Witajcie
Jest Smart UPS 600, taki ze starej serii, lata 90-te, z kwadratowym "touchpanelem" Jakis czas temu zaczal sie wylaczac podczas pracy, srednio raz dziennie, tak bez powodu. Po 3 dniach takiego zachowania postanowilem go wylaczyc z pracy gdyz podczas startu gasl juz przy self tescie. Oczywiscie pierwsze podejrzenie padlo na baterie. Wowczas wsatwilem na jego miejsce inny UPS, a ten Smart600 odlozylem na bok (nie bylo czasu sie nim zajac). Ostatnio postanowilem sie za niego wziac. I jakie bylo moje zdziwienie, gdy po 3 miesiacach bezczynnego stania ten UPS zastartowal bez problemow po podlaczeniu go do sieci. Az z wrazenia postanowilem zmierzyc napiecie na akumulatorach podczas selftestu. Akku bez obciazenia 27,0V, przy selftescie 26,4V (sa tam dwa szeregowo polaczone 12V 7Ah). Start i selftest powtorzylem jeszcze trzy razy, za kazdym razem pomiar baterii - bylo OK. UPS byl bez obciazenia na wyjsciu Ac. zostawilem go tak wlaczonego, i znow mnie zaskoczyl - 4 minuty postal, i nagle sie wylaczyl, sam z siebie, bez zadnych efektow pikania, mrugania diodami, nic. Ponowne proby wlaczenia - on jest gluchy jak pien :( nie reaguje na przyciski.
Wstepne ogledziny nie wykazuja nic spalonego, swadu brak, wszystkie bezpieczniki cale (dwa topiki 20A/32V, i dwa polprzewodnikowe 1A), zabezp przeciazeniowe ok, zadnych wyciekow elektrolitu, nic sie nie grzeje...
Dzis zdobylem jakies schematy do APC UPS, i bede go dalej badal, juz ze schematem w dloni. Czy ktos z Was ma doswiadczenie z serwisowaniem takiego sprzetu? na co powinienem po pierwsze zwrocic uwage w przypadku takich dziwnych objawow?