Pan JaNus napisał:
Tak tak, bardzo skomplikowany. Dwa tylne głośniki połaczone szeregowo wraz z kilkuomowym opornikiem między wyjścia lanału lewego i prawego:
Pan JaNus napisał:
Tak tak, bardzo skomplikowany. Dwa tylne głośniki połaczone szeregowo wraz z kilkuomowym opornikiem między wyjścia lanału lewego i prawego:
W dniu 12.05.2016 o 19:08, Jarosław Sokołowski pisze:
Gdzieś był też proponowany układ: LT= L - 0,8 P PT = P - 0.8 L Do zrealizowania również na opornikach - nie próbowałem, ale jeśli komuś brakuje "przestrzeni" dźwięku (słychać wyraźnie, że dźwięk wychodzi z kolumn), to powinien wypróbować walce lub półwalce ustawione obok kolumn (na zewnątrz i/lub pomiędzy nimi). Można je zrobić z czegokolwiek, problemem może być niski WAŻ ;)
W dniu 11.05.2016 o 15:12, Adam pisze:
Nie tyle płaską, co promieniuje wąsko góra/dół - i to jest właśnie klucz do sukcesu - dźwięk nie odzie w sufit czy w posadzkę tylko w słuchaczy. Ewentualnie można zastosować głośniki podwieszane z sufitu promieniujące w dół, ale też muszą mieć odpowiednią charakterystykę.
Pan Mirek napisał:
W swoim czasie w niemal każdym radiomagnetofonie pojawiły się układy poszerzania bazy stereo, też polegające na odejmowaniu sygnału z przeciwnego kanału. Całkiem skutecznie to działa. Radiomagnetofony robione w Kasprzaku pod marką "Grundig" miały dwa oporniki i dwa kondensatory na krzyż, łączące dwa punkty scalonych wzmaczniaczy mocy przeciwległych kanałów.
Swego czasu pracowałem w firmie instalującej takie nagłośnienia - nie pamiętam marki, ale są systemy dedykowane do takich celów. Chyba mają bardzo wąski kąt promieniowania (ale głowy nie dam). Pamiętam, że one dość cicho "grały", ale kiedy były sensownie rozmieszczone i dość sporo ich było, to było słychać całkiem nieźle.
Zabawa polega chyba na tym, żeby emitować z niezbyt dużą mocą i "w ludzi" a nie na ściany.
W dniu 2016-05-12 o 20:59, Mirek pisze:
Głośniki podwieszane są skuteczne przy odpowiednio dużym "zaludnieniu" obszaru. Jeśli ludzi mało, następuje odbicie od posadzki i nakładanie się fal.
Pan Adam napisał:
Chyba że to nie kościół, lecz cerkiew lub meczet. Tam bywają dywany.
W dniu 12.05.2016 o 00:25, RoMan Mandziejewicz pisze:
Odnoszę całkiem odmienne wrażenie, chociażby obserwując twoją aktywność na tej grupie (ale nie tylko). No chyba, że czas poświęcony na rozmaite gównoburze uważasz za dobrze spożytkowany.
Tak się niestety składa, że ta "błędność" jest dość subiektywna. Polski artykuł
I dlatego należy o nią dbać, chociażby przez wzgląd na swoje dzieci.
Oraz dodawać opóźnienia: sygnał po kabelku znacznie wyprzedza dźwięk. Stąd różnica faz, która może udawać echo.
W dniu 2016-05-15 o 08:25, slawek pisze:
Tylko żeby to zrobić to od każdej pary kolumn by musiał iść przewód do wzmacniacza wielokanałowego, realnie nie do zrobienia, bo najczęściej instalacja jest typu radiowęzłowego czyli kolumny połączone przez transformatory lub wysokoomowe równolegle. Do wzmacniacza przychodzi para przewodów.
Lenistwo nie jest usprawiedliwieniem. Albo coś robić dobrze, albo wcale. A że nie da się nagłośnienia katedry zrobić zrobić zestawem kina domowego... to chyba dla każdego przytomnego człowieka oczywiste. Nota bene, te przewody nie muszą być ze srebra platerowanego złotem w oplocie z ekologicznej bawełny.
Have something to add? Share your thoughts — no account required.
Ask the community — no account required