Smart UPS 600 i dziwna awaria

Jun 19, 2006 20 Replies

Witajcie



Jest Smart UPS 600, taki ze starej serii, lata 90-te, z kwadratowym "touchpanelem" Jakis czas temu zaczal sie wylaczac podczas pracy, srednio raz dziennie, tak bez powodu. Po 3 dniach takiego zachowania postanowilem go wylaczyc z pracy gdyz podczas startu gasl juz przy self tescie. Oczywiscie pierwsze podejrzenie padlo na baterie. Wowczas wsatwilem na jego miejsce inny UPS, a ten Smart600 odlozylem na bok (nie bylo czasu sie nim zajac). Ostatnio postanowilem sie za niego wziac. I jakie bylo moje zdziwienie, gdy po 3 miesiacach bezczynnego stania ten UPS zastartowal bez problemow po podlaczeniu go do sieci. Az z wrazenia postanowilem zmierzyc napiecie na akumulatorach podczas selftestu. Akku bez obciazenia 27,0V, przy selftescie 26,4V (sa tam dwa szeregowo polaczone 12V 7Ah). Start i selftest powtorzylem jeszcze trzy razy, za kazdym razem pomiar baterii - bylo OK. UPS byl bez obciazenia na wyjsciu Ac. zostawilem go tak wlaczonego, i znow mnie zaskoczyl - 4 minuty postal, i nagle sie wylaczyl, sam z siebie, bez zadnych efektow pikania, mrugania diodami, nic. Ponowne proby wlaczenia - on jest gluchy jak pien :( nie reaguje na przyciski.



Wstepne ogledziny nie wykazuja nic spalonego, swadu brak, wszystkie bezpieczniki cale (dwa topiki 20A/32V, i dwa polprzewodnikowe 1A), zabezp przeciazeniowe ok, zadnych wyciekow elektrolitu, nic sie nie grzeje...



Dzis zdobylem jakies schematy do APC UPS, i bede go dalej badal, juz ze schematem w dloni. Czy ktos z Was ma doswiadczenie z serwisowaniem takiego sprzetu? na co powinienem po pierwsze zwrocic uwage w przypadku takich dziwnych objawow?



Dnia 19 Jun 2006 00:08:39 -0700, DJ tak nawijal:

Na logi. Moze akurat ktos ustawil mu autokalibracje i on, biedny, probuje ja przeprowadzic?

Franciszek Sosnowski napisał(a):

Logi (z apcupsd), z czasow kiedy ten egzemplarz pracowal w systemie przegrzebalem, nic w nich nie ma nienormalnego... UPS byl i jest pod moim wylacznym nadzorem zarowno fizycznym jak i programowym (tylko ja mam roota), tak wiec raczej wykluczam czynnik osob trzecich. Kalibracja baterii byla robiona ostatni raz jakies dwa lata temu, i z tego co pamietam kalibracja musi byc odpalana recznie, nie da sie ustawic automatem w tym modelu (eeprom nie jest modyfikowalny przez operacje z hosta poprzez RS232). Jedynie automatyczny moze byc selftest, ustawiony chyba raz na tydzien.

PRAWDOPODOBNIE PRZEKAZNIKI SIE NADPALILY I ISKRZA. DO WYMIANY LUB PRZECZYSZCZXENIA.

3mta sie , tdq

A spawdzales bezpiecznik F3, to mniniaturowy bezp 1A u mnie (a mam takiego samego ups'a) byl on rozwalony i dlatego sprzet nie wlaczal sie. Bezpiecznik znajduje sie po lewej stronie tego najwiekszego elektrolita na plycie(gdy aku masz po prawo)

tdq napisał(a):

Biore te ewentualnosc pod uwage. Wczoraj podczas rozkrecenia calosci stwierdzilem w microswitchach panelu przedniego osniedziale styki (pewnie srebrne).

Przekaznikom przyjrze sie wieczorem... Gorzej bedzie jak sa to hermetyczne - to juz tylko ich wymiana.

NoRek napisał(a):

Sa dwa takie bezpieczniki, polprzewodnikowe 1A 250V. Oba przewodza, ale sprawdzalem tylko na niezasilanej plycie. Dzis bede robil pomiary na zasilanej plycie, ze schematem w dloni.

Tak wiec podziele sie dalszymi postepami tej naprawy... Okazalo sie ze wszystkie schematy jakie znalazlem nie pasuja do mojeo UPSa... U mnie plyta ma oznaczenie 640-0911-A APC rev 7 I tak zostalo mi tylko szukanie fizycznie po plycie, bez schematu. Znalazlem brak podanego zasilania na logike, stabilizatory liniowe w ogole niezasilanie, i po sznurku do klebka znalazlem jeden felerny tranzystor ktory mial zalaczac przekaznik podajacy zasilanie na logike. pnp KSP2907 mial przepalone zlacze B-E, i nawet udalo mi sie znalezc taki sam w tzw szufladzie. Przelutowalem, podlaczylem wszystko spowrotem. Wlaczam UPSa do sieci, wlaczam przelacznik na tylnym panelu, wciskam mu guziczek [ | ] z przodu, on startuje. Pomiar napiec na plycie, jest elegancko +12 na komparatorach, +5 na cyfrowce. OK, jestem happy. Mija 5 sekund, urzadzenie zaczyna automatyczny selftest, czyli przelacza sie na baterie. Dziala nadal, nie wylacza sie. Po 3 sekundach bum, cos strzelilo i sie dymi. Co ciekawe selftest nic sobie z tego nie robi, idzie dalej jakby nigdy nic... Szybko odlaczam przewod sieciowy i baterie. poszly klucze :( STP4310, 3sztuki na jednym radiatorze, czyli polaczone rownolegle. Dwa odfrunely od razu w powietrze, trzeci sie ladnie rozzazyl do czerwonosci. Co ciekawe tylko te trzy zdechly, pozostale wygladaja na zdrowe, nie maja objawow przebicia. Pozostale radiatory sa zimne. Bezpieczniki baterii cale. Zadnych zwarc na plycie nie zrobilem, zadnego srubokreta tam nie zostawilem, wiec zastanawiam sie skad takie fajerwerki? Jakis latch-up gdzies w obwodzie sterowania tych kluczy? Bo nic innego mi do glowy nie przychodzi... Wiecej zniszczen nie widac, przynajmniej optycznie. Juz dzis nie mam sily przy nim grzebac :( Podbudujcie psychicznie, bo sie podlamie :( Probowalem jeszcze poszukac w datasheetcatalog.com STP4310, motorola, ale mi nie idzie. Google zwraca kupe wynikow, ale datashita pod zadnym nie ma... Ech czas do snu, bo dzis juz nic nie zdzialam.

Dnia 20 Jun 2006 15:14:09 -0700, DJ tak nawijal:

Jak pamietam to te male SU nie byly true online (czyli nie prostownik -> bateria -> generator), lecz uzywaly trafa w dwie strony.

Moze nietylko? Albo jednak cos sie tam mialo odlaczac oprocz tego? Jesli cos poebalo sie z przekaznikami, to mozliwe, ze koncowka mocy dostala zasilanie z sieci. Tak mi sie wydaje z ogromu zniszczen...

Natomiast to, ze padla tylko jedna sekcja - w sumie nic nienormalnego; polecial najslabszy tranzystor, jak polecial, to sekcja miala juz tylko dwie sztuki vs. trzy na drugiej sekcji, wiec te dwa pozostale juz musialy poleciec do konca.

U¿ytkownik "DJ" snipped-for-privacy@polbox.com napisa³ w wiadomo¶ci news: snipped-for-privacy@u72g2000cwu.googlegroups.com...

ech... a kilka postow wczesniej mozna by³o wyczytaæ ¿e apc to takie super...... a rodzime sk³adaki to tylko do muzeum lub na smietnik.......... MM.

Michal Machowski napisał(a):

A czy ja temu zaprzeczam? Nie. Kazde urzadzenie po jakims okresie uzytkowania sie psuje. Akurat moj egzemplarz pracowal 24/7/365 jakies 10-11 lat Serwisowanie urzadzenia bez schematu, to juz samo w sobie sprawa nieciekawa, i tym samym ryzykowna. Opisywany przeze mnie model to konstrukcja z 1993, wyprodukowany w 1995 i od tamtego czasu urzadzenie bylo caly czas w sluzbie, pracowalo solidnie.

Rodzime skladaki, jak to nazywasz, sa robione po to zeby bylo tanio, na potrzebe rynku, ktory ciagle wola taniej i taniej... czyli oszczednosc na wszystkim - od zalozen konstrukcyjnych do wykonania i oszczednosci materialowych. Coraz trudniej o trwale, solidne sprzety. Dotyczy to nie tylko upsow, mowie ogolniej. Oczywiscie kazdy ma wolna wole wybierac, stosownie do swoich potrzeb, i mozliwosci portfela.

Apropos na przyklad APC - to sprzet dla tych ktorzy wiedza dlaczego akurat takiego potrzebuja. Jesli ktos nie wie / nie chce wiedziec - moze kupic cokolwiek innego tanszego.

Franciszek Sosnowski napisał(a):

Czyli tzw line-interactive?

Mozliwe... skoro jeden przekaznik nie zaskoczyl (ten od podania zasilania na plyte), to moze identyczna sytuacja byla ze sterowaniem innego... Kurcze, moglem zapodac szeregowo z bateria jakis mniejszy bezpiecznik, np. 3-5A. Madry Polak po szkodzie :-/ Dodam tylko ze jesli chodzi o serwisowanie UPSow to robie to pierwszy raz... Poczatki zawsze sa trudne, a tu jeszcze dodatkowo bez schematu.

Teraz to kurcze wymontowac z radiatorow. Przydalby sie jakis fajny torx, ktory na "glowke" szersza od "oski". Wkrety ktorymi sa przykrecone radiatory sa tak sprytnie zrobione ze maja otwor na przelot w srodku, tak ze da sie je wykrecic z wewnetrznych radiatorow, bez zdejmowania zewnetrznych.

BTW czy ktos moze wie skad zdobyc datasheet tych tranzystorow? STP4310 Bede szukal zamiennikow, tylko musze znac parametry...

Dzieki za zainteresowanei tematem :)

Dnia Wed, 21 Jun 2006 08:34:37 +0200, Michal Machowski tak nawijal:

Czuje, ze to do mnie po czesci...

Nie chcialem sie tutaj 'brandzlowac', ale chyba dopisze, ze ilosc czasu mojego dawnego fidela spedzona w serwisie byla wieksza niz czasu w gniazdku - stad pomysl zamienienia go wlasnie APC'kiem.

A moglem dopisac, a jakze, tylko by zarzucano, ze robie marketing. Dla mnie jest sprawa oczywista: zarowno przyjemnosc obslugi, jak i bezawaryjnosc w moim przypadku wypadly na zdecydowana korzysc MGE (EX10 dziala juz od 6 lat, wraz z zewnetrznymi bateriami daje prad na cala elektronike domowa i oswietlenie awaryjne), zas SU700 zasila 2 kompy, bodajze od 5 lat. Ciagle dzialaja.

I chyba po to jest grupa newsowa, ze kazdy pisze swoje spostrzezenia. Moze to, ze wypowiedzialo sie tylko tyle osob wynika z faktu, ze nie maja/mieli fidela razem z innym upsem, moze nie serwisowali ich tak namietnie... Poza tym na poczatku to byla tylko zwykla usterka, ktora serwis naprawilby pewnie w pol godziny - to, ze watek rozwinal sie w tym, a nie innym kierunku wynika raczej z faktu, ze wlasciciel postanowil sobie poeksperymentowac (i slusznie, bo na tanim sprzecie), zamiast wysylac do serwisu, ktory kosztowalby dla tego modelu pewnie wiecej, niz kupno nowego.

Dnia 21 Jun 2006 01:10:03 -0700, DJ tak nawijal:

Cos w tym stylu. Nie wiem czy to sie w nomenklaturze napewno tak nazywa (bo i rozni producenci robili rozne marketingowe chwyty), ale wlasnie taki z lat 90, z kwadratowym przodem, tyle, ze 700, byl wlasnie z przelaczanymi uzwojeniami.

Kto wie... BTW czy on juz mial obnizanie i podwyzszanie napiecia? Moze akurat sie wlaczyl ktorys stopien 'pompowania'? Z ciekawostek to omawiany pare postow nizej Fidel wlasnie z 'pasywnym', czyli bez uzycia bakterii, podwyzszaniem mial notorycznie problemy.

Franciszek Sosnowski napisał(a):

Tu juz sam mam watpliwosci... Po tym jak stwierdzilem rozbieznosc miedzy schematem a plyta, to juz mam watpliwosci na ile jest ten sprzet zgodny nawet z user guide. Schematu nie mam, a tak na oko sadzac - za malo jest przekaznikow - mam tu tylko trzy, i jest za malo wyprowadzen po wysokonapieciowej stronie transformatora (trzy). W przykladowym schemacie APC boost/trimm przekaznikow jest 4 i trafo ma

4 wyprowadzenia po stronie 'wysokiej'.

Podczas uzytkowania nie mialem sytuacji kiedy napiecie sieci przez zauwazalny okres czasu wykraczalo poza zakres. Zwykle byl to calkowity zanik. Zreszta dla pewnosci jeszcze przekopie stare logi apcupsd pod tym katem.

Dnia 21 Jun 2006 06:25:06 -0700, DJ tak nawijal:

Hah, co do boost/trim to oczywiscie sie da, tylko czy tak jest to wlasnie zrobione? Ja bym zrobil to w ten sposob na 2 przekaznikach: boost: in->2, out->2a trim: in->2a, out->2 normal-charge: in->2, out->2 quick-charge: in->2a, out->2a

Trzeci przekaznik sprzega calosc do sieci, gdy jest zasilanie. Jak pamietam to w nieszczesnym fidelu ladowania mialo nie byc (bylo celowo odlaczane - tylko po co?) w boost mode. I nie bylo w ogole trima - wtedy franca leciala z bakterii. Niestety nie mam teraz dostepu do SU, ale gdyby, to by mnie korcilo z ciekawosci pogrzebac :)

Tak sobie tutaj pisze, ale po namysle, jednak sklanialbym sie, ze glowny sprzeg mogl zostac za wczesnie dolaczany i przez to wlasnie polecial stopien mocy.

W moim SU przechodzenie przez trim nie trwa dlugo - raptem tyle, ze przekaznik od trim/boost nie zdazy nawet dojsc do konca, a juz zostaje 'obejdziony' przez druga strone. Zaraz potem oba na raz wracaja do pozycji normalnej. Niemniej jesli jeszcze jakis tranzystor zawiodl (ktory moze mial dowierac do masy baze tego, ktory wymieniles - zgaduje), to na jakis czas miales generowanie + zasilanie na raz :(

Ciagle nie chce mi sie wierzyc, ze ten tranzystor dawal prad tylko na logike, chocby z tego powodu, ze pisales, ze dzialal, ale padal, jednak dopiero przy selftescie (selftest w APC SU rozumiem jako test koncowki mocy na te pare sekund, a nie diag procka), a zasilanie generatora do tej koncowki jest przeciez tam ciagle.

Podeslij schemat - tak z ciekawosci. snipped-for-privacy@fran.pl

Precyzyjnie mowiac: sterowal baza innego tranzystora NPN, ktory sterowal zasilaniem cewki przekaznika ktory to przekaznik zalaczal zasilanie na plyte chyba przez dodatkowy maly transformator

ten stary KSP2907 dawal jakies durne pomiary - w plycie (niezasilanej) pomiar multimetrem zlacza BE pokazywal 1,8V, po wylutowaniu ponowna kontrolka 0,65V(moje zdiwienie), po wlutowaniu pomiar 0,65V, po zalaczenniu dzialalo wszystko pol sekundy, wylaczal sie, i pomiar tego samego miejsca dawal znow 1,6 -1,8V. Dziwne jakies zachowanie, zamienilem innym, tego samego typu. I nie szukalem juz innych uszkodzen w poblizu, a powinienem, bo zlacze BE tak samo z siebie sie nie wywraca...

Na razie dam sobie ze dwa dni spokoju od tego UPSa, wroce do grzebania w nim w przyszlym tygodniu.

Dnia 21 Jun 2006 13:45:55 -0700, DJ tak nawijal:

Chodzi o cos w stylu Q44 i Q45 z obrazka SU_02.gif?

Moze sie noga upalila i cos tam dotykalo/niedotykalo?

Dzieki.

Franciszek Sosnowski napisał(a):

Tak, z tym ze ten blizej przekaznika jest NPN (2N2222), ten dalej od przekaznika jest PNP (KSP2907)

Chyba ze wewnatrz tranzystora. Z zwenatrz wygladal na zdrowy, a i lut byl poprawny.

Dnia 21 Jun 2006 23:08:16 -0700, DJ tak nawijal:

Hm... to teraz zagadka wszehczasow: przy niesprawnym tranzystorze uklad startowal i wykonywal shutdowna, przy sprawnym sie zjaral... (a zobacz na schemacie co ten maly trafek robi :) ). Jakis paranoiczny zbieg okolicznosci?

Join the Discussion

Have something to add? Share your thoughts — no account required.

Didn't find your answer?

Ask the community — no account required