Obsesja wymiany liczników

Mar 06, 2020 62 Replies

Kiedyś licznik energii elektrycznej (ale nie tylko ten) był "wieczny".



20-30-40-letnie liczniki wisiały sobie i mierzyły. Licznik gazu to w ogóle do końca PRL mieliśmy przedwojenny.

A teraz tak: założono u mnie licznik w 1997. Jeszcze tradycyjny. Po 15 latach znienacka przyszli wymieniać. Już na elektroniczny. Teraz (po 8 latach) znowu wymienili i mają wymieniać co 8 lat.



Liczniki wody wymieniają co 5 lat...



Tam się naprawdę ma prawo coś rozregulować czy to chodzi o sztuczne generowanie popytu na liczniki?



MJ


Użytkownik "Michal Jankowski" napisał w wiadomości grup dyskusyjnych:5e62976d$0$17361$ snipped-for-privacy@news.neostrada.pl...

W tych elektromechanicznych chyba magnes hamujacy slabnie. Plus jakies smary itp.

W wodnych kamien sie odklada, dysze sie pewnie powiekszaja. Oski zuzywaja, opory ruchu zmieniaja.

W tych calkiem elektronicznych ... a oporniki jakie - metalizowane, czy weglowe ?

Byc moze jednak przyczyna lezy w GUM - daje atest na 5 lat, a na 10 to niechetnie, a na 15 wcale. A ze zyjemy w panstwie prawa, to legalizacja wazna rzecz. No i widac te liczniki tak potanialy, ze nie stanowi to dla dostawcy jakiego wiekszego kosztu.

Ale:

- na wprowadzenie elektronicznych licznikow pradu byl nacisk pare lat temu, chyba jakies doplaty czy przepisy, czy unijne dyrektywy,

-co moze miec zwiazek z wprowadzeniem tych wirtualnych dostawcow pradu,

-Polacy podrozeli, a elektronika potaniala, to zdalny odczyt staje sie oplacalny,

-licznik wody ma baterie, ona co pare lat do wymiany ... czy dorobic pradniczke ?

J.

MJ

W dniu 06.03.2020 o 20:37, J.F. pisze:

No pewnie 100 czy 200 zł, ale to i tak przecież odbiorca zapłaci.

Dziś założony u mnie licznik nie ma zdalnego odczytu.

Mechaniczne też są i chyba też się wymienia...

MJ

Pan Michal Jankowski napisał:

U mojej mamy jest osobny wodomierz w kuchni. A że samotnie mieszkająca starsza pani ma większe zamiłowanie do liczenia niż do wodno-kuchennych szaleństw, więc policzyła, że cena nowego licznika, który jej kiedyś założyli, jest wyższa niż wartość metra sześciennego wody pomnożona przez cyferki, które pokazywał stary licznik.

Pan Michal Jankowski napisał:

Te z bateryjką też chyba mechaniczne. Bateryjka potrzebna im do zdalnego odczytu. Jakaś lora, czy cóś.

W dniu 2020-03-06 o 19:33, Michal Jankowski pisze:

Ja to w ogóle zaczynam się bać, bo od ~18 lat mam *ten sam* licznik elektromechaniczny, a do tego reszta lokatorów na klatce ma już l. elektroniczne. Ktoś o mnie zapomniał, czy o co innego chodzi ?

Cóż, za energię płaci klient końcowy, a na fakturze ma pozycję "za przesył". Biznes z wymianą liczników się kręci, a sztucznie napędzać koniunkturę da się przez takie skonstruowanie ceny nowego licznika by była konkurencyjna do legalizacji starego. A wszystko dla poprawy jakości rozliczeń.

W dniu 06.03.2020 o 21:22, Jarosław Sokołowski pisze:

Ja też mam osobny licznik do zlewu. Nie sprawdzałem...

Znam bloki w Warszawie, gdzie za gaz do gotowania płaci się ryczałtem, bo jeden licznik na blok wychodzi taniej niż osobny licznik dla każdego lokalu, a do gotowania trudno jakoś bardzo dużo gazu zużyć.

MJ

Pan Michal Jankowski napisał:

Do Krakowa takie pomysły nie dotarły, więc liczniki są na wszystko, na gaz do gotowania również. W związku z czym kilka miesięcy temu zrezygnowała również z tego medium -- na rzecz płyty indukcyjnej. Mimo że całe zycie zajmowała się poszukiwaniem i dokumentowaniem złóż nafty i gazu (z sukcesem). Z dzieciństwa pamiętam, że mieliśmy jakiś ryczałt, jakoś tak z pińć złotych, w ramach deputatu.

W dniu 2020-03-06 o 21:34, PeJot pisze:

Kilka dni temu wymienili mi elektroniczny na mechaniczny. Nawet bez diody. I używany. Wilka czarna skrzynka. Pytam montera, co to za zwyczaj, aby cofać się do analogowych. Ponoć już (Enea) elektronicznych nie montują nowych. Tylko tym od fotowoltaiki, gdzie licznik ma sim-a. I jeżeli wrócą elektroniczne to tylko ze zdalnym odczytem.

Robert

Dnia Fri, 6 Mar 2020 21:38:56 +0100, Michal Jankowski napisał(a):

We wrocku tez takie sa ... ale to skutek poznego PRL. Ciekawe ... moze po prostu licznikow zabraklo ?

A teraz moze za drogo instalowac.

Przyjdzie mrozna zima, ryczalt skoczy :-)

Kogutek pisal, ze ludzie z gazu rezygnuja i butle wstawiaja. Fakt, ze na rachunku to mam oplat abonamentowych drugie tyle co za gaz.

J.

Dnia Fri, 6 Mar 2020 21:34:40 +0100, PeJot napisał(a):

Nie zmieniles "dostawcy pradu" ? A moze wszyscy inni zmienili ?

Ale "dostawca energii" ma w *** biznes producenta licznikow.

Natomiast ... teraz sie tych "dostawcow" namnozylo, powiedzmy polowa osiedla ma od A, polowa od B. Jak rozliczyc prad dla osiedla ? Wierzyc "dostawcom" ze ich klienci zuzyli tyle, ile oni deklaruja ? Czy liczniki zostawic rzeczywistemu dostawcy, a ci wirtualni niech tylko faktury drukuja ?

Ale "dostawcy" maja rozne taryfy. Powiedzmy, ze B ma duzo klientow dwutaryfowych. A tu dzis w szczycie pradu w sieci brakuje, i trzeba interwencyjna elektrownie uruchomic, ktora daje drogi prad. Jak ten prad rozliczyc miedzy A i B ? Z elektronicznymi licznikami w miare latwe ...

J.

Dnia Fri, 6 Mar 2020 21:12:07 +0100, Michal Jankowski napisał(a):

Ale przed wyborami mu sie przypomni, ze prad podrozal :-)

Dziwne.

Mechaniczne sie wymienia, bo legalizacja.

Te ze zdalnym odczytem trzeba wymienic, bo bateryjka sie skonczy.

J.

W dniu 2020-03-07 o 10:30, J.F. pisze:

Jasne że zmieniłem. Tak jak cała reszta klatki schodowej. Płacę Orange czy jakoś tam. XXI wiek a oni uparcie przysyłają papierowe faktury. Nie wiem, mam się kłócić o nowy licznik czy jak ?

W dniu 2020-03-07 o 09:13, Robert Wańkowski pisze:

Jak nie wiadomo o co chodzi to wiadomo o co chodzi. Idzie nowe choć stare :)

Dnia Sat, 7 Mar 2020 11:24:55 +0100, PeJot napisał(a):

Podlaczyc sobie wlasny i sprawdzic co sie oplaca :-)

IMO - najlepiej trzymac, jak kiedys zuzyjesz wiecej, to sie mozesz reklamowac zadac z sredniej z ostatnich 3 miesiecy :-)

Albo poczekac az zacznie liczyc za duzo, i zazadac zwrotu nadplaty od wygasniecia legalizacji :-)

J.

W dniu 2020-03-07 o 13:41, J.F. pisze:

No technicznie mógłbym, ale.....po co ? Wolę żyć w nieświadomości :)

Taka historia: studenci w ramach laborki określali kaloryczność gazu ziemnego. Wychodziło duuuuuużo za mało w porównaniu do wartości deklarowanej przez ZG. Na reklamację i wyniki ZG odpowiedział że pomiary były robione *nielegalizowanym* sprzętem. Koniec.

Dnia Sat, 7 Mar 2020 13:50:58 +0100, PeJot napisał(a):

Byc moze to jest wyjasnienie.

Ale wtedy uderzasz do UOKiK, i moze oni maja legalizowany sprzet.

J.

W dniu 07.03.2020 o 10:20, J.F. pisze:

w Lublinie też takie są, zarówno wieżowce i czteropiętrowce, z lat 70 jak i przełomu lat 80-90 więc zależy jak projektant narysował, żeby teraz założyć gazomierze trzeba by było instalację przebudowywać- nie przewidziane są miejsca na gazomierze.

W dniu 2020-03-07 o 14:27, tck pisze:

W całym kraju takie są. W pewnych latach robiono gazomierz dla pionu i tak stoi do dzisiaj.

Pozdrawiam

W dniu 07.03.2020 o 14:27, tck pisze:

Kuchenka gazowa do ogrzewania mieszkania słabo się nadaje.

MJ

Join the Discussion

Have something to add? Share your thoughts — no account required.

Didn't find your answer?

Ask the community — no account required