I powiedzcie mi czym sie rozni stopien reakcyjny z pierwszego od mieszacza-heterodyny z drugiego.
Czemu jeden pracuje jak generator samodlawny ktory sie cyklicznie wygasza, a drugi jako stabilny generator, mimo ze uklad maja zasadniczo taki sam ?
No chyba ze wcale nie, i ten drugi tez jest samodlawny i pracuje skokami. Dzieki czemu sa okresy gdy amplituda drgan jest mala i mieszacz pracuje wtedy dobrze ...
J.
Didn't find your answer? Ask the community — no account required.
A
awiesiek
Uzytkownik "J.F." <jfox snipped-for-privacy@poczta.onet.pl> napisal w wiadomosci news: snipped-for-privacy@4ax.com...
Uszanowanie
W zasadzie sa duze róznice w ukladzie pracy - sa to 2 rózne uklady pracy . Rózne sa czestotliwosci drgan - zwlaszcza w reakcyjnym uklad prawie ze osiaga generacje na czestotliwosci odbieranej np. 100.2 Mhz , ale drgania sa wzbudzane i zrywane z czestotliowoscia kilkaset kiloherców . Czyli w supperreakcyjnym generator pracuje na granicy wzbudzenia i wzmocnienia . Ukladz pracy ze wspólnym emiterem , sygnal wejsciowy jest doprowadzany do kolektora , a wyjscie jest na emiterze . Dlawik w obwodzie emitera filtruje wszystkie sygnaly o wielkiej czestotiwosci i do potencjometru regulacji glosnosci docieraja wylacznie czestotliwosci akustyczne . W superheterodynie tranzystor pracuje w punkcie pracy drgan stabilnych o czestotliwosci wymuszonej obwodem rezonansowym . W kolektorze ma jeszcze jeden obwód do wyselekcjonowania sygnalów o czestotliwosci bedacej suma , lub róznica czestotliwosci heterodyny i czestotliwosci wejsciowej . Pracuje w ukladzie ze wspólna baza a sygnal jest doprowadzany do emitera , odbierany z kolektora . To tak w skrócie .
G
Grzegorz Kurczyk
Użytkownik J.F. napisał:
W zasadzie niczym. Tak samo jak np. detektor reakcyjny (autodyna) nie różni się niczym od generatora poza... punktem pracy.
Troszeczkę inne wartości w obwodzie "wygaszania" (równoległy obwód RC w emiterze) no i inny punkt pracy. :-)
Nie. Jest to klasyczny generator Colpitts'a. Punkt pracy tranzystora dobrany jest tak, aby powstawały drgania niegasnące. Choć pewnie udałoby się tak dobrać punkt pracy tranzystora aby zrobił się z teo superreakcyjniak, ale byłby raczej niestabilny ze względu na małą stałą czasową obwodu RC emitera (lekki wzrost prądu bazy i robi się normalny generator - troszkę w dół i całkowicie zrywa drgania).
- brak kondensatora emiter-masa w superreakcji [c9 27pF w heterodynie]. Hm, on jest chyba niezbedny, wiec podejrzewam ze jakas montazowa pojemnosc go zastepuje.
- inne kondensatory w obwodzie w.cz - mysle ze to bez znaczenia, skoro oba uklady sie wzbudzaja.
- rezystor emiterowy - 1k w generatorze, 6k w detektorze.
- kondensator emiterowy [za dlawikiem] - 5.6n w detektorze, 390p w generatorze.
Skoro detektor sie jednak wzbudza .. czy nie powinien sie jakos ustabilizowac jak juz zacznie sie zblizac do punktu konca pracy ? Duzy kondensator chyba w tym nawet pomaga.
Czy moze to jednak ten maly kondensator 390p pozwala na stabilna prace bez ucieczek ?
Chyba sie pobawie, ale na nizszych czestotliwosciach :-)
J.
Join the Discussion
Have something to add? Share your thoughts — no account required.
Didn't find your answer?
Ask the community — no account required
Report Content
You are reporting this content to the moderators. They will look at it
ASAP.