Termotransfer + piekarnik??

Mar 01, 2005 10 Replies

Witam!!



Wszêdzie, przy opisie metody termotransferowej podaje siê, ¿e p³ytkê k³adziemy na ¿elazko... . Tak sobie my¶lê, czy nie lepiej by³oby zast±piæ ¿elazko piekarnikiem?? Bierzemy star± blachê do ciasta, k³adziemy nañ p³ytkê, wydruk i jaki¶ materia³ ciê¿ki jako docisk, ca³o¶æ do piekarnika, gdzie czeka oko³o 180stopni Celsjusza :D... . Jak my¶licie - zadzia³a?? A mo¿e kto¶ ju¿ próbowa³?? Czemu sam nie sprawdzê - otó¿ nigdy jeszcze nie wykonywa³em p³ytek samodzielnie i zapewne pope³nie wiele b³êdów i ciê¿ko mi bêdzie odró¿niæ, czy to b³±d metody piekarnika, czy raczej czego¶ innego :D...


Próbowałem. Odpuść sobie.

Tego nie próbowałem, ale jeśli już to myślę, że prościej będzie na kuchence elektrycznej.

Jeżeli robisz dużo płytek a masz trochę kasy - zainwestuj w laminator.

Odradzam. Nie skontrolujesz czy papier dok³adnie przylega. przy prasowaniu mo¿esz popatrzeæ czy s± b±ble etc. w piekarniku raczej nie. Pozatym nim sie piekarnik nagrzeje do 180'C to minie troche czasu. BTW 180 to nie wiem czy nie uszkodzi papieru i p³ytki jak za d³ugo zostawisz.

CosteC

Tue, 1 Mar 2005 15:03:32 +0100 jednostka biologiczna o nazwie "Konop" snipped-for-privacy@gazeta.pl wyslala do portu 119 jednego z serwerow news nastepujace dane:

Chyba szkoda energii. Sporo gazu wypalisz zeby rozgrzac ten piekarnik do 180 stopni. Poza tym piekarnik moze wypelnic sie "pieknym" zapachem formaldehydu, z czego na pewno ucieszy sie Twoja zona/dziewczyna/matka :-)

Poczytaj posty w archiwum i wyprobuj metode z zelazkiem albo z laminatorem. Na tej grupie bylo juz pisane _bardzo_ duzo o termotransferze. Poczytaj i wyprobuj.

Konop snipped-for-privacy@gazeta.pl napisal nam:

nie wymasujesz ³adnie... na bank lipa.

Ja probowalem wlasnie i jeszcze mniejsza temp. dalem niz zalecna w pdf, jedna kropka i jest ok tez.

Zrobilem tez termotransfer strony opisowej (lepiej plytke dac ciut wieksza i pozniej dociac btw!!) i wyszlo fenomenalnie ... bardzo ladnie, jak fabryka, ale troche sie naruszyl opis jak mylem plytke cleansnerem :) Nasepnym razem przelece lakierem ta warstwe.

Sa jakies tanie, matowe, lakiery do dostania? Troche szoda mi plastiku 70 na to.

Próbowałemn - odpuść sobie - płytka się rozpuchła.

Zdecydowanie. A dla pojedynczych płytek pozostaje żelazko i poparzone paluchy.

:) Nie strasz koloegi... Nie jest aż tak źle. Trochę płytek zrobiłem na żelazku (laminator mam dopiero z ostatniej promocji w makro) a czucia w palcach nie straciłem. :)

Aż tak - nie. Ale jest ;-P

I nic się nie chwalisz... Jak Ci wychodzi, z jakiej drukarki wydruki, jaką temperaturę ustawiłeś...

Teraz stracisz - przy przekładaniu w laminatorze ;-P

Zaraz po kupieniu pojechałem na urlop. Zdążyłem zrobić raptem jedną, małą, jednostronną płyteczkę.

Temperatura - na czuja. Na początek dałem maksa i żałuję. Udało mi się osłabić przekładnię - stopiły się wypustki unieruchamiające kółka względem wałka. Udało się to zreanimować za pomocą sworznia z kawałka spinacza biurowego :)

Drugi efekt uboczny temperatury na max'a - nieco mniej drastyczny - zrobił się dodatkowy otwór wentylacyjny w dolnej części obudowy :)

Płytka się torchę odkształciła i były problemy z wyjściem z ustrojstwa. Na wszelki wypadek podniosłem nieco mocowanie maszynki od strony wylotu (o jakieś 3mm).

Drukuję na takim urządzeniu wielofunkcyjnym HP3200. Płytka nie wyszła perfekt, ale nie maiłem czasu na dalsze próby. Technicznie płytka akceptowalna. Zalały się punkty do wiercenia (0,3mm o ile dobrze pamiętam). Będę musiał spróbować drukować w trybie ekonomicznym, jak ktoś radził parę dni temu lub/i obniżyć temperaturę. mogła to też być kwestia zbyt grubego laminatu (miał chyba ponad 2mm grubości) i siłą rzeczy większego nacisku.

Faktycznie, żelazkiem się chyba mniej parzyłem :) Chyba będę musiał skombinować jakieś rękawice.

Kupiłem a zaraz potem pojechałem na urlop. Zrobiłem dotąd jedną małą płyteczkę.

Tamperatura ustawiona na czuja. Najpierw ustawiłem na maksa, ale żałuję. Stopiły się wypustki blokujące przekładnię na wałku (tworzywo sztuczne). Zreanimowałem to za pomocą sworznia ze spinacza biurowego :) .

Drugi - mniej drastyczny skutek temperatury - zrobił się dodatkowy otwór wentylacyjny na spodniej części obudowy :)

Jeszcze jedna modernizacja: Płytka się trochę odkształciła i szurała o obudowę. Na wszelki wypadek podłożyłem po podkładce na mocowania maszynki po stronie wylotu.

Faktycznie. Żelazkiem się chyba mniej parzyłem :) Chyba poszukam jakichś rękawic.

[...]

Za ciepło na pewno.

Za gruby - już przy 1.5 mm zdarzają się protesty przekładni (przy szerokiej płytce).

:-)

Join the Discussion

Have something to add? Share your thoughts — no account required.

Didn't find your answer?

Ask the community — no account required