Varicap

Aug 19, 2020 24 Replies

Kolejne odkrycie z serii "ciekawy układ":



formatting link
$file/NCD2100.pdf :-)))



Pozdrawiam, Piotr


A do czego to niby ma być? Serio, nadaje się do w.cz.? Bo mnie te klucze na schemacie blokowym zaciekawiły ...

W dniu 19.08.2020 o 08:39, Piotr Wyderski pisze:

Już to kiedyś widziałem :) I mam wrażenie, że jest podobny model który ma kondensator wyprowadzony z obu stron (bez masy).

Pozdrawiam

DD

Zapewne do wielu rzeczy. Jeszcze w ubiegłym wieku oceniłem dokładność wzorca mojej Hertz-miarki poprzez 'pośrednie' porównanie jej z nośną DCF. Potem chodziło mi po głowie zrobienie sobie kwarcowego generatora 10MHz, który by się dosynchronizowywał do nośnej DCF. Nośna DCF ma tę zaletę, że w czasie impulsu nie jest chyba modulowana w amplitudzie (zmniejsza to jitter detekcji przejścia przez zero) i tę wadę że pojawia się i znika więc takie dosynchronizowanie zapewne najlepiej byłoby zrobić cyfrowo. Do przestrajania kwarca zamiast sterować jakimś przetwornikiem C/A napięciem (względnie wysokim) na varicapie pewnie rozsądniej byłoby zastosować taki programowany kondensator.

Zależy o jakie w.cz. Ci chodzi. Wykresy 'efektywnej pojemności' są 'tylko' do 500MHz. P.G.

Są gotowe generatory VCXO, wygladają jak zwykłe generoatory kwarcowe. Nie nadały by się? Czy mają za szeroki zakres przestrajania?

Mnie to interesuje na ile ten układ potrafi naprawdę separować wyłaczoną pojemność. Te klucze na obrazku wyglądają zacnie, a jak w praktyce?

Choćby do zakresu FM. Jest 1024 poziomy, aby pokryc całe pasmo .. nie wiem czy styknie precyzji sterowania.

Tym bardziej zastanawia mnie na ile ten "klucz odpinający pojemność" daje radę odpinać pojemność ...

No chyba że budowa wewnętrzna nie ma nic wspólnego ze schematem blokowym.

Nadały by się, ale to był ubiegły wiek. TME miało ofertę tylko dla serwisantów (5x drożej niż ustawa przewiduje), ELFY jeszcze chyba nie było u nas (wydaje mi się że pojawiła się w 2002r). Teraz tylko podałem skojarzenie do czego można by taki przełączany kondensator użyć.

VCXO mają tę wadę, że 'nie zapamiętują' ostatnio ustawionego napięcia przestrajającego więc trzeba to zrobić na zewnątrz, a tu jest 'w pakiecie'.

To 'widać' na wykresach na stronie 8 na dole - powyżej 200MHz klucze zaczynają 'przeciekać'.

Chyba nie styknie. Dodatkowym problemem jest brak monotoniczności (też strona 8). To się chyba raczej nadaje zamiast trymerka (fabryczna kalibracja urządzenia) niż do udostępnienia jakiegoś przestrajania użytkownikowi. Zapamiętywanie ustawienia też to sugeruje.

Wykres na początku str 8 sugeruje, że przynajmniej 1/4 pojemności to faktycznie przełączane kondensatory. P.G.

Hm, czy tak rozsadniej ... cos zlego w varicapie, czy tylko napiecie Ci sie nie podoba ? No - warikap pewnie wrazliwy na temperature.

Ale teraz to sie robi inaczej - kwarcem zasilasz DDS, i dostrajasz wspolczynnik tak, aby 10MHz z wyjscia DDS bylo synchronicznie do zrodla :-(

J.

Niby tak, ale co mi po zapamiętaniu stanu kondensatora skoro łatwiej zapaietać poprawkę cyfrową?

Innymi słowy, wstawić stabilne byle-co i kompensować po stronie liczników, softwareowo.

Dalej nie wiem czemu to jest łatwiejsze niż unsigned int ClockCompensation = 38493; schowane w epromie cpu.

Miałem zegarek w ręku gdzie poprawkę "do kwarcu" wprowadza się za pomoca przycisków, w sekundach na tydzień, bodaj. Jakiś chiński, tani.

W dniu 2020-08-19 o 12:27, heby pisze:

Pisząc o fabrycznej kalibracji miałem na myśli te sytuacje, gdzie zmiany pojemności nie da się zastąpić obliczeniami.

Cały czas myślisz o zastosowaniach, gdzie wynikiem jest jakaś liczba, do której można doliczyć odpowiednią poprawkę. Ale jeśli celem jest uzyskanie przebiegu o konkretnej częstotliwości, czy pojemnościowe skompensowanie dzielnika napięcia to już jest gorzej.

Nawet cyfrową kompensację sondy oscyloskopu można sobie wyobrazić (zapewne musiałby być FFT, odpowiednia kompensacja składowych i odtworzenie przebiegu ze składowych), ale czy byłoby to dobre rozwiązanie... P.G.

Hmmm dalej nie widzę problemu. Mam jakieś stabilne źródło f, czy to nadajnik radiowy czy satelitę, a nawet pulsar.

Widzę że moje źrodło f rozjechało się troszę. Robie wiec ++ albo -- na zmiennej określającej kompensację. Mogę też zrobić jakieś predykcje liniwe (ba, a czemu nie nieliniowe) i od razu zrobic += 40. Innymi słowy mogę na poziomie software gonic dowolny wzorzec równie skutecznie co na poziomie analogowym. Zaryzykuje nawet że skuteczniej, bo mogę robić aproksymacje, kompensować temperaturowo, na przykład, wiedząc że za chwile będzie cieplej a nie jak już jest.

Dlatego ciekawe jestem do czego to można naprawdę wyorzystać. Argument że do korekcji własnego źrodła f jest taki sobie - można to robić po stronie softwarem prawdopodobnie skuteczniej. Są jakieś zalety kompensacji po stronie genratora (poza ładniejszym przebiegiem)?

Możliwe że jak bym miał zrobić generator nadawczy gdzie chodzi o mały szum, wtedy DDS faktycznie jest kiepski (choć po filtracji?). Ale czy tam się nie uzywa jakiś ciekawszych metod przestrajania l/c (np. stałym poem magnetycznym cewki, czy mechanicznie okładzinami c)? Bo tutaj te

1024 to też jakoś mizernie i w dodatku nieliniwo :/

Jak przestrajali nadajnik 227/225kHz? Ponoć był stabilizowany ze źródła atamowego (?), ale czy przestrajanie było mechaniczne?

Kompensacja sondy - no to fajne, ale zupełnie z ciekawości: da się to zrobić podczas pomiarów? Mierzę coś nieprostokątnego, np. szum i sonda samoczynnie się kompensuje? Czy bardziej nie ma wyjścia, trzeba podpiąc pod znany sygnał i dopiero kompensować? To by dało radę zrobić automatycznie.

A dlaczego miałby nie dać rady odpinać pojemności? Oczywiście jakaś szczątkowa pojemnośc dren-źródło zostaje, ale to się wlicza do tych minimalnych 6pF.

Dokładny dyskretny odpowiednik tego klucza z kondensatorem w drenie zastosowałem kiedyś w pewnej piszczałce ostrzegawczej. O tonach odpowiadających sygnałowi namierzenia przez rakietę w F16, w ramach piąteczkowego żartu.

Pewnie nie ma, ale czy to ważne, skoro w wariancie z obrazka też działa?

Pozdrawiam, Piotr

W dniu 2020-08-19 o 13:58, heby pisze:

Według mnie kluczowy problem to będzie jitter. Nie zajmuję się takimi zagadnieniami, gdzie to byłoby ważne więc nie potrafię podać konkretnych przykładów.

Na pierwszej stronie są wymienione potencjalne zastosowania. Większość pewnie na wyrost, ale na pewno co najmniej jedno zastosowanie jest praktycznie użyteczne bo w przeciwnym przypadku nie byłoby takiego scalaka.

'Ładniejszy przebieg' może być bardzo ważnym kryterium. Oznacza mniej harmonicznych zakłócających jakieś inne pasma. Na przykład norma emisji dla RFID określa bardzo wąski przedział, gdzie sygnał ma prawo mieć dużą wartość a poza tym ma być prawie nic.

Intuicyjnie uważam, że jitter będzie znacznie mniejszy jak się po prostu przestroi wzorzec niż jak się będzie wprowadzało cyfrowe poprawki i potem to filtrowało.

Nigdy się za bardzo nie zastanawiałem. Wyobrażam sobie, że można podpiąć pod sygnał prostokątny i ustalić faktyczną ch-kę sondy i na tej podstawie ustalić współczynniki korekcji dla poszczególnych składowych f. Następnie można by tę korekcję robić w biegu dla mierzonego sygnału, ale wymagało by to znacznie większych mocy obliczeniowych niż mają współczesne oscyloskopy, albo wrócilibyśmy do czasów, gdy oscyloskopy cyfrowe pokazywały tylko kilkadziesiąt przebiegów na sekundę więc dla wielu zastosowań były znacznie gorsze od analogowych. Tak czy siak to było tylko skojarzenie. Nie uważam, aby takie podejście miało sens. Ale kiedyś też uważałem, że odbieranie sygnału radiowego poprzez spróbkowanie i cyfrowe wyfiltrowywanie określonej stacji nie ma sensu. P.G.

Wcześniej. W 1 klasie technikum (2000 r.) mieliśmy zadanie udać się do Elfy i załatwić sobie katalog.

Czy to nie Elfa miała jakieś duże samochody, jeździli po róznych miejscach (w tym szkołach) i czsami, z wielką łaską ;), dawali katalog?

Do nas nie jeździli, sami musieliśmy się pofatygować :) Pamiętam, że ten katalog był wielki i gruby, ale nie pamiętam, czy kiedykolwiek z niego skorzystałem. Co ciekawe, to było na przedmiot o materiałoznawstwie (nie pamiętam dokładnej nazwy, "technologia i materiałoznawstwo" albo coś takiego).

heby snipped-for-privacy@poczta.onet.pl> napisa³(a):

Do mojej wioski nie dotarli, ale za to mo¿na by³o sobie zamówiæ taki katalog i bez ¿adnego problemu przysy³ali za darmo. Widzia³em potem og³oszenia sprzeda¿y tych katalogów w cenie 50 z³ :) Pamiêtam, ¿e d³ugo przegl±da³em te katalogi. Bardzo du¿o ciekawych czê¶ci i jeszcze by³y takie artyku³y edukacyjne z elektroniki. Dziwi³em siê tylko kosmicznym cenom.

U¿ytkownik "Grzegorz Niemirowski" napisa³ w wiadomo¶ci grup dyskusyjnych:5f3fad83$0$524$ snipped-for-privacy@news.neostrada.pl... heby snipped-for-privacy@poczta.onet.pl> napisa³(a):

No wiesz ... katalogi kosztuja :-)

I elektronika byla ogolnie drozsza.

Potem firmy przeszly na CD, a potem na internet ...

J.

W dniu 2020-08-21 o 13:06, Queequeg pisze:

Był taki okres w historii, gdy ciągle szukaliśmy mniejszych elementów niż były 'normalnie' dostępne (nazwa firmy zobowiązuje :) ). Jak normalnie były THT to my 1206. Jak już podstawowy asortyment 1206 był dostępny to my 0805. Jak przeszliśmy na 0603 to też nie było łatwo je dostać.

Jak się pojawiła ELFa to w sumie dość dużo tam zamawialiśmy bo u nich z takich 0603 po prostu był cały szereg. P.G.

Mnie się podobają obudowy "odwrócone", ze stykami wzdłuż dłuższego boku:

0612 itd. Świetnie się sprawdzają w roli czujników prądu w miejscach, gdzie trzeba minimalizować inducyjność.

Pozdrawiam, Piotr

A teraz Mouser i DigiKey płacą za przesyłkę. :-) Dawno już nie kupiłem niczego w Polsce -- jakieś gumowe nóżki chyba były ostatnie. Kiedyś kupowałem sporo TME, ale od kiedy stali się sklepem marzeń (tj. "stan magazynowy zero, ale marzy nam się mieć kiedyś taki element"), to sobie nie zawracam głowy.

Pozdrawiam, Piotr

Join the Discussion

Have something to add? Share your thoughts — no account required.

Didn't find your answer?

Ask the community — no account required