Pan Andrzej napisał:
Trudno z całą stanowczością dziś powiedzieć, kto wpadł na ten pomysł. Dość powiedzieć, że w innych konstrukcjach nie spotykało się pamięci o pojemności 2^(2n-1). Teksańczycy oczywiście swój znaczek na plastiku stawiali, bo jakże by inaczej. Ale kto robił lepszy interes, to już trudno dociec -- w handlu takie kości też się nie zdarzały.
No i używano, nawet jak się część tej pamięci marnowała. Oczywiście jeśli kogos było na to stać -- ale zabronione nie było.
Nie, to już z innych czasów. W końcu opanowano produkcję pamięci 64k, uzysk się zwiększył, nie było więc "surowca" do produkcji kości 32k, a ceny tak spadły, że i tak było dużo taniej niż pierwotnie rozszerzenie z 16k do 48k w cenniku Sinclaira.