unieruchomianie diesli

Dec 22, 2004 44 Replies

ja tego nie rozumiem jak mozna samochod rozbroic w 8 sekund - to sie mi nie miesci w glowie :) To ja dluzej wsiadam do mojego, zanim odpale, wlacze swiatla itp :)

Brak informacji to też informacja... Brak ustalonego sygnału od samochodu w ustalonym czasie może też wywołać alarm np. w domu własciciela. A takim sygnałem może być na przykład zakodowana aktualna pozycja samochodu. Jakiekolwiek przekłamanie takiej informacji juz może służyć za informację o problemie z samochodem.

Użytkownik peters napisał:

Passat to nie żaden drogi samochód, raczej zupełnie normalny. Chyba że liczyć ile się zapłaciło za to co się wzamian dostało, ale to odrębna sprawa:)

Wielu szczęśliwych właścicieli nowo nabytych aut dostaje lekkiego hopla na punkcie zakładania wszelakich zabezpieczeń i, co gorsza, ozdób. Najlepsza rada - przeczekać ten ciężki dla umysłu okres;) Bo zodziej i tak sobie poradzi. A jak sobie nie poradzi to będzie taki wk...ny, że zmasakruje kabinę, że się jeździć nie da i bedą wcale nie mniejsze straty na ubezpieczeniu, za to kłopot znacznie większy.

U¿ytkownik "A.Grodecki" <ag.usun snipped-for-privacy@modeltronik.com napisa³ w wiadomo¶ci news:cqd4ne$gvt$ snipped-for-privacy@nemesis.news.tpi.pl

Dlatego przypominam, ¿e porz±dnym smrodem jeszcze nikt nie wygra³ ;-) Samochód spryskany w trybie alarmowym odpowiedni± "perfum±" staje siê niekierowalny (chyba, ¿e masce p-gaz), niezbywalny i w ogóle jako¶ tak ma³o atrakcyjny. Nawet na czê¶ci - bo smród mo¿e zdekonspirowaæ dziuplê. Z³odziej spryskany odpowiedni± kombinacj± barwnikowo-zapachow± staje siê ³atwo wykrywalny i nieatrakcyjny towarzysko - nawet dla kumpli.

Tylko pozostaje otwarte pytanie: Czym? Szukamy specja³u:

- o wyrazistym, wykrztu¶nym aromacie

- nietoksycznego (przynajmniej nie za bardzo - o zdrowie z³odzieja trzeba dbaæ)

- daj±cego siê zneutralizowaæ chemicznie lub po kilku dniach jednak wywietrzyæ(!).

Ostatni punkt niestety eliminuje wiêkszo¶æ popularnych, lecz trwa³ych woni typu pirydyna. A mo¿e wystarczy pomy¶leæ o precyzyjnym sterowaniu dozowaniem specyfiku? Np. z³odziejowi na g³owê ale tak, ¿eby przypadkiem nie pobrudziæ tapicerki? Albo podawaæ go do kabiny w formie gazowej - ¿eby nie wsi±k³ trwale w tapicerkê? Jakie¶ inne pomys³y?

Na swiecie byc moze. W Polsce drogi :-( A i na swiecie stosunkowo drogi, biorac pod uwage kurs $.

Latwo powiedziec .. a jak u agenta uslyszysz "Mercedesow, Lexusow i passatow nie ubezpieczamy" ?

Znowu nie przesadzajmy i nie demonizujmy zlodziei. Chlop ma silny stres, chce wsiasc i odjechac. Nie bedzie doktoratu z zabezpieczen robil po nocy czy w bialy dzien na parkingu. Ani wnetrza niszczyl stojac na srodku drogi i zwracajac uwage ...

J.

Poloneza?!?!?!?! A to desperat by³....

Użytkownik J.F. napisał:

Prosta rada - nie kupować. Mało jest samochodów, trzeba mieć akurat taki jaki zodzieje najchętniej kradną? Trzeba myśleć o tym juz przed zakupem, a nie dopiero po. I co ta "agent" w ogóle?

Samą kradzieżą zajmują się zwykle młodociani włamywacze bez jakichkolwiek zahamowań.

Użytkownik Etnograf napisał:

Dlaczego desperat? Poloneza sprzedaje się w 2 dni a z mercedesem musiałby się bujać albo na części rozebrać.

ja mysle ze jednak desperat :) Chociaz w tamtych latach poldki byly podobno chodliwe... wlasciwie czesci (bo w calosci kto by kupil??) A jeszcze jedno poldek mial wtedy niecaly rok hehe moze dla tego? :)

[...]

Z doświadczeń z moim Passatem 1,9TD (nie "i")

Jak zaczynało brakowac płynu chłodzącego to nie chiał odpalić. Dolanie cofało "usterkę" natychmiast.

Jak nie łaczyła złączka sondy lambda - odpalał Jak nie łączyła złączka temperatury silnika - odpalał Jak był mróz -20stC i uszkodzone świece żarowe - nie odpalał :-) Jak był problem z torem immobilizera - nie odpalał - ale to łatwo szło obejść demolując pompę i ... nie będę zdradzał szczegółów ...

Większość usterek była tylko odhaczona w pamięci komputera. Na twoim miejscu pomyślałbym nad mechaniczną blokada skrzyni biegów. Z trzpieniem całkowicie chowanym w kanale dzwigni zmiany biegów. Ponoć jest to zabezpiecenie które zajmuje najwięcej czasu (wersja bez lawety).

Staraj się zabezpieczyc auto różnymi sposobami z różnych dziedzin.

Czytnik kart - obejdzie elektronik Odcięcie zapłonu - elektryk samochodowy Blokadę skrzyni - mechanik samochodowy

Szansa, że będzie to jedna osoba i to akurat przy Twoim Passacie będzie niewielka ... Każda wymaga czasu i wiedzy specyficznej z danej dziedziny. "Specjaliści" biorą sie za auta z innego segmentu rynku ...

PM

Jeszcze bardziej skutecznym rozwinięciem jest Locktronic - blokada mechaniczna zagnieżdżona głęboko w skrzyni biegów, rozbrajana elektronicznie przy pomocy pilota bezdotykowego.

formatting link

Ale mechanicy juz nie strasza. To taka opowiesc z dawnych czasow.

Na to to akurat nie potrzeba zbyt przemyslanego mechanizmu. Zreszta jak nie zabiora to moga nie byc zbyt szczesliwi.

Wydaje ci sie. Uwazasz, ze koszt lawety jest wysoki?

No w kazdym razie pamietaj o problemie.

pomysle nad tym, szczegolnei ze mam w domu 2 dobrych mechanikow:)

taka tez mam nadzieje, szczegolnie ze auto jest uzywane we francji, gdzie nie jest niczym neizwyklym, pomysl jest taki, zeby umocowac czytnik kart RFID i wszyc pastylke lub karte w czesc ubrania lub but, tak, zeby nei nosic w portfelu i nei zapomniec. modul czytnika moze zapameitac do 64 kart. Odpalic auto mozna normalnie, jednak modul unieruchamia silnik po kilku minutach..kilkudziecieciu sekundach od braku wykrycia karty, mrygajac w tym czasie diodka / dajac cichy sygnal dzwiekowy oraz na wyswietlaczu pojawia sie CONTACT SERVICE caly sposob polega na tym ,by dac mozliwosc odjechac zlodziejowi autem, i wykorzystac efekt zaskoczenia tak, by ten stanal po kilkudziesieciu sekundach, zanim zdazy daleko odjechac. Wtedy zdezorientowany zlodziej byc moze porzuci autko Prosze teraz o komentarz do mojego sposobu myslenia + ew usprawnienia., tylko nie krzyczcie za brdzo, prosze:)

A jakby zastosowac najprostsze rozwiazanie - odcinas zasilanie świec żarowych ? Nie powinien (chyba, nie mam diesla) zapalić. Czy może się myle?

IMHO każde dodatkowe zabezpieczenie jest dobre. Ale nie zapominaj ze zawsze samochod wciagna na lawete i zadne tego typu zabezpieczenie nie zda egzaminu - moze poza GPS+GSM.

Troche offtopicznie - osobiscie jestem zwolennikiem poglądu: "to ja jestem właścicielem samochodu, a nie odwrotnie" :) Jesli posiada sie nowy, drogi samochod - nalezy sie niestety liczyc z mozliwoscia kradziezy. Dlatego wole jezdzic trupami.

bede zawsze wozil w aucie jedna lub 2 karty wetkniete w jakas szpare na wszelki wypadek:)

tak, to sie rozumie a bateria sie nei rozladuje, bo to karta RFID, zblizeniowa, o zasiegu max

10cm....

dobry pomysl..podepne pod niego jeszcze swiatla awaryjne:)

zwyklych samochodow tak. Super luksusowych juz nie imho.

Wlasne ale NIETYPOWE rozwiazanie bywa często dużo skuteczniejsze! Super rozwiazania inżynierów VW montowane seryjnie są znane. Rozwiązanie zrobione przeze mnie mimo iż dużo prostsze technologicznie, ale nie znane złodziejowi, w wielu przypadkach zapobiega kradzieży.

dokładnie !

na lawete jest GPS+GSM. na GPS+GSM są zakłócaczki...

A w drugą stronę, czy ubezpieczyciel jest w stanie udowodnić że to było to? Gdzie domniemanie niewinności? Ale wiadomo nie od dziś, że ubezpieczenia to gra hazardowa ubezpieczyciela i ubezpieczonego. In plus musi statystycznie być ubezpieczyciel.

Nie potrzeba zamykać samochodu w klatce faraday'a. Wystarczy na lawecie zamontowac odpowiednie urzadzenia zaklocajace na kilka popularnych czestotliwosci (GSM, 430 MHz, wifi itp). Wniosek? Uzyc wlasnych urzadzen, emitujacych na czestotliwosciach 'zakazanych' :)

Fakt, tyle ze nie wiadomo wtedy gdzie ten samochod jest :(

Join the Discussion

Have something to add? Share your thoughts — no account required.

Didn't find your answer?

Ask the community — no account required