nietrwałość to jedno. traktuj to narzędzie jako treningowe:) rysujesz nie wychodzi to ciach i od nowa bez błędów. Na papierze działa to to samo w przypadku małych dzieci. Poza tym weź ze sobą trochę kartek papieru spróbuj coś pomalowąć bez twardego podłoża. Musiałbyś mieć deskę biurową -> gabarytem wychodzi podobnie co ta tabliczka. W ogródku knajpianym gdzie masz niegładki stół nie pomalują sobie. W samochodzie nie pomalują itd.
Ja tam widzę zastosowanie dla tego gadżetu.
Do zachowania kwalifikuje się 5-10% - reszta to śmieci.
Didn't find your answer? Ask the community — no account required.
S
sczygiel
W dniu czwartek, 31 sierpnia 2017 10:17:07 UTC+2 użytkownik sirapacz napisał:
formatting link
W praktyce dziala tak samo jak ta tabliczka.
No uzywac sie da. Ale nadal mysle ze to to samo co papier z tabliczka z klipsem.
Z tabliczki z ali nie zachowasz, No, fote mozna zrobic...
Dla mnie ta tabliczka byla by hitem jakby dalo sie ja opedzac przez dowolny interfejs. czyli wyslac obrazek, zgrac go... Wtedy jestem 100% za. A jako gryzmołka - lepszy papier...
S
sirapacz
zgadza się. Tyle, że tabliczka ma nieograniczoną ilość kartek a klips ci złapie realnie 20.
bo tak jest:) tylko różnice subtelne. Np na słońcu będzie ładnie świecił sam rysunek a nie tło rażąc w oczy.
dlatego mowilem, że jako narzędzie doćwiczeń albo gryzmolenia - nie arcydzieł
do mazania tabliczka, do dzieł papier:) co kto lubi
J
JaNus
W dniu 2017-08-31 o 10:58, snipped-for-privacy@gmail.com pisze:
Brak interfejsu (np. USB) to, faktycznie, spora wada. Trochę to dziwi, na ten przykład mam słuchawki, które kosztowały jakieś 15 zł, i do kompa da się przypiąć, więc włożona tam karta micro-SD jest dostępna jako "magazyn danych". A autonomiczny czytnik wielo-kartowy (chyba 5 typów obsługuje) kosztował ~6,80 - no to o tyle owa tabliczka by zdrożała. Jak sądzę (acz nie śledziłem całego wątku) jeśli obrazki są wyświetlane na ekranie LCD, to muszą być trzymane w jakiejś pamięci, a jeśli by do niej dodać odpowiedni interfejs, to przesyłanie do kompa byłoby możliwe. O ile musiałaby wzrosnąć cena? Chyba o jakieś 2, góra 4 dolce, więc nie astronomicznie!
Nawet bez możliwości przesyłu obrazka taki tablet ma jednak sporą zaletę: uczy nawyków współpracy z interfejsem rysikowym, który ma jednak większą przyszłość, niż zwykłe kredki. Oczywiście obrazy hand painted będą wielokroć droższe, niż wykonane w PhotoShopie, czy jakimś CAD-zie, powielane później elektronicznie, czy z drukarki. Ale jednak to grafika komputerowa będzie obracać (globalnie) większymi pieniędzmi, niż razem wzięci wszyscy artyści "pędzelkowi", choćby nawet niektórzy mieli talent Tycjana...
S
sczygiel
W dniu czwartek, 31 sierpnia 2017 18:00:50 UTC+2 użytkownik JaNus napisał:
esp8266 w detalu to 15 pln :)
mocno sie tu nie zgodze. Interfejs rysikowy ssie. Jesli nie będzie działał jak kredka/ołówek/pióro to bedzie namiastką. Nie jestem za tym aby dzieci uczyc czegos kiepskiego zamiast czegos sensownego. Do wpisywania danych - najsprawniejsza łacińska klawiatura. Do operowania obiektami w gui - myszka Do rysowania - hmmmm, wacom tablet?
Zaden ekran dotykowy nie jest dobry. Moge ci dac palma z ekranem rezystywnym i rysikiem. Sporo gorzej obrazki wychodzą. Ekran pojemnosciowy - tez dupy nie urywa.
Ale w fotoszopie macha sie myszą :) albo piórkiem wacomowym. Najprostszy powód dla którego mazanie po ekranie jest kiepskie: znakomita większość ekranów dotykowych nie odróżnia nacisku palca czy rysika od tego ze połozymy dłoń na ekranie aby dosiegnąc do górnego obszaru tegoz ekranu.
Są takie które to potrafią (np. ekran w oqo) ale aktualnie to taki ewenement jak ekrany transflektywne.
To inna sprawa, co innego talent czy sprawnosc w korzystaniu z technologii a co innego ergonomia na tle społeczeństwa. Innymi słowy, sa tacy co piruety na jednokołowcy robią. Ale jednak łatwiej sie to robi na dwukołowcu (chodzi o rower).
Dla mnie tabliczka z rysikiem to taki jednokołowiec. No dac sie da, ale wychodzi gorzej. I tak jak napisałem wyżej, widzialem jak to wygląda u nie skazonego dzieciaka.
PS. Porównaj sobie interfejs androida i starego palma czy windows ce. Ilośc informacji per cm2 ekranu jest porażająco niska w wspolczesnych urządzeniach obsługiwanych paluchami. Między innymi z powodu pewnych założeń dotyczących gui.
Ale wiesz co? Niech sirapacz kupi ten tablet, I niech zda relacje z testu na to co jego dziecko woli. Czy tabliczke czy kartki i kredki. Próba statystyczna słaba ale moze cos konstruktywnego z tego wyjdzie :)
S
sirapacz
w ciemno powiem, że będą zachwycone ;) a kupić chciciał tomasz zdaje się:)
J
JaNus
W dniu 2017-08-31 o 21:49, snipped-for-privacy@gmail.com pisze:
Człek tak już ma, że jak do czegoś przywyknie, to "woli". A że z wiekiem się to zaostrza, to aż dziwne, że osoby koło 80-ki tak chętnie posługują się komórkami, czyż nie? ;-) No ale jak jakaś nowinka niesie duży potencjał, to jeśli nawet nie wszyscy, to jednak zazwyczaj jakieś grono entuzjastów to załapie. I z czasem zarażą bakcylem innych. No a dzieci oporów przed nowościami nie mają, bo dla nich... wszystko jest nowością! Obserwowałem kiedyś dzieciaka, bawiącego się takim znikopisem (prostym), i mogę stwierdzić, że w porównaniu do kartki ma... hm, nie wiem, czy to zaleta, czy (czasem) wada? Albo, albo. ;-) Otóż ta łatwość wymazywania. Dzieciak skrobał kolejne kwiatki, czy ludziki, i *czasem* leciał do matki, aby się którąś produkcją pochwalić. Ale często-gęsto samokrytycznie stwierdzał, że "nic specjalnego", i bez wahania kasował, i próbował od nowa.
A co, gdyby to było na papierze? Matka by to musiała upychać gdzieś w szufladach, no bo a nuż wyrośnie jakiś Picasso, i biografowie będą chcieli ustalić, jak-i-kiedy wykształcił swój niepowtarzalny "styl" (a może nawet bez cudzysłowu?). To wyrzucić ową "wczesną manierę" byłoby zbrodnią!
i takimże sposobem marnowane są tony papieru (lasy, kochani, drzewa!), upychane po szufladach, a kolejny Salvador Dali pojawi się może raz na pokolenie.
S
sczygiel
W dniu czwartek, 31 sierpnia 2017 21:58:57 UTC+2 użytkownik sirapacz napisał:
A mozliwe, mozliwe :)
S
sczygiel
W dniu czwartek, 31 sierpnia 2017 22:59:04 UTC+2 użytkownik JaNus napisał:
Tyle ze dziwne ze jednak dzieci bez zmuszania ich jednak wola mysze i klawire. No, oczywiscie nie te które tylko wciągają treści z tableta. Te wciagają bezmyslnie. te które cos chcą tworzyć szybko orientuja sie ze jednak standardowy zestaw klawa+mysz to jednak nie do pobicia są. Widac to np. na przykladize terraria czy minecrafta, które dostepne są i na komputer i tablet i na konsole. Jak patrze co wybiera dzieciak to widze ze tablet ssie, pad jest ok do niektórych zastosowań, a klawira+mysz królują.
Nie dziwne. do wciągania tresci tablety czy komórki sa ok. Do bardziej fikusnych rzcezy niz czytanie tresci dostarczonej czy oglądnaie jutuba widzę że ludzie preferuja komputer. Widze to i na przykladzie tesciowej i ojca i dzieciaka. Wszystkie te osoby miały wybór co i jak uzywac i obsługiwać.
Naprawde tu nie ma magii. Interfejsy dotykowe sa ok do pewnych rzeczy ale niestety ich skutecznosc w ogólnosci jest słaba...
Potwierdzam. Ale jak juz narysował cos fajnego to nie ma jak oprawic w ramke i powiesic. A u tesciowej pare obrazków dzieciaka na kartce jednak wisi...
Albo powiesic na scianie, wlasnie rpzed soba mam tablice korkowa z rysunkami, wisza jus chyba 4-5 lat. Ale wiszą i wspomnienia pobudzają. U tesciowej tez są nawet antyramke na nie kupila.
oj, nie idz ta drogą :) Bo ktos wyskoczy i policzy ile co2/kWh poszlo na plastik tabletu i ile kg papieru z tego jest :)
Join the Discussion
Have something to add? Share your thoughts — no account required.
Didn't find your answer?
Ask the community — no account required
Report Content
You are reporting this content to the moderators. They will look at it
ASAP.