Telewizor Elektron D350 (?) /352 (?) /382i (?)

May 20, 2009 21 Replies

Telewizor jak w temacie, sęk w tym, że ni wiem która nazwa jest poprawna, bo dyktowano mi ją przez telefon.Raczej ta ostatnie (382i) Ktos chce ten telewizor podarować dziecku z rodziny, która nie ma telewizora... Tak, są niestety rodziny, które nie mają nawet telewizora.



Ja będę ten telewizor podłączął, i w związku z tym mam kilka pytań.


  1. Czy do tego telewizora da się podłączyć DVD lub tuner satelitarny /ma wjście composite/scart /?
  2. Na ile taki gruchot jest bezpieczny (np rozjechane wysoie napięcie= RTG więcej, niż typowo itp)
  3. Wszelkie inne opinie mile widziane.

A teraz wyjaśniene, skąd te moje pytania. Chcę kupić temu dzieciakowi odtwarzacz DVD, ale bez telewizora to nic pooglądać się nie da. Telewizor będxi więc podarowny od wspólnych znajomych, którzy używali go w kuchni jeszcze 6 miesięcy temu. Zastanwaiam sie jednak, czy nie byłoby lepiej zamiast tego DVD kupić dziecku mały, ale nowy telewizor ??? Może przesasdzam, ale ten dzieciak będzie przed tym telewizorem trochę siedział, i wolabtym aby to siedzenei było bezpieczne.


coz elektrony to juz bardzo wiekowe tv , pewnie ma ze 20lat wiec stan techniczny i wyeksploatowanie moze pozostawiac spooro do zyczenia. Proponowalbym abys umiescil analogicznego posta na elektrodzie (wraz z lokalizacja) pewnie znajdzie sie dobra dusza z pobliza twojego miejsca zamieszkania ktora podaruje ci nowszego kineskopowca juz z pilotem i kompletem wejsc - teraz czesto takie tv kilkuletnie wedruja na jakies strychy czy do piwnic wypierane przez lcd/plazme.

pzdr

U¿ytkownik snipped-for-privacy@poczta.onet.pl> napisa³ w wiadomo¶ci news: snipped-for-privacy@newsgate.onet.pl...

Mia³em ale C382D

Nie mia³, dorabia³em. Nie mia³ PAL nawet.

By³ bardzo fajnym w pe³ni elektronicznym TV. Jak dzieciak by³em to po kolei dostawia³em do niego p³ytke PAL, potem wej¶cie AV pod Video, dalej doda³em foniê 5,5 wraz z nowa g³owic± kablow± i na koñcu wymieni³em programator

6-cio kana³owy na 16-sto zdalnie sterowany z TV SABA (taka mydelnica) w którym pad³ kinol. Zdalne to by³ jeden osobny modu³ wiêc prosto w 2 dni zrobi³em komlet (dwa, bo jeden dzieñ szuka³em gdzie podpi±æ automatyczne wyszukiwanie i zapamietywanie kana³ów). Dzia³a³o d³ugo u rodziców, potem u m³odszej siostry a potem oddany zosta³ dalej potrzebujacym za free. W miêdzyczasie wymieni³em kinol z ruskiego (zacz±³ przebijac na podstawkê WN) na Hitachi jaki by³ w m³odszym modelu jakiejs tam znajomej (ale za to kolosalnie gorszym bo ¶ciezki z p³ytek same od³azi³y).

Poza tym problemów nie sprawia³ poza ci±gle wysychaj±cym ma³ym kondensatorkiem przy generatorze odchylania co objawia³o siê p³ywaniem z góry na dó³ obrazu. Po wymianie rok spokoju by³. Do naprawy bardzo prosty, modu³owa budowa.

TV bezpieczny, to nie Rubin lampowy. Pytanie w jakim jest stanie technicznym i jak ¶wieci kinol. No i DVD musi mieæ wyj¶cie antenowe, TV fonie 5,5 itp.

chyba ¿e to jednak jakie¶ D382...

Pozdrawiam.

Bez znaczenia. Litera i oznacza wersjê eksportow±, mo¿na siê spodziewaæ w nim kineskopu Toshiby. Zreszt± gdyby mia³ radziecki to ju¿ sta³by na ¶mietniku.

Nie ma. Telewizor jest izolowany, czêsto usprawniany do ró¿nych wymagañ. Mo¿e mia³ dok³adane wej¶cie AV...

Normalny TV klasy Helios, Neptun5xx

Opiniê wydasz jak zobaczysz jak gra. Zawsze mo¿na za³o¿yæ modulator i wpi±æ siê przez antenê. Oczywi¶cie rewelacja to nie jest, ale jak ma byæ tanio...

Poniewa¿ piszesz, ¿e wszelkie to walnê moje 3 grosze.

S± takie sprytne tv z wbudowanym dvd. przyk³ad tego o co mi chodzi masz w linku

formatting link
Chyba takie rozwi±zanie jest zdecydowanie lepsze ni¿ stawianie tv o gabarytach znaczie przekraczaj±cych mo¿liwo¶ci pokoju dziecka i do tego jeszcze dvd.

A poza tym czy na pewno to dziecko bêdzie szczê¶liwsze z tym tv?

Pan Marek napisał:

Aż żem się wzruszył. I zapłakałem nad niedostatkiem swoim i rodziny mojej.

-- Jarek

PS: Proszę nie przysyłać na mój adres indywidualnych wyrazów współczucia ani propozycji darowizn rzeczowych.

Jarosław Sokołowski pisze:

Dziś buty i książki do szkoły nie są artykułami pierwszej potrzeby, tylko schizowizor i dewede.

U¿ytkownik "Filip Ozimek" snipped-for-privacy@mielonka.polbox.pl> napisa³ w wiadomo¶ci news:gv20h1$jso$ snipped-for-privacy@inews.gazeta.pl...

W szko³ach (niektórych) dzieci maj± laptopy vel netbooki

Jarosław Sokołowski pisze:

No super, jesteś kozak bo nie masz telewizora. Ale powiedz jeszcze dlaczego go nie masz? Bo chyba nie dlatego, że cię nie stać?

Rzeczywiście powinieneś zapłakać nad sobą. Bo czytanie ze zrozumieniem nie jest twoją mocną stroną.

AW napisało:

Ależ oczywiście, że mnie stać. Nie wiem czy jestem kozak, a o powodach i o całej historii długo by mówić. Ale nie wim czy warto, bo to przecież aż takie wyjątkowe nie jest -- jest całkiem sporo rodzin, które nie mają telewizora.

Skąd taki wniosek? Myślę, że on fałszywy. Nawet napewno fałszywy, bo z czytania ze zrozumieniem jakoś udaje mi się utrzymywać rodzinę. Tutaj komuś zabrakło innej umiejętności -- pisania z sensem.

Jarek

PS Zdarzyło się raz czy dwa, że ktoś kto w rozmowie dowiedział się, że nie mam w domu telewizora, chciał mi go podarować.

Jarosław Sokołowski z mozołem wystukał:

Oczywiście, że nie jesteś, to żart taki był - gdybyś nie załapał. Powody dla których nie masz telewizora chyba nikogo (włączając w to mnie) nie interesują.

Będę się upierał, że nie potrafisz czytać ze zrozumieniem. Mogę nawet stwierdzić, że *na pewno* nie potrafisz czytać ze zrozumieniem. Pozwól więc chłopku-roztropku, że objaśnię ci gdzie leży sedno. Ty nie masz telewizora bo nie chcesz go mieć. Masz za to komputer, dostęp do internetu itd., a rodziny dzieciaka, o którym mowa w pierwszym poście *nie stać* na telewizor. Bo teraz, telewizor to symbol czegoś ogólnie dostępnego, normalnego. Jak dla ciebie dostęp do internetu czy posiadanie samochodu. Jeżeli sprawia ci trudność zrozumienie tego co napisałem to podstaw sobie za telewizor, wrotki, rower, dżinsy czy co tam chcesz. Autor pierwszego posta chce jakoś pomóc tej rodzinie i sprawić przyjemność temu dziecku, a ty tu wstawiasz swój prostacko-filozoficzny post o wartości telewizji. I co chciałeś powiedzieć? Że telewizja jest be? To może jeszcze powiesz komuś kto niedojada, żeby nie kupował hamburgerów bo od tego się tyje?

AW napisał:

A pytanie "Ale powiedz jeszcze dlaczego go nie masz?", to tylko ot tak sobie było postawione, żeby coś napisać w sytuacji, gdy nie ma się nic mądrzejszego do powiedzenia? Czy może powinienem zmusić sie do zachowania poprawności politycznej i stwierdzić, że to takie pytanie retoryczne było?

To mnie jakoś specjalnie nie dziwi.

Zawsze chętnie poznaję opinie innych ludzi. Internet daje znakomite okazje do tego, by w spokojnych warunkach zapoznać się z tym, co mają do powiedzenia tacy, z którymi interakcja w realnym świecie jest zbyt uciążliwa i wymaga pewnego poświęcenia. A na to zwykle brakuje mi cierpliwości.

Powieści i opowiadań z okresu pozytywizmu, to ja zdążyłem przeczytać sporo. Nie żebym jakoś specjalnie cenił sobie literaturę tego nurtu, ale to jednak zdecydowanie co innego niż pisarstwo usenetowe. Henryk Sienkiewicz nie napisał, że "Janko Muzykant żył w takiej rodzinie, w której nie było nawet skrzypiec". A przecież byłoby w tym więcej

*sensu* niż w informowaniu świata, że "są rodziny, które niestety nie mają *nawet* telewizora". W końcu chłopak miał talent i takie chello by mu się naprawdę przydało. Tylko ładunek (tragi)komizmu w jednym i w drugim zdaniu podobny.

Może to, że chłopak być może jest w o wiele lepszej sytuacji niż recenzowany przez nas autor? Być może nie ma w domu telewizora, ale ma co jeść, ma buty i książki do szkoły, ma gdzie się uczyć i chce się uczyć. A przede wszystkim jest kochany przez rodziców. Może nawet chodzi do szkoły muzycznej, w klasie altówki ma znakomite wyniki i w przysłości zostanie wielkim witruozem?

To tylko hipoteza taka, ale ja już taki chłopek-roztropek i pięknoduch jestem, że w swojej prostacko-filozoficznej wizji świata wolę zakładać, że raczej jest dobrze niż źle. Bo niestety może się okazać, że to rodzina patologiczna. Tylko że wtedy trzeba pomagać inaczej niż obdarowując chłopaka telepudłem z diwidi. Ale tego nie zrozumie ktoś, kto już cieszy się na to, że "ten dzieciak będzie przed tym telewizorem trochę siedział" i zastanawia się tylko nad tym, jaki mu sprzęt wybrać aby lepiej i zdrowiej się siedziało.

Albo żeby jadł ciastka. Tyle że tak już ktoś kiedyś powiedział, prawda?

Jarek

Jarosław Sokołowski pisze:

Zgadzam się. Zrozumienie idei pozytywizmu jest najwyraźniej zbyt ciężkim dla ciebie zadaniem.

Henryk

Mój Boże, masz problem nawet ze zrozumieniem tego co w mig chwytają dzieci w podstawówce. Zalecam ponowną lekturę "Janka Muzykanta". Może tym razem domyślisz się "Co poeta chciał przez to powiedzieć?".

Aha! Jesteś zaprawdę wielki. Te wszystkie przemyślenia zawarłeś w swoim pierwszym poście, w dwóch zdaniach:

Skoro masz tak bogate przemyślenia na temat ubóstwa i podobnych problemów społecznych to z pewnością wiesz też jak "pomagać inaczej", że cię zacytuję? Chętnie się dowiem i chyba nie tylko ja. Tylko błagam nie w dwóch zdaniach ;->

U¿ytkownik snipped-for-privacy@poczta.onet.pl> napisa³ w wiadomo¶ci news: snipped-for-privacy@newsgate.onet.pl...

poprawna, bo > dyktowano mi j± przez telefon.Raczej ta ostatnie (382i) Ktos chce ten

  1. Prawdopodobnie nie, wszystko bêdziesz musia³ wprowadzaæ przez RF z w±tpliwym efektem typu rozstrajanie siê albo nie zawsze wskakuj±cy kolor :)
  2. Nie jest bardziej niebezpieczny ni¿ inne w jego klasie
  3. Miej na uwadze, ¿e dajesz 20-letniego starego gruchota, którego miejsce jest w GPZO i który je¶li nie rozleci siê w transporcie, to zanied³ugo co¶ padnie od intensywnego u¿ytkowania. Je¶li bêdziesz mia³ szczê¶cie, wtedy Twój prezent wykona lot kosz±cy do ¶mietnika albo do lasu a je¶li nie, wtedy zostaniesz poproszony o naprawê (oczywi¶cie za darmo). W ka¿dym razie przygotuj siê na niezrêczn± sytuacjê albo grzebanie w z³omie w wolnym czasie :)
3a. (MSPANC) Jakkolwiek nie zgadzam siê z sarkastycznym p..niem coponiektórych w tym w±tku, uwa¿am, ¿e nawet najbiedniejsza (ale nie dysfunkcyjna) rodzina jest w stanie za³atwiæ sobie o 10 lat m³odszy telewizor za dwucyfrow± kwotê w PLN albo i za darmo. Uwa¿am te¿, ¿e promieniowanie rentgenowskie z kineskopu bêdzie tam raczej drugorzêdnym problemem :) A kupowanie przez Ciebie DVD itp to IMHO niezbyt dobry pomys³, z ró¿nych przyczyn, ale to ju¿ nie temat na tê grupê.

e.

AW napisał:

[...]

To chyba ma sporo kartek, nie wiem czy podołam. Może poproszę przystępne o przybliżenie mi tych idei pozytywizmu. Najlepiej tak w dwóch zdaniach, bo u mnie z czytaniem ze zrozumieniem, to nie najlepiej.

[...moja prostacko-filozoficzna wizja świata...]

A gdzie ja w tych dwóch zdaniach zawarłem jakiekolwiek rzeczy dotyczące problemów społecznych, no gdzie? O sobie pisałem. Tylko o sobie. Taki ze mnie narcyz! No, jeszcze o rodzinie. Ale to i tak nie usprawiedliwi mojej znieczulicy.

Nie w dwóch zdaniach, to już chyba nie na tej grupie. Zresztą od samego pisania nie zmieni się wiele. Twórczość pozytywistów tego przykładem.

entroper napisał:

Dzień dobry Państwu.

W zeszłym miesiącu kupowałem kartę SD w MediaMarkcie. Tam przy wejściu mają taką długą półkę, na którą klienci mogą odstawiać swój stary sprzęt, jeśli tylko zakupią w sklepie nowy. Stał tam jeden telewizor LCD, dość nieduży taki. Miał spłowiały plastik. Panowie z obsługi nawet go włączyli i coś sobie w nim oglądali. Czyli działał. Wycofywanie sprzętu stamtąd chyba nie jest legalne, ale pewnie jak ktoś umie (i nie jest idiota), to sobie załatwi. W ostateczności można postać trochę przed wejściem, patrzeć co kto wnosi i tam dokonać przekazania. (Te telewizory, co o nich pisałem, że mi je chcieli dawać, to też były w czasach, gdy po taki sprzęt się długo stało przed sklepem albo załatwiało się u kierownika.)

Jasne, trzeba bluraja kupić, bo inaczej koledzy w szkole będą się śmiali z chłopaka. Co się będzie dzieciak stresował.

U¿ytkownik "Jaros³aw Soko³owski" snipped-for-privacy@lasek.waw.pl> napisa³ w wiadomo¶ci news: snipped-for-privacy@falcon.lasek.waw.pl...

No widzisz, potrafisz 1) sensownie przekazaæ 2) ca³kiem cenn± wiedzê, która 3) mo¿e siê komu¶ potrzebuj±cemu i choæ w minimalnym stopniu zorganizowanemu przydaæ. My¶lê, ¿e nawet co do dziwno¶ci sytuacji przedstawionej przez Autora w±tku mamy nieco podobne zdanie. Ale niektóre komentarze, ³±cznie z brniêciem nie wiadomo w co, mog³e¶ sobie darowaæ :)

Akurat mia³em na my¶li co¶ zupe³nie odwrotnego. Chodzi³o mi o to, ¿e (IMHO)takie prezenty mszcz± siê na obdarowanym i czê¶ciowo te¿ na darczyñcy. Dalej nie bêdê rozwija³ tematu :)

e.

Koniec końców będzie nowy telewizor, a DVD poczeka do innej okazji :).

Temat trochę społeczny się zrobił.... I może dobrze, bo w codziennym zabieganiu czasem ucieka coś ważnego.

Skąd problem zakupu DVD ? Bardzo prozaiczny. Dziecko było do pierwszej komunii. Dostało jak inne dzieci płytę z filmem z uroczystości.Jako jedyne z klasy nie obejrzy tego filmu w swoim domu...Widziałem smutne oczy gdy ktoś nieopatrznie zapytał o DVD.

Dzieciak ma mocno pod górę, ale mimo trudnego życia jest bardzo pogodny i radosny:czasem jest w tej małej więcej uśmiechu niż u innych dzieci.

Nie chcę, by "telepatrzydło" było odmóżdzaczem. Dobrze jest jednak, gdy mały człowiek ma szansę jak inni rówieśnicy oglądnąć wartościowy program w TV czy bajkę na DVD. TV jak każde medium jest na tyle pożyteczna, na ile dobrze potrafimy ją wykorzystać. I najważniejsze: jeżeli dziecko uśmiechnie się dzięki temu TV choć raz więcej, to cała "operacja DVD/TV" jest warta przeprowadzenia. Bo przecież o uśmiech dziecka ( a ściślej dwójki dzieci) i tylko o ten uśmiech tu chodzi.

Znam niebezpieczestwa, w sumie też nie lubię /bynajmniej nie ze względów finansowych/ kupować trochę drozszych prezentów. Bo to wbrew pozorom czasm łatwiej kupić, niż tak dać, by nie było trudno przyjąć. A moje plany względem tego DVD były takie, by od czasu do czasu dzieciakowi coś sensownego nagrać. Coś co pomoże w nauce, rozwijaniu wiedzy i osobowości.

Przemioty jednak /i na szczęście/ nie zastępują człowieka i to dziecko potrzebuje przede wszystkim serca i ciepła. Na szczęście ma go pod dostatkiem :)

entroper napisał:

No i masz babo placek! Tamten się czepił, że coś sobie skomentowałem tylko dwoma zdaniami, w dodatku takimi, co oba mieszczą się w jednej linijce. Bo zamiast tego powinienem sieknąć jakąś pozytywistyczną powieść, najlepiej w odcinkach. Żebym ja miał co tydzień robotę, a inni radochę z czytania. Niedoczekanie. Pan mi tu znowu, że moje komentarze za długie. Jak mają nie być długie, skoro ktoś mojej skromnej osobie postanowił poświęcić średniej długości wypracowanie? Jak mnie komentują, to i ja komentować mogę. Bo i wypada. Przez szacunek chociażby. Tu jest Usenet, tu się dyskutuje. Jak komuś się nie podoba to co piszę, to polecam killfajla. To naprawdę dobry wynalazek.

A że potrafię sensownie przekazywać cenną wiedzę? Dziękuję za taką opinię, ale wiem o tym. Zdarzało mi się to robić komercyjnie i zdaję sobie sprwę z tego, co ludzie zwykle o tym mówią. Kilka razy to było, dość krótko, bo na dłuższą metę to bardzo męczące. Chyba za bardzo się przykładam. Czasem jednak coś mi odpala i wracam do nawyków.

Co do spraw związanych z obiegiem starej elektroniki, myślę że niczego nowego nie dodałem. Mam wrażenie, że wszyscy wiedzą jak to wygląda, również w takich mediamarktach. Sam nieraz oddawałem potrzebującym starsze komputery, więc wiem, że ten społeczny obieg też jakoś działa. I nie tylko komputery obiegają, inne dobra też.

Jest jeszcze ktoś trzeci, kto może i powinien się mścić. Użalają się tu nad rodziną, że nie ma telewizora. Ale prezentem chcą uszczęśliwić nie rodzinę, a dzieciaka. Do telewizji można mieć stosunek różny. Ze mną i z TV też nie jest tak, jak z muzułmanami i wieprzowiną. Ideologii w tym wiele nie ma, mnie po prostu taki mebel potrzebny jest jak zającowi dzwonek. Ale do jasnej anielki, programy to się ogląda *razem z dziećmi*, co do tego nikt nie powinien mieć wątpliwości. Więc dil trzeba załatwić z rodzicami, a nie puszczać na żywioł. W sumie nie wiemy ile dzieciak ma lat, ale to chyba wszystko jedno, no bo skoro do tej pory wychowywał się w "patologicznej" rodzinie bez telewizji, to świadom nie jest.

Join the Discussion

Have something to add? Share your thoughts — no account required.

Didn't find your answer?

Ask the community — no account required