Tak cos uslyszalem ze mamy, lub bedziemy miec, wolny wybor dostawcy energii elektrycznej. Troche jak w telefonie.
I tak sie zastanawiam - siec ta sama, elektrownie te same, nawet jak sie znajdzie jakis posrednik z ktorym sie podziela zyskiem .. to jak to bedzie wygladalo technicznie ? Elektrony nie telefony, policzyc sie nie dadza. Przyjdzie przeciazenie sieci - ktore elektrownie zmobilizowac i dlaczego wlasnie te a nie inne, skoro nie wiadomo czyi klienci sie wlaczyli ?
A jak rozliczyc dzienne i nocne taryfy ?
J.