Czy ktoś ma jakiś pomysł na przeniesienie napędu do kiści amatorskiego robota? Próbowałem: linki rowerowe - zbyt duży opór robią no i działają w jedną stronę, linka prędkościomierza - trzeba zamieniać na ruch obrotowy no i jest zbyt elastyczna, cięgna na rolkach - kłopot jest ze zmianą długości podczas ruchów ramion robota myślałem jeszcze nad hydraulicznym przeniesieniem - coś w rodzaju dwóch strzykawek połączonych rurką Będę wdzięczny za sugestie - nawet takie na pozór bez sensu - mogą mi coś podsunąć. Mirek.
robot - przeniesienie napędu do kiści
May 28, 2006
14 Replies
Witam.
U mnie w pracy roboty VRS na ostatnie 3 osie naped maja przeniesiony za pomoca paskow klinowych z zabkami. Sam nie dawno chcialem sobie takiego malego robota zlozyc. Zrezygnowalem wlasnie ze wzgledu na problem sterowania ostatnich osi.
Pozdrawiam. Maurycy.
Serwa modelarskie i cięgna modelarskie? Cięgna stawiają nie zbyt duży opór. Jedno serwo to koszto koło 25zł no i łatwo nimi sterować
pozdr Użytkownik "Mirek" Czy ktoś ma jakiś pomysł na przeniesienie napędu do kiści amatorskiego
Filip Gdynia napisał(a):
Serwa odpadają - mam silniki krokowe ze śrubą i tym chcę napędzać. A jak wygląda to cięgno? coś w rodzaju linki z pancerzem?
Mirek.
Użytkownik "Mirek" Czy ktoś ma jakiś pomysł na przeniesienie napędu do kiści amatorskiego
a co to są kiści ? nie pytasz o samo przeniesienie napędu ale też o napęd, wszystko zależy ile masz miejsca, jak szybko to ma działać, jaką moc ma mieć, można zastosować serwoechanizmy, silniki liniowe, tłoki pneumatyczne oraz hydrauliczne, wszystko zależy ile masz kasy, czasu i wiedzy
blur napisał(a):
Mnie uczono, że taki klasyczny robot składa się z ramion i kści - kiść służy do orientacji końcówki (narzędzia) w przestrzeni.
Nie pytam o napęd - napędem są silniki krokowe ze śrubą - w przypadku ramion działają bardzo dobrze (jak na amatorską konstrukcję), w przypadku kiści tym bardziej się sprawdzą, bo nie trzeba tu dużej siły, problemem jest tylko przeniesienie napędu z podstawy robota na koniec drugiego ramienia, bo nie sposób umieścić tam trzy duże i ciężkie napędy. Mirek.
Najprosciej ci bedzie przeniesc kabelkiem :-) Czyli silnik w nadgarstku.
A duze przewidujesz wychylenia ? bo cos w rodzaju walu z przegubami Cardana sie nada gdzies do +/-45 stopni.
Wygodniejsze paski zebate. Tylko duzo kolek roznych wychodzi :-(
Eee - jak dobrze zaprojektujesz to problem mniejszy. A reszte mozna skorygowac w sterowaniu.
Ciezko chodzi.
Moze jakas pneumatyka ?
J.
Użytkownik Mirek napisał:
a może cos 'podobnego" do linek rowerowych? ponieważ działają tylko w jedna stronę to trzeba zakładac parami, a jesli typowo rowerowe naja za duzy opór, to może wystarczy dobrzc sobie odpowiednie miękkie stalówki (w jakiejś Castro-ramie), np 1mm, a do tego cienkie wężyki? nasmarować dobrze i powinno smiegać. w końcu ciegła w samolotach tez tylko ciagną :P
wloczykij
J.F. napisał(a):
ramiona odchylają się w tej chwili jakieś 160 stopni - oczywiście można to ograniczyć, ale skąd wziąć takie małe przeguby? no i 90 stopni to troche jednak za mało.
No powiedzmy dwa paski i cztery koła na jedną oś a osi przewiduję trzy - chyba zbyt drogo wyjdzie, poza tym chyba nie da się tak zrobić, żeby wychylenia ramion nie powodowały przesunięć pasków.
Liczę sie z tym. Przy opracowywaniu ruchów robota metodą ustawiania i zapamiętywania punktów to nie ma problemu, ale jak ktoś będzie to chciał matematycznie zamodelować i obliczyć to powodzenia ;)
Fakt - próbowałem już, ale mam plastykowe strzykawki. Może spróbuje jescze takie z gumowym tłoczkiem.
hmmm.. zbyt nieprzewidywalna. Trzeba by siłowniki z enkoderem położenia.
Mirek.
przyłaczam się do pomysłu, a linki możanby puścić swobodnie , tylko trzeba zapewnić naciąg może po prostu dorzucić mocną sprężynę? Można to ciekawie rozwiązać stosując np. 3 bębny żeby przenieść napęd z podstawy poprzez 1 przegub do "kiści" tyle że widze to dla 1 osi jak to zrobić dla 2 albo 3 to juz jest problem. Jednak droga wydaje mi się słuszna ze względu na prostotę i niewielkie koszty, zakładając oczywiście że siły nie są duże.
sklepy modelarskie ? Mozna tez jakos zrobic samemu
formatting link
Musialbys robocika ROMIK obejrzec. Nic lepszeg niz to nie znalazlem
formatting link
Widac tam jeden z silnikow napedu ramienia i jeden chwytaka. Druga para jest po drugiej stronie.
Silnik na dole obraca swobodnym kolem zebatym na osi "barkowej". To przez pasek obraca podobne swobodne na osi "lokciowej". A to przez kolejny pasek kreci kolem na osi "nadgarstkowej" - i pochyla kisc. Drugi rownolegly uklad przes kolko stozkowe obraca chwytakiem.
Poruszanie ramieniem i przedramieniem zachowuje pozycje chwytaka [np pozioma]! Natomiast pochylenie chwytaka niestety nim kreci :-)
Tym wieksza satysfakcja :-) I wcale to nie jest takie trudne.
Na pewno nie chcesz na serwach ?
formatting link
J.
Mirek napisał(a):
Ja bym się niezgodził z tym dużym oporem: posmaruj olejem rozpuszczonym w będzynie i powinno być dobrze. Odnośnie działania w jedną stronę to rozwiązaniem może okazać się sprężyna wracająca linkę (chyba że siły działające w obie strony muszą być takie same).
Mirek napisał(a):
Chyba mam rozwiązanie: pancerz z linki rowerowej i w środku struna od gitary - testy wypadły zachęcająco. Próbowałem wcześniej w środek wsadzić grubą żyłkę - niestety zaciera się. Linki faktycznie dam po dwie albo sprężyna powrotna - to jescze przetestuje.
Mirek.
proponuję cięgna od nawiewów w samochodzie, własnie ostatnio miałem okazję sie przyjżeć, rozbierając panel z pokrętłami, stalowa sztywna linka (nie plecionka) w pancerzu, podłaczona do pokretła lub suwaka, pracuje w obie strony bez sprężyny. a jak poszukasz na szrocie, to będzie za pół darmo pozdrawiam s_13
s_13 napisał(a):
Zgadza się, ale na stosunkowo prostych odcinkach a u mnie w najgorszym razie będzie 2 zakręty po prawie 180 stopni i do tego przydało by się
10cm posuwu.Mirek.
Join the Discussion
Have something to add? Share your thoughts — no account required.
Didn't find your answer?
Ask the community — no account required