 100 tranzystorków i 200 oporników... może ktoś mi podpowiedzieć jakiś typ popularnego tranzystorka (najlepiej SMD), który "zdzierży" takie napięcie? (właśnie jakie tam będzie na katodzie napięcie?)
I ostatnie pytanie - w oryginale z którego to wyjmuję są tranzystorki BFP 519 VI a na płytkach jest napisane "ZABRZE" - nie wiem co to był za przyrząd, ale są tam oprniki między (chyba) zasilaniem a każdą katodą o wartości 33 kom, wie ktoś po co?