test gimnazjalny 2010

Apr 29, 2010 90 Replies

U¿ytkownik "Desoft" snipped-for-privacy@interia.pl napisa³ w wiadomo¶ci news:hrcs3a$mi3$ snipped-for-privacy@news.onet.pl...

To nie takie proste:

1) je¶li zak³adamy, ¿e lodówka jest w³±czona to oczywi¶cie zwiêkszy siê, 2) je¶li zak³adamy, ¿e pomieszczenie i lodówka (wy³±czona)nie stanowi wspólnego zbioru to temp. zmniejszy siê, 3) natomiast gdy uznamy, ¿e lodówka te¿ jest czê¶ci± tego pomieszczenia, a przy okazji jest wy³±czona, to ¶rednia temp. w pomieszczeniu (którego lodówka jest czê¶ci±) nie zmieni siê.

U¿ytkownik "entroper" <entroper-pocztaonetpeel> napisa³ w wiadomo¶ci news:4bda00d5$0$19169$ snipped-for-privacy@news.neostrada.pl...

A co ci siê w tym sformu³owaniu nie podoba?

Ale dlaczego wyłączona? Idąc tym tropem, jeżeli lodówka stała wcześniej w tym pomieszczeniu pracując, to podniosła temperaturę do pewnej wartości (pomieszczenie jest izolowane, ale przecież nie idealnie). Otwarcie drzwi i pozostawienie ich spowoduje chwilowe obniżenie temperatury w pomieszczeniu, ale po ustaleniu będzie taka jak wcześniej... ale lodówka będzie pracować non stop i dodatkowo zapali się żarówka ;)

Mirek.

Atlantis pisze:

Tak doczekalismy czasow w ktorych nauczyciel nie potrafi wypowiadac sie w jezyku polskim i do tego nie ma pojecia o wykladanym przedmiocie.

Moc pradu, za takie pytanie za komuny wylecial bys na zbity pysk z klasy. Widocznie nauczyciel ktory ukladal te pytania siedzial na korytarzu w szkole zamiast uczyc sie zreszta podobnie jak kaziu marcinkiewicz wybitny znawca fizyki. Glopek i pedal.

Użytkownik Konop napisał:

A gdzie tu termodynamika? Zasada zachowania energii i chłopski rozum wystarczają. Lodówka zabiera ciepło z wnętrza i oddaje na zewnątrz. Zasada zachowania energii mówi ze tyle ile z wnętrza zabrała tyle na zewnątrz oddać musi. I teraz na chłopski rozum - wiemy że żeby lodówka działała to musi energię elektryczna z sieci pobierać, jak nie pobiera to wnętrza nie chłodzi. Energia ta w końcowym rozrachunku też zamieni się w energie cieplną. Zatem na radiatorze lodówka odda to co z wnętrza wyssała i to co z sieci pobrała - czyli na radiatorze odda więcej ciepła niż parownikiem zassała - czyli w sumie pomieszczenie podgrzewa.

Pokaż mi tu termodynamikę! Termodynamika siedzi wewnątrz lodówki a my tam nie zaglądamy!

Podobnie jestem ci w stanie wyprowadzić wartość pierwszej prędkości kosmicznej bez użycia przyspieszenia dośrodkowego...

Ale pomijac potwornosc, to jak najbardziej to natezenie pradu ma jeszcze swoja moc, i nawet elektryk-purysta musi sie z tym zgodzic.

J.

U¿ytkownik "J.F." <jfox snipped-for-privacy@poczta.onet.pl> napisa³ w wiadomo¶ci news: snipped-for-privacy@4ax.com...

Nie. Natê¿enie pr±du nie ma ¿adnej mocy. Chyba ¿e chodzi o moc Harego Pottera albo Lorda Valendroda.

U¿ytkownik "f" snipped-for-privacy@cf.gh napisa³ w wiadomo¶ci news:hrfeka$dhf$ snipped-for-privacy@news.onet.pl...

OK, w te¶cie tykaj±cym fizyki wypowiedzi powinny byæ precyzyjne i "pr±d o mocy" nigdy nie powinien siê pojawiæ.

Nie zupe³nie. W rozró¿nieniu: kuchenka na gaz i kuchenka na pr±d s³owo pr±d nie jest zamiennikiem natê¿enia pr±du.

Mnie ju¿ od lat nie razi dialog: - Kupi³em kuchenkê. - Na gaz, czy na pr±d? Ale byæ mo¿e w niektórych rejonach Polski akceptacja takiej formy nastêpuje znacznie wolniej. P.G.

U¿ytkownik "Konop" snipped-for-privacy@gazeta.pl napisa³ w wiadomo¶ci news:hrepnk$50l$ snipped-for-privacy@inews.gazeta.pl...

A co powiesz na pani± doktor fizyki prowadz±c± æwiczenia na politechnice (1980), która rozwi±zuj±c zadanie z rzutu uko¶nego przyjmuje, ¿e prêdko¶æ cia³a (styczna do chwilowego kierunku ruchu) jest sta³a. Taki b³±d jeszcze daje siê zrozumieæ (doktorat mog³a przecie¿ robiæ z "innej" fizyki), ale ona na 2 kolejnych zajêciach nie da³a siê przekonaæ, ¿e jest inaczej. Dopiero interwencja u profesora.... To nie pochodzi z mojego w³asnego do¶wiadczenia, ale znam to z absolutnie (dla mnie) pewnego ¼ród³a. P.G.

prawidlowa byla odpowiedz a.

W ten pan "Fizyk" kilka(nascie) lat temu nie zdal by do drugiej/trzeciej klasy w zadnym normalnym liceum ogolnoksztalcacym (*).

(*) W moim liceum nawet profil ogolny uczyl sie na lekcjach fizyki tego, ze nawet idealna pompa cieplna wykonuje _prace_, czyli oddaje w jednym miejscu _wiecej_ ciepla niz w innym pobrala.

Profil mat-fiz magluje jednak te pompy ciepla, a wtedy wychodzi ze idealna pompa miedzy takimi samymi temperaturami przepompowuje cieplo bez doplywu energii.

Podobnie nieudane pytanie testowe: "z rowni pochylej spuszczono jednoczenie szescian, kule i walec. ktory przedmiot najszybciej znajdzie sie na dole. Zalozyc brak tarcia".

J.

Kiepskich testow.

Przez dlugie lata stawialem za wzor testy na PJ. Byly dosc trudne, bywaly podchwytliwe, czasem wymagaly szczegolowej wiedzy, czasem trzeba bylo uwaznie przeczytac pytanie - ale byly bardzo precyzyjne - nie bylo miejsc watpliwych.

Obecne troche sie popsuly.

J.

Pamiętam "pytanie" jednego belfra:

-No to zadaj proszę jakieś mądre pytanie związane z tematem

-...

-Widzisz - tak to jest: najłatwiej jest odpowiadać, trudniej pytać a najtrudniej oceniać.

No to wymyślili testy.

Mirek.

Tylko ze testy musza byc inne niz te co podawalismy za przyklady. Nie moze byc tak ze sie egzaminowany zastanawia "ktory model przyjal ukladajacy".

J.

Pamiêtaj chemiku m³ody, Wlewaj zawsze kwas do wody...

Ale to dotyczylo siarkowego. Solny chyba nie jest taki zly.

J.

Oczywiście dotyczy tylko jednego z kwasów, o czym wierszyk już nie traktuje, a chemik czy to młody czy niemłody, już nie pomyśli. W przypadku HCl, nie ma to znaczenia.

J.F. pisze:

Najpierw sześcian, potem kula a na końcu walec - w końcu w takiej kolejności je ułożono ;)

A poważnie - jeżeli nie podano dodatkowych szczegółów to taki opis odnosi się do 'typowego' doświadczenia fizycznego ze szkoły a wtedy układamy te bryły obok siebie tak by nie kolidowały, środami masy na prostej prostopadłej do wektora grawitacji i mierzymy moment przekroczenia przez środek masy prostej do niej równoległej.

Czy takie 'uściślenie' jest tu rzeczywiście potrzebne, czy tylko pozornie komplikuje zadanie?

Nawet nie o to chodzi. W szkole ucza o momencie bezwladnosci bryl obracanych, i takim szkolnym przykladem jest wlasnie staczanie kuli z rowni, ktore zachodzi wolniej niz zsuwanie szescianu.

Tylko maly niuans - bez tarcia kula czy walec beda sie tez zsuwac bez obracania. A z tarciem posuwistym to pewnie szescian bedzie wolniejszy.

No i teraz o co zadajacemu pytanie chodzilo ?

J.

Skoro było wyraźnie zaznaczone, że bez tarcia to właśnie o to, że (środki masy) dotrą na dół jednocześnie, bo walec i kula się zsuwają a nie toczą.

Join the Discussion

Have something to add? Share your thoughts — no account required.

Didn't find your answer?

Ask the community — no account required