Witam serdecznie. Chcialem zapytac, czy ulozenie kwarcu taktujacego uklad ma duze znaczenie dla poprawnej pracy calego ukaldu? Mianowicie problem pojawil sie w przypadku konwertera IRDa <-> RS232.. Poprzedni moj uklad, ktory dzialal prawidowo, mial kwarc blisko samego konwertera (do 1 cm), niedaleko obok 2 kondensatory. Zrobilem nowa plytke , na ktorej kwarc jest dalej - ok 2.5 cm. Kondensatorki zostaly nadal w poblizu nozek. Jedak po zmontowaniu uklad nie dziala (caly czas miga dioda sygnalizujaca odbior - pomimo, ze w poblizu nie ma zadnego nadajnika). Uklad nadawczo odbiorczy TFDS4500 jest sprawny na pewno, sam TOIM 3232 raczej tez.. Max232 konwertuje napiecia prawid³owo. Poza tym na plytce nie ma nic wiecej - no.. kilka kondensatorow jeszcze. Jednak zauwazylem, ze przy "kombinowaniu" w okolicy kwarcu - co¶ sie zmienia - np. dioda przestaje migac, zaswieca sie mocniej, czasem zapali sie dioda sygnalizujac nadawanie... Kombinowanie - to znaczy dotkniecie, ruszenie, pstrykniecie, stukanie :))) Czy zatem kwarc jest uszkodzony (by³ wylutowywany raz, mo¿e dwa - ale z duza ostroznoscia)?? Czy moze znaczenie ma jego duza (???) odleglosc od samego ukladu ktory taktuje? Czy sa jakies zalecenia co do tego? Co ogolnie wiadomo na temat kwarcow? Sa odporne na czynniki zewnetrzne? - np. wstrzasy lub temperature? Moj kwarc od konwertera ma wartosc 3.6864 Mhz. Kondensatory to 22pF.
I pytanie drugie - Czy wartosci kondensatorow przy kwarcu jakos sie oblicza? Czy sa one w ogole potrzebne i po co one sa? Moj AT90s8515 / 4 Mhz + 2x 33pF bez kondensatorow nie dziala, ale np. uklad ze starego taksomierza - jak dobrze dopatrzylem 8051 lub ktorys z nastepcow - ma kwarc 10 Mhz, ale bez zadnych kondensatorow..
Pozdraiwam Grzegorz