Hej,
dostalem wlasnie trupa UPSa (jakiejs firmy-krzak UP Selec). Pamietam tego UPSa jak jeszcze dzialal i degeneracja postepowala stopniowo, az w koncu przestal trzymac w ogole (sam siebie przy zyciu podtrzymuje w miare dlugo, radiomagnetofon tez pare min). Moje podejrzenie padlo na niezmieniane od ladnych paru lat baterie (f-ma CSB). Kupilem prawie takie same, tj. zamiast
2*12V 7Ah wsadzilem 2*12V 7,2Ah tej samej firmy. Po 5 minutach ladowania zarowke 60W juz nawet 10 sekund utrzymal, ale prawde mowiac sadze, ze cos jeszcze poza bateriami moze byc nie tak, bo diodki od razu leca na maximum, jakby akumulatory ladowaly sie w minute.
Jesli uklad ladowania dziala, to ile takie baterie moga sie ladowac zanim osiagna pelna pojemnosc? Mozna je jakos "uformowac" jak to sie robi z bateriami niklowo-kadmowymi?
Co jeszcze w UPSie moglo pasc? Male obciazenia znosi, wiekszych wyraznie nie lubi.
Da sie podlaczyc te akumulatory do prostownika do samochodow? Moze jak je tam podladuje to sie przekonam, czy to np. uklad ladowania padl, czy przetwornica, czy co...
Z gory dzieki za wyrozumialosc dla lajkonika,