w atmega162 mam 3 piny Vcc i 3 GND;
- czy one sa jakos wewnetrznie polaczone?
- czy kazda para (Vcc+GND) zasila jakis konretny blok/czesc uP?
inaczej:
- czy moge zostawic jakis pin (Vcc i/lub GND) jako niepodlaczony?
w atmega162 mam 3 piny Vcc i 3 GND;
- czy one sa jakos wewnetrznie polaczone?
- czy kazda para (Vcc+GND) zasila jakis konretny blok/czesc uP?
inaczej:
- czy moge zostawic jakis pin (Vcc i/lub GND) jako niepodlaczony?
Podłącz każdą parę VCC/GND i obowiązkowo kondensatory blokujące jak najbliżej scalaka.
sword
podlaczylem oczywiscie; /pytalem z ciekawosci :) /jeszcze poszukam o tym w pdf'ie od atmegi;
apropos kondensatorow blokujacych: trzeba podlaczyc je jak najblizej;
- jaka jest (hm... krytyczna?) odleglosc kondensatora 'bypass' od pinu Vcc?
/pytam, bo kiedys jak robilem projekty z procesorami w PDIP'ach to przystawialem kondensator przy samej nozce, ale w TQFP jest tak ciasno, ze to se ne da :(
Kiedy¶ by³ produkowany ATmega161. Mia³ tylko jedn± parê VCC i GND. ATmega162 mo¿na zastosowaæ zamiast ATmega161 bez zmiany p³ytki. Tak wiêc do poprawnej pracy wystarczy tylko jedna para pinów do zasilania.
Pawe³
Nie wiem czy to się da jakoś określić, zależy to na pewno od wielu czynników, jak jest prowadzone zasilanie, grubość ścieżek, rozkład ścieżek, częstotliowść pracy, rozkład elementów na płytce itp. ja bym nawet nie strzelał.
Ja ładuje je od dołu na przelotkach, to jest najlepsze blokowanie, gorzej jak nie może być elementów po drugiej stronie, wtedy jest zabawa.
pozdrawiam, sword
Have something to add? Share your thoughts — no account required.
Ask the community — no account required